Kotleciki z kurczaka dla małych i dużych dzieci

Chcesz mieć siłę jak Popeye? Jedz szpinak 🙂

Szpinak często kojarzy nam się ze zmorą z dzieciństwa. Jednak dobrze przyrządzony jest naprawdę pyszny:)

Szpinak to źródło wartościowych składników odżywczych. Jest bogaty między innymi w żelazo i wapń oraz witaminy: E, K, C, B1, B2, B6. Jest także źródłem antyoksydantów, które wspierają naturalne mechanizmy obronne naszego organizmu.

Dziś propozycja na zdrowe drobiowe kotleciki ze szpinakiem. Pamiętaj, aby kupować mięso ze sprawdzonego źródła, zwłaszcza drób, bo właśnie drób najczęściej jest napakowany chemią.

 

 

Składniki:

2 piersi z kurczaka

250 g szpinaku (może być mrożony)

1 średnia cebula

1 mała cukinia

2 ząbki czosnku

2 jajka

kilka łyżek oleju kokosowego

sól morska

pieprz czarny

gałka muszkatołowa

1 łyżeczka suszonego tymianku

olej kokosowy

 

Przygotowanie:

Mięso zmieliłam. Na tarce starłam cebulę, czosnek oraz cukinię. Posiekałam szpinak na bardzo drobno. Wymieszałam mięso, jajko, warzywa i przyprawy. Uformowałam kotlety. Na patelni rozpuściłam (na małym ogniu) olej kokosowy. Zwiększyłam ogień i smażyłam kotleciki po kilka minut z każdej strony. Kotlety smakują najlepiej, gdy robi je cała rodzina :).

 

Mniam! 🙂

19 maja 2016 / 14 komentarzy

Komentarze do wpisu 14 komentarzy

  • Sylwik napisał(a):

    Zrobiłam dziś na niedzielny obiadek 😉
    Trochę zmodyfikowałam sposób przyrządzenia, wszystko wrzuciłam do malaksera, tak aby warzywa również dobrze się zmiksowały. Moje dzieci jak by zobaczyły kawałki cukini i szpinaku, nie zjadłyby. A tak powstała w miarę równomierna masa 🙂 Zrobiłam tez 2 rodzaje najpierw usmażyłam masę bez szpinaku, a do reszty domiksowałam trochę szpinaku, oczywiscie wolały te bez szpinaku ale zjadły obie wersje. Polecam miksowanie dla warzywnych niejadków 😉 Nie zdradziłam im też że w środku jest szpinak, powiedziałam że te zielone drobinki to przyprawa 😉 Kotleciki podałam z ryżem basmati i jarzynką z buraczków z przepisu Ani (znalazłam pod przepisem na barszcz wigilijny)
    Aniu dziękuję za ten przepis! moje dzieci pierwszy raz zjadły choć trochę szpinaku 😉

  • ewela napisał(a):

    ciekawy przepis,pewnie sa pyszne

  • Aga napisał(a):

    Wyszły zdecydowanie inaczej wyglądające ale bardzo smaczne! Polecam 😉

  • Marlena napisał(a):

    Pani Aniu, bardzo lubię szpinak ale wyczytałam, że żeby organizm skorzystał z jego właściwości odżywczych trzeba umieć łączyć go z odpowiednimi składnikami. Podobno przez szczawiany znajdujące się w szpinaku trzeba go łączyć z np. mlekiem, serem ricotta, śmietana, bo w przeciwnym razie szczawiany „zniszczą” wapń z kości, czy to prawda ? Z czym łączyć a z czym nie łączyć szpinaku ?

  • Monika napisał(a):

    moje wyszly na maxa zielone :)))) i raczej nie wygladaja jak te na zdjeciu. Pomysl dobry uwielbiam cukienie ale nastepnym razem zdecydowanie mniej szipnaku :)))))

  • Ania napisał(a):

    A szpinak mrożony może być?

  • Karola napisał(a):

    apetycznie wyglądają 🙂

  • Iga napisał(a):

    Dziekuje Aniu za przepis dla dzieci.

  • Kamila napisał(a):

    Ciekawy przepis! i do tego jak smacznie te kotleciki wyglądają <3

  • AlicjaS napisał(a):

    Nie jestem pewna czy czytelniczki są świadome co to znaczy dobre źródło e przypadku kurczakow. Sama jestem zdziwiona jak duzo ludzi nie wie w czym problem z kurczakami ? nie mówiąc juz o tym jak mało sklepow ma kurczaki eko-wolnochodzące, nawet w Warszawie… moze mozna się poratowac indykiem? ?

  • Michalina napisał(a):

    Super kotleciki, muszę wypróbować w swojej kuchni. Aniu, zakupiłam Twoją najnowszą płytę i muszę przyznać, że skradła moje serce. Podoba mi się w niej wszystko: od sposobu w jaki prowadzisz trening po tło, które wygląda jak pomieszczenie w domu, a nie sala fitness, co sprawia, że jeszcze ciężej o wymówkę! A pomysł z rozdzieleniem treningów na dni tygodnia to strzał w dziesiątkę!Jestem świeżo po maturach i postanowiłam, że najdłuższe wakacje życia poświęcę na poprawienie formy i stylu życia, bo mimo iż nie jest źle warto zadbać o to, aby było jeszcze lepiej. Czekam na więcej Twoich treningów, pozdrawiam 🙂

  • Mariola napisał(a):

    Pysznie wygladaja, na pewno ten przepis wyprobuje. Oby tylko posmakowaly mojemu niejadkowi, 2.5 letniej corce ktora ma dlugi jezyk na wszelkie nowe potrawy. Trzymaj kciuki Aniu ?

  • Kamis napisał(a):

    Minami wyglądają smakowicie
    ? Jutro robię ?

  • Kamis napisał(a):

    Minami ? Jutro robię ?

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *