Kofeina w ciąży

Kofeina w ciąży

Rozpocznijmy od kilku zdań na temat samej kofeiny.

Kofeina jest stymulantem oraz diuretykiem. Jest substancją występującą w przyrodzie w co najmniej 60 roślinach (liściach, nasionach i owocach). Można ją znaleźć w wielu produktach spożywczych i napojach. Znajduje się w kawie, herbacie, napojach gazowanych, czekoladzie i niektórych napojach energetycznych i lekach.

 

Nie ma zbyt wielu badań na temat wpływu kofeiny podczas ciąży. Najlepiej zatem być ostrożnym i ograniczyć jej spożywaną ilość.

 

Jak wyglądają zalecenia?

W Wielkiej Brytanii zaleca się spożywanie maksymalnie 300 mg kofeiny na dzień, inne  wyniki badań sugerują, aby spożycie kofeiny nie przekraczało do 200 mg – większa ilość powoduje wzrost ryzyka poronienia.

Najlepiej i najbezpieczniej jest wypijać filiżankę dobrej jakości parzonej kawy, uzyskanej metodą filtracyjną ponadto przefiltrowaną i bez substancji kardiotoksycznych.

Wg niektórych badań zbyt duża ilość kofeiny może powodować poronienia. Inne badania zaprzeczają temu twierdzeniu. Jeśli jednak nie będzie 100% badań warto ją ograniczyć do wspomnianych już 200 mg dziennie.

 

Jeśli karmisz piersią, ogranicz kofeinę do nie więcej niż dwóch filiżanek kawy dziennie.

 

Jak kofeina wpływa na Ciebie i Twoje dziecko w czasie ciąży?

Kofeina nieznacznie zwiększa ciśnienie krwi oraz tętno. Jest substancją moczopędną. Może powodować zdenerwowanie, po jej wypiciu może się pojawić  niestrawność oraz problemy ze snem.

Zdarza się, że w trakcie ciąży, możesz być  szczególnie wrażliwa na kofeinę i czuć do niej wstręt. W takich wypadkach słuchaj swojego organizmu.

Gdy pijesz kofeinę będąc w ciąży, wiedz o tym, że  przechodzi ona przez łożysko do dziecka. Łożysko rośnie w macicy i dostarcza maleństwu pokarm i tlen przez pępowinę.

 

Jakie pokarmy i napoje zawierają kofeinę?

Czytaj etykiety na opakowaniach

 

  • kawa i produkty o smaku kawy, takie jak jogurt i lody
  • herbata
  • niektóre napoje bezalkoholowe
  • napoje energetyczne
  • czekolada i wyroby czekoladowe
  • gorące kakao

Poniższa lista przedstawia przybliżoną ilość kofeiny w  żywności i napojach.

  • filiżanka kawy 40-180mg
  • filiżanka parzonej herbaty 20-90mg
  • Red Bull Energy Drink 67mg
  • 1 filiżanka lodów kawowych  58 mg
  • gorąca czekolada 5mg
  • 2 tabletki leku przeciwbólowego zawierają często nawet do 130 mg

 

Niektóre produkty ziołowe także zawierają kofeinę. Należą do nich guarana, yerba mate, orzechy kola i wyciąg z zielonej herbaty.
Ziołowe produkty wykonane są z roślin, które są nie są używane w kuchni i medycynie. Jeśli jesteś w ciąży, nie należy używać takich preparatów, ponieważ nie wiadomo, jak dużo kofeiny one zawierają.

 

Jakie leki zawierają kofeinę?

Niektóre leki stosowane w czasie przeziębienia i do łagodzenia bólu, w tym bólu głowy i migreny. Food and Drug Administration (FDA tzw) zaczął wymagać etykiet z informacją na tego typu środkach farmaceutycznych.

 

Jeśli jesteś w ciąży, porozmawiaj ze swoim lekarzem przed zażyciem jakiegokolwiek leku, również tych które nie zawierają kofeiny.

 

Fakty i mity?

 

Pytanie: Kofeina powoduje wady wrodzone u dziecka?

Fakty: Liczne badania na zwierzętach wykazały, że kofeina nie powoduje wad wrodzonych ani przedwczesnego porodu.

 

Nie było żadnych rozstrzygających badań przeprowadzonych na ludziach; Jednak należy zachować ostrożność, dla bezpieczeństwa dziecka

 

Pytanie: Kofeina powoduje bezpłodność?

Fakty: Niektóre badania wykazały związek pomiędzy wysokim poziomem spożycia kofeiny i problemami z płodnością.

 

Pytanie: Kofeina powoduje poronienia?

Fakty: The New England Journal of Medicine przeprowadzili badania na 562 kobietach, które poroniły w  6-12 tygodni. Naukowcy odkryli, ze kobiety pijąc więcej niż 5 filiżanek kawy zwiekszyły ryzyko poronienia. Faktycznie ilość 5 filiżanek jest naprawdę duża i zdecydowane nie jest dozwolona w ciąży.

W 2008 roku przeprowadzono dwa badania nad wpływem kofeiny na poronienie – wykazano różne wyniki.

W jednym z badań opublikowanego przez American Journal of Obstetrics and Gynecology, że kobiety które spożywają 200 mg lub więcej kofeiny na dobę są dwukrotnie bardziej narażone na poronienia jak te, które nie spożywają żadnego kofeiny.

W innym badaniu wydanym przez Epidemiology, również wykazano, że kofeina może  zwiększyć ryzyko poronień u kobiet, które wypił minimalną ilości kawy dziennie (między 200-350mg dziennie).

 

Dodano i zebrano także inne potencjalne czynniki ryzyka poronień takie jak: wiek matki, palenie papierosów, spożywanie alkoholu, wanna z hydromasażem.

Ze względu na sprzeczne wnioski z licznych badań, the March of Dimes (http://www.marchofdimes.org) przekonywuje, aby kobiety w ciąży ograniczyły kofeinę do mniej niż 200 mg dziennie.

Pytanie: Czy kofeina jest bezpieczne podczas karmienia piersią?

Fakty: Naukowcy American Academy of Pediatrics (AAP) uważają, że kofeina bezpieczna jest dla karmiących matek ale tylko w niewielkiej ilości, ponieważ może przenikać do mleka matki. Konieczne jest zatem ograniczenie kofeiny. Dzieci karmione piersią kobiet, które piją więcej niż 2 do 3 filiżanek kawy dziennie mogą mieć problemy z nerwowe i problemy ze snem.

Reasumując.

Dawka kofeiny podczas ciąży nie powinna być większa niż 200 mg dziennie, ale…słuchaj swojego organizmu.

Niektóre kobiety czują, że powinny zmniejszyć lub wyeliminować spożycie kofeiny na podstawie takich objawów jak: kołatanie serca, niepokój, wysokie ciśnienie krwi, wysoki poziom cukru we krwi, nadmierne pocenie się i drżenie rąk.

 

 

14 października 2016 / 44 komentarze

Komentarze do wpisu 44 komentarze

  • Ania M napisał(a):

    Picie kawy w ciąży to sprawa indywidualna. Ja np. zawsze miałam niskie ciśnienie, a w ciąży jeszcze spadło. Do tego stopnia, że wynosi ok 90/50. Jak nie wypiję jednej małej filiżanki rano to czuję się fatalnie i nie jestem w stanie funkcjonować. Bardziej boję się tych moich niskich ciśnień i związanego z nimi samopoczucia niż małej kawy 😉

  • Jowita Maciejewicz napisał(a):

    Wszystko z glowa i z rozsadkiem. I zgadzam sie z tym, ze nalezy sluchac swojego ciala. Ja na poczatku ciazy pilam kawe zbozowa. Natomiast pozniej pilam kawe mielona, jedna dziennie. Dobrze sie czulam jak wypilam kawe. Teraz karmie piersia i zawsze w poludnie pije kawe zeby miec sile na dalszy dzien. Moj maluch ma 3 miesiace i jest malym spioszkiem. Uwazam ze jezeli taka kawa sprawia nam przyjemnosc to nie jest to nic zlego.

  • Inka napisał(a):

    Bardzo rzeczowy i merytoryczny artykuł. Dziękuję! Uwielbiam Twoje wpisy.
    Obecnie od kilku tygodni w moim brzuchu bije maleńkie serduszko 🙂 A że za kawa nigdy nie przepadałam jej brak mi kompletnie nie doskwiera. Tęsknię jedynie za yerbą i szukam źródeł mówiących o ilości kofeiny w niej zawartej, bo poza kofeiną w niej zawartą inne składniki mają zdrowotne właściwości.
    Jeślibyś Ty Aniu, lub inne dziewczyny, posiadała takie dane to proszę o info. Może można wprowadzić maleńką jej ilość w ramach kofeinowego limitu 200mg. A tymczasem, póki takich informacji nie mam, woda, cytryna i imbir 😉 Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamy!

  • Rr napisał(a):

    Lubię czytać Pani BLOG-odwala Pani kawał dobrej roboty! Ale.. ilość literówek zawartych w powyższym tekście jest trochę irytująca. Może czepiam się szczegółów, ale one też są ważne. Pozdrawiam i życz dalszej owocnej pracy 🙂

  • Ewelina napisał(a):

    Gratulacje z powodu dobrej nowiny. To świetna okazja by napisać o tym ze dieta mamy karmiącej nie istnieje, wciąż pokutuja na ten temat mity. Bo mimo obrazka butelki na Facebook wierze ze spróbuję pani karmić piersią.

  • b.b napisał(a):

    Napisalam komentarz do wypowiedzi ,byl merytoryczny,nieobrazliwy i dlugo przebywal w oczekiwaniu na moderacje..w koncu zniknal..mozna wiedziec dlaczego??

  • Bożena napisał(a):

    Temat mnie nie interesował, choć często zaglądam na twojego bloga(bardzo lubię) ale ciąży akurat nie planuję;) ( mam już 1 za sobą;)) Ale musiałam przeczytać po „burzliwych komentarzach” 😉 Powiem tylko tyle- kawę uwielbiam i nie wyobrażam sobie dnia bez kawy ale w ciąży wszystko się zmieniło, kawa mi śmierdziała -nie dawałam rady wypić nawet 1 filiżanki, o innych energetykach pisać nie będę bo po prostu nigdy nie kupuje!
    Co do okresu karmienia piersią – piłam 1 kawę dziennie( czasami drugą słabiutką), żeby móc jakoś funkcjonować po nieprzespanych nocach , ale widziałam po dziecku, że po kawie było”bardziej pobudzone”. Bez dwóch zdań kofeina ani w ciąży ani w okresie karmienia piersią nie jest pożądana nie miej jednak tak jak Aniu napisałaś – w niewielkich ilościach, jeśli nie ma przeciwwskazań lekarskich – jak najbardziej;) Picie 3 i więcej filiżanek kawy nie jest dobre ani w ciąży ani u osób nie będących w stanie błogosławionym;) Artykuł oceniam na 5+ – nic dodać nic ująć ,Brawo Aniu za pomysły -tak trzymaj!

  • za 3 miesiace mama???? napisał(a):

    Co za społeczeństwo. Zero merytoryki, 100% złośliwości. Po pierwsze, to ze coś kiedyś bylo inaczej nie oznacza ze teraz będziemy robic tak samo. Na tym polega rozwój i postęp. Druga sprawa to w ciąży i nie tylko wiele kwestii jest sprawa INDYWIDUALNA. Ja np nie toleruje kwaśnych pokarmów, ktos mleka itd. Sama jestem w 7 miesiącu ciąży i NIE PIJE ANI KAWY ANI WINA. A wiele jest historii ze lampka wina… Dla mnie informacja ze alkohol in kofeina przenika przez łożysko do dziecka wystarczy zeby tego nie robic. Kochane mamy, czy dalybyscie swoim 1, 2, 3 … latkom ” lampkę wina” czy kawkę? Prawdopodobnie nie. Dlaczego wiec poić tym malucha w brzuszku? To moja opinia. W artykule nie dopatrzyłam sie tez sugestii w żadną stronę, pic/ nie pic. Informacje to fakty, merytoryka. A co czytelnik z tym zrobi to juz wedle uznania. Czytanie ze zrozumieniem to jeszcze najwyraźniej nieodkryte lądy. Smutne jest tez to ze tak ciężko podjąć merytorycznie bogata dyskusje. ” bede pic co chce bo nikt mi nie zabroni” – ok ale jesli juz ktos zdecydował sie wypowiedzieć do artykułu gdzie podane sa fakty, nie prywatne opinie i odczucia, to wypadałoby taka merytorykę zachować. To wymiana informacji. Wówczas każdy na podstawie argumentów zważy co bardziej przekonuje. Co do kwalifikacji, to Szanowni Państwo, ja nie byłam w usa a wiem jak wygląda statua wolności. Czy dobry lekarz onkolog musi miec raka zeby byl wiarygodny? Artykuł bardzo dobry.

  • Kierunek Chorwacja napisał(a):

    Nareszcie dobry tekst o piciu kawy w ciąży. Na nie piłam ani w trakcie ani jak karmiłam i skłamałabym mówiąc że mi jej nie brakowało.

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Dziękuję 🙂

      • Asia napisał(a):

        Ja piłam kawę, lecz w niewielkich ilościach, bardzo by mi jej bowiem brakowało. Jednak tylko kawę dobrej jakości, z certyfikowanych upraw, tak abym miała pewność, że mojemu dziecku nie szkodzę (ale taką kawę pijam „od zawsze”). Lekarz nie zabronił mi kawy – wręcz przeciwnie: stwierdził, że jeśli mój organizm reaguje dobrze, to nie muszę sobie odmawiać przyjemności. Tak samo ze słodyczami: przygotowywałam je sama, ze zdrowych składników i dawałam w ten sposób upust swoim zachciankom 🙂 Przez całą ciążę przytyłam 10 kg, do wagi sprzed ciąży wróciłam po 5 tygodniach. Jadłam sporo, bo ogólnie kocham jeść, ale też dużo się ruszałam. Ciąża to nie choroba, kofeina nie jest trucizną i i nie zaszkodzi dziecku. Osobiście nie traktuję kawy jako używki, więc tym bardziej w okresie ciąży nie widziałam powodów, aby jej sobie odmawiać. Dziewczyny, do wszystkiego podchodźmy ze zdrowym rozsądkiem!

  • Marcelina napisał(a):

    Ciekawe zestawienie informacji; może pomocne byłoby zamieszczenie linków bądź przypisów do badań, na które Pani się powołuje? Wydaje mi się jednak, że nie przekonają one osób, które nie czytają ze zrozumieniem… 🙂

  • agata napisał(a):

    Bardzo rzetelny artykuł niewiem o co afera na plotku☺właśnie takie artykuły bym chciała czytać na wp albo onecie .Widać, że ktoś się stara i wkłada w to serce☺

  • Kasia napisał(a):

    Krótko, treściwie i na temat. Ja bym tylko jeszcze dodała, że kawa powoduje odwodnienie organizmu i wypłukanie niektórych substancji odżywczych.

  • Anka napisał(a):

    Bardzo fajny blog, proszę robić swoje mimo tyłu hejtów, Podziwiam energię i uśmiech

  • emi napisał(a):

    Napewno cos w tym jest.
    Mam coreczke 1.5 roczna Karmie ja piersia a jak wypije kawe to w ogole nie chce spac popoludniu I biega I jest naprawde pobudzona,Dlatego warto jest poczytac takie artykuly dziewczyny. ….Pozdrawiam

  • Gosia napisał(a):

    Pani Aniu, czy jest jakaś różnica między kawą parzoną, z ekspresu a tą rozpuszczalną? Czy np. tej rozpuszczalnej można pić więcej? Czy nie ma ma to znaczenia?

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      kawa rozpuszczalna to nie kawa tylko trucizna…

      • Aneta napisał(a):

        Dokładnie , dlatego zawsze z mężem pijemy tylko kawę parzoną:) , a znajomi zawsze sie dziwią ze my tylko ” siekiery ” pijemy, wole to niż ta kawopodobny napój
        Pozdrawiam 🙂

        • agata napisał(a):

          kawa rozpuszczalna tworzona jest przez odparowanie kawy parzonej,więc nie jest taka zła i na pewno to nie jest trucizna ,jeśli jest dobrej jakości oczywiscie xD

  • b.b napisał(a):

    Skoro nie ma jednoznacznych badan czy kofeina jest bezpieczna dla plodu,lepiej moim zdaniem powstrzymac sie z piciem kawy tych 9miesiecy .Ogolnie trudno o jakies twarde dane z zycia prenatalnego bo nikt nie odwazylby sie prowadzic badan klinicznych na ciezarnych.Wszystko co wiemy pochodzi raczej z wnioskowania i korelacji.Sa tez doniesiena ,ze plod nie radzi sobie z przetwarzaniem nawet najmniejszej dawki kofeiny,po co wiec ryzykowac?Nie lepiej Aniu promowac zdrowe podejscie do ciazy bez uzywek?

    • Hania napisał(a):

      Jasne, najlepiej wszystkiego zabronic. Podobne strategie byly z matkami karmiacymi, diety eliminacyjne na wszelki wypadek i teraz biedne dziewczyny miesiacami jedza tylko gotowana marchewke z ryzem i pieczonego indyka. A moze jednak filizanka dobrej kawy nikomu nie szkodzi? I warto to tez zauwazyc i o tym pisac!

      • b.b napisał(a):

        Nie wszystkiego,tylko uzywek????.nie popadaj w ekstrema.Z papierosami tez rozsadna Mama na okres ciazy sie rozstaje.To w koncu tylko 9miesiecy.Uzywki to nie substancje niezbedne do zycia.

        • Hania napisał(a):

          Papierosy a kawa? Serio? Alkohol i papierosy w ciazy odpadaja z automatu, papierosy zawsze. Ale tak samo jak niewielka porcja alkoholu (poza ciaza) nie szkodzi, tak i filizanka kawy raz na jakis czas w ciazy (zdrowej, bez medycznych przeciwskazan jak nadcisnienie) tez nie zaszkodzi. Nie ma co przesadzac. Uzywka uzywce nie rowna. Czekolada tez jest uzywka, co nie znaczy, ze nie mozna sobie czasem pozwolic na kawalek. Warto przeczytac artykul, jezeli badania pokazuja ze umiarkowane spozycie jest ok to dlaczego za wszelka cene zabraniac?

          • b.b napisał(a):

            jak juz wspomniałam nie ma jednoznacznych badań czy kofeina jest bezpieczna w ciązy. Nie sposób tego sprawdzic. NIech każdy robi jak uwaza,ale skoro jest podjety temat to warto napisac ,ze jednak nie ma jednoznacznych badan czy szkodzi czy nie.

  • kamila napisał(a):

    DZIĘKUJE ANIU ZA KOLEJNY WAŻNY I BARDZO PRZYDATNY POST 🙂 Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA JAKIEŚ WARSZTATY DLA KOBIET W CIĄŻY 🙂 MAM NADZIEJĘ ŻE SIĘ POJAWIĄ.

    SERDECZNIE POZDRAWIAM

  • Monika napisał(a):

    Poproszę rownież informacje na temat diety matek karmiących. Z góry dziękuje i pozdrawiam.

  • Magda napisał(a):

    A ja mam ogromny problem z noedoborem zelaza…moze jakies menu? ????dzieki za artykuł????????

    • b.b napisał(a):

      Na niski poziom zelaza bardzo pomagaja zielone soki i koktajle.Zwlaszza polaczenie np lisci salaty,jarmuzu ,natki z witamina C.Zelazo bardzo sie lubi z wit C.czyli zielone koktajle na swiezo wyciskanym soku z cytrusow.Dodatkowo natka jest poprostu napakawana dobrem,malo kto wie ze to naturalna multiwitamina.Mozna ja jesc do wszystkiego,robic z niej pesto,dressingi do salatek.Ja np blenduje natke z koperkiem i sokiem z pomaranczy,dodaje oliwe,sol,pieprz ziola i pyszny dressing do salaty gotowy.

  • Agnieszka napisał(a):

    Może i coś w tym jest. Podczas pierwszych dwóch ciąż nie piłam kawy w ogóle. w trzeciej i czwartej piłam w ograniczonej ilości i niestey poroniłam obydwie. Robiłam wszelkie badania co mogło spowodowac poronienie i nie wykryto żadnego powodu… więc może to kawa …..no i stres którego w tedy miałam nadmiar

  • Justyna napisał(a):

    Ja staram się odzwyczaić od kawy, chociaż piję tylko 1 filiżankę dziennie, ponieważ bezskutecznie staramy się o dziecko i próbuję eliminować wszystko co mogłoby negatywnie wpłynąć na zajście w ciążę. Dodam jeszcze, że mam nietolerancję na wiele produktów, więc Aniu jesteś dla mnie inspiracją, jeśli chodzi o zdrowe odżywianie 🙂

    • Holy napisał(a):

      a nie lepiej sobie odpuścić? odstawiłam kawę, alkohol, słodycze i w ogóle te okropne nawyki, które wydają się nie pomagać w ciąży czy przy staraniu się o dziecko. po ponad roku starań, powiedziałam sobie dość! odpuściłam, wypiłam sobie, przestałam myśleć o tym co można, czego nie… wyrzuciłam testy owulacyjne i zaszłam w ciążę!!! 😀 co ciekawe lekarz zalecił mi kawę dziennie w ciąży ponieważ miałam bardzo niskie ciśnienie ( pierwsza ciąża z nadciśnieniem). i tak dorobiliśmy się synka, mamy parkę. podobna kofeina pomaga przy staraniu się o chłopca, czego dowiedziałam się już kupe czasu później. więc wrzuć na luz! 😉

  • Ewa napisał(a):

    Ja piłam 3 filiżanki w drugiej ciąży i uznałam, że jedyne co może zaszkodzić dziecku to stres.
    W pierwszej ciąży miałam stresu sporo i widać top moich dzieciach.
    Kawa napewno nie szkodzi moja córcia rozwija się ponad przeciętna, ma już 4 latka 🙂

  • Martyna napisał(a):

    a co z herbata matcha? Można ją pic?

  • Angelika napisał(a):

    W imieniu ciezarnych prosze o wiecej takich wpisow! 🙂

  • Zbyszek napisał(a):

    Ktoś tu chyba przygotowuje się do ciąży. Albo nieświadomie zaczyna o tym myśleć. Ale to dobrze. Jak to w tym żarcie: „co jeszcze Lewandowski może dobrego zrobić? Spłodzić 10 synów” 🙂

  • Natalia Kotwas napisał(a):

    W pierwszej ciąży zamiast kawy zaczęłam pić Inke, tak mi zasmakowała, że w ogóle nie wróciłam do picia kawy. Teraz jestem w drugiej ciąży i Inka nadal smakuje pysznie 🙂

  • Lidka napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł, dziękuję. Czekam na więcej i na płytę z cwiczeniami dla kobiet w ciąży. Pozdrawiam Aniu.

  • Kasia napisał(a):

    Tekst dla mnie bardzo na czasie:) Zaczęłam ósmy miesiąc i do końca chcę dostarczyć dziecku to, co najlepsze, także PROOOOSZĘ jeszcze o kilka wpisów na ten temat:)

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *