Produkty polecane i niewskazane w ciąży

Coraz częściej czytam, że przepisy są ciekawe, dania wyglądają smacznie i na pewno są zdrowe… ale czy odpowiednie dla kobiet w ciąży? Bardzo dobrze, że pytasz i zdajesz sobie z tego sprawę jak ważna jest dieta przyszłej mamy. Zapewne już na własnej skórze sprawdziłaś, że jak coś do Ciebie mruga oczkiem z lodówki to nie znaczy, że będzie równie dobrze przyjęte przez Twój organizm. Często produkty powszechnie uznane za zdrowe, w praktyce szkodzą Tobie i Twojemu dziecku. Jak to możliwe?!

 

Sprawcą wielu dolegliwości układu pokarmowego i pogorszenia stanu zdrowia oraz samopoczucia są coraz częściej diagnozowane jeden z dwóch typów alergii (IgG i IgA – zależne), dlatego zachęcam przyszłe mamy do przeprowadzenia specjalistycznych badań, które umożliwią wdrożenie celowanej diety eliminacyjnej.

 

Samej będzie Ci bardzo trudno się zdiagnozować, ponieważ często objawy alergii pojawiają się po kilkunastu godzinach, a nawet kilku dniach po posiłku. Bądź czujna, jeśli zauważasz u siebie bóle głowy, brzucha, mięśni i stawów lub masz biegunki lub zaparcia. Opóźniona alergia pokarmowa często może przypominać różnego rodzaju jednostki chorobowe np. biegunkę, bóle brzucha i zaparcia. Często objawia  się chorobami przewlekłymi, które nie ustępują szybko, np. problemy skórne, czy nadciśnienie tętnicze. Kolejnym symptomem może być Twoja bezskuteczna walka z nadwagą lub otyłością, niepłodnością, a nawet stanami depresyjnymi.

 

Jak widzisz opóźniona alergia pokarmowa może prowadzić  do wielu problemów ze zdrowiem, które z Ciebie mogą być przeniesione na Twoje maleństwo. Układ odpornościowy noworodka nie jest jeszcze silny i dojrzały, dlatego przez cały okres trwania ciąży, a szczególnie w ostatnim trymestrze otrzymuje on od mamy przeciwciała IgG, które mają go chronić. Niestety wraz z nimi do organizmu przekazywane są przeciwciała na pokarmy. Jeśli nie jesteś świadoma tego, że masz nietolerancje pokarmowe na poszczególne produkty i dalej je spożywasz karmiąc piersią to alergizacja Twojego dziecka będzie silniejsza. Możesz przekazać alergię wprost do organizmu Twojego malucha, a wraz z nią wszystkie jej następstwa.

 

 

Wybrałaś imię i urządziłaś pokoik dla dziecka? Teraz jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś to czas najwyższy zadbać o niego „od kuchni” 🙂

 

  • przede wszystkim pamiętaj o dużej ilości płynów, tj. około 3 litrów dziennie, oczywiście najlepsza jest woda mineralna (np. „Muszynianka”, „Staropolanka”)
  • kupuj ekologiczne mięso. Ze względu na dużą zawartość witamin i składników mineralnych, wysoką przyswajalność białka i niską kaloryczność polecam perliczki i króliki
  • ryby jedz niemal w nieograniczonych ilościach, bo zawierają kwasy omega – 3, za które kiedyś na pewno Ci podziękuje Twoje zdrowe, wolne od alergii i inteligentne dziecko. Ostrożnie wybieraj gatunki ryb, ponieważ ze względu na zanieczyszczenie środowiska do ich mięsa przedostają się antybiotyki, pasożyty, pestycydy oraz metale ciężkie jak ołów, miedź i rtęć. Szczególnie ta ostatnia jest bardzo niebezpieczny dla płodu, gdyż z łatwością przedostaje się do łożyska i może uszkodzić mózg, oraz układ nerwowy. W czasie ciąży unikaj łososia hodowlanego, tuńczyka, makreli królewskiej, węgorza, tilapii, pangi, rekina, miecznika oraz owoców morza dostępnych w sieciowych marketach. Lepszym wyborem będą halibut, turbot, dorsz, sardynki, sum, pstrąg hodowlany, flądra, śledzie (poza tymi z Bałtyku) i owoce morza z dobrego źródła
  • do każdego posiłku dodawaj solidną porcję warzyw by zachować równowagę pH. Pamiętaj o ich bardzo dokładnym umyciu, bo oprócz wartości odżywczych w skórce znajdują się też szkodliwe substancje, a nawet pasożyty powodujące tak poważne choroby jak toksoplazmoza. Szczególnie polecam buraki (wzmacniają odporność, spowalniają starzenie, zapobiegają nowotworom) i warzywa korzenne (bogactwo witamin i wartości mineralnych)
  • ogranicz owoce do jednej lub dwóch porcji dziennie, gdyż są to cukry proste, które powodują skoki insulinowe. Polecam szczególnie owoce leśne, jabłka i gruszki. Owoce bardzo dokładnie myj przed spożyciem!
  • wskazanym może być także picie 200 ml czystego soku z granatu dziennie, gdyż wzmacnia układ krwionośny i proces trawienny, wstrzymuje rozwój komórek rakowych, obniża stężenie lipidów i glukozy we krwi, a regularne picie soku sprawi, że złagodzisz stres
  • pij wywary na kościach wołowych oraz drobiowych. Są bogate w minerały, aminokwasy i kolagen
  • jedz orzechy włoskie i laskowe, migdały bez skórki, ale nie przekraczaj liczby kilku w ciągu dnia, bo oprócz białka zawierają tłuszcze i wysoką wartość kaloryczną, co w nadmiarze może powodować tycie, a dodatkowo są ciężkostrawne. Mocz orzechy w wodzie przed zjedzeniem, a dzięki temu będą łatwiej strawne i organizm łatwiej przyswoi zawarte w nich wartości odżywcze, a dodatkowo zneutralizujesz działanie kwasu fitowego, który blokuje wchłanianie wapnia, magnezu, cynku i miedzi zawartych w orzechach.
  • polecane tłuszcze to olej kokosowy, lniany i budwigowy oraz oliwa z oliwek
  • tran ponieważ zawiera witaminę D3, która wspiera rozwój kośćca u dziecka
  • do obiadu zamiast tradycyjnych ziemniaków dodaj kaszę gryczaną, jaglaną, amarantus, młody jęczmień, brązowy ryż, komosę ryżową. Mimo dużej zawartości witaminy C powinnaś ich unikać ze względu na obecność skrobi ziemniaczanej, która może wywołać podwyższenie cukru we krwi, a z czasem cukrzycy
  • jedz glony wakame ponieważ są bogate w jod
  • pij wywar z pokrzywy, który wspomaga usuwanie wody z organizmu
  • jeżeli nie masz nietolerancji pokarmowej to jedz jajka, bo to najcenniejszy produkt pochodzenia zwierzęcego, a bogactwo lecytyny, cennych protein i kwasów omega – 3 na pewno posłuży Tobie i maluchowi
  • piecz chleb na zakwasie żytnim ze względu na niższą kaloryczność, zawartość kwasu foliowego i stymulowanie rozwoju bakterii probiotycznych poprzez zakwaszenie treści jelitowej
  • wędliny piecz samodzielnie z ziołami, bez dodatku soli, gdyż duża ilość sodu powoduje wysokie ciśnienie
  • pamiętaj o spożywaniu ziół takich jak koper, pokrzywa, melisa, rumianek
  • jeżeli często napada Cię ochota na małe „co nieco”, to żeby nie sięgać po niezdrowe batoniki przy sklepowej kasie, zawsze miej pod ręką którąś ze zdrowych przekąsek: śliwki, figi, daktyle, morele, żurawina, orzechy włoskie, banany, lub kiszone warzywa

 

Jeśli Twojej ciąży towarzyszą nudności, to popijaj herbatę z koprem i przegryzaj blanszowane migdały. Powinno pomóc 🙂

 

Jeśli karmisz piersią to do diety dodaj:

  • sezam
  • amarantus
  • ryż basmatni, ryż czerwony
  • macę
  • młodą trawę jęczmienną
  • zupy gotowane na wywarze z kości z cebulą

 

dsc_1193

Obok lisy must have na lodówce powieś również nowe zasady i produkty, o których należy zapomnieć na okres ciąży i karmienia:

  • nie przekraczaj zalecanej dawki witaminy A (powyżej 500 IU pochodnych retinoidów). Witamina w postaci retinolu jet teratogenna, czyli zwiększa ryzyko wad rozwojowych płodu. Unikaj zatem jedzenia wątroby i wszystkich suplementów, które zawierają dużą ilość witaminy A (np. w produktach suplementacjach jak tran – zwracaj uwagę na dawkę witaminy A, aby nie przekraczała dozwolonej dawki)
  • całkowicie wyeliminuj używki takie jak alkohol i Ogranicz, a wręcz wyeliminuj napoje takie jak cola, red-bull, mocną kawa, herbata czarna. Najlepiej by było z niej zrezygnować, ale jeśli nie wyobrażasz sobie dnia bez kawy to pij jedną lub dwie słabe, lecz nie więcej.  Według niektórych badań zbyt duża ilość kofeiny może powodować poronienia. Inne badania zaprzeczają temu twierdzeniu, ale nie mając pewności nie warto ryzykować i lepiej ją ograniczyć do 200 mg kofeiny dziennie.
  • surowe, niedogotowane mięso i ryby, oraz skorupiaki i mięczaki mogą zawierać bakterię Campylobacter jejuni niszczoną dopiero w temperaturze 40 stopni Celsjusza. Jest ona niebezpieczna gdyż może spowodować zapalenie żołądka i jelit, a u dzieci ostre zapalenie wyrostka robaczkowego. Należy również unikać spożywania tych produktów z powodu znacznego ryzyka wystąpienia toksoplazmozy. Jeśli kobieta zarazi się tą chorobą 2 – 3 miesiące przed poczęciem lub w pierwszym trymestrze ciąży może dojść do poronienia, obumarcia płodu lub wystąpienia wad np. wodogłowia.
  • surowe, niedogotowane jaja są groźne ze względu na zagrożenie salmonellą. Uważaj na desery takie jak tiramisu. Ponadto skorupki jajek mogą być zakażone salmonellą, dlatego przed ugotowaniem należy dokładnie umyć jajka. Przyszła mama powinna zrezygnować z majonezu domowej roboty oraz piany z białek. Nie należy spożywać likieru jajecznego, gdyż oprócz alkoholu zawiera surowe jajka.
  • unikaj produktów wędzonych ze względu na obecność rakotwórczej nitrozaminy
  • ogranicz jedzenie takich ryb jak marlin, miecznik i rekin ponieważ zawierają one wysoki poziom rtęci. Może ona mieć negatywny wpływ na rozwój układu nerwowego u płodu w okresie prenatalnym. Z tych samych powodów ogranicz jedzenie tuńczyka!
  • suszone mięso nie jest poddane obróbce chemicznej, a zatem może zawierać szereg bakterii
  • przyprawy takie, jak: tymianek, rozmaryn, arnika, szałwia, szafran, jałowiec, piołun, kolendra, aminka większa, czarnuszek siewny, niepokalanka pieprzowa, drapacz pospolity, jałowiec pospolity, estragon, piwonia gdyż mogą spowodować przedwczesne skurcze
  • jagody goji nie są zalecane ponieważ zawierają niewielkie ilości trującego alkaloidu atropiny, która ma właściwości rozkurczowe oraz wstrzymuje mocz
  • pszenica to Twój największy wróg i najbardziej zmodyfikowany genetycznie twór na ziemi! Jej obecność wiązana jest z ryzykiem zachorowań na cukrzycę, bóle stawów, podnosi ciśnienie tętnicze, nasila apetyt, sprzyja stanom nerwowym, lękom i depresjom
  • produkty bogate w tyraminę (sery pleśniowe, feta, czerwone wino, wątróbka, pasztety) ponieważ podnosi ciśnienie tętnicze i zwiększa częstotliwość rytmu serca.
  • Ponadto pakowana sałata, produkty niepasteryzowane i sery z niebieską pleśnią oraz sery dojrzewające z miękką pleśnią np. Brie. mogą zawierać listerie, bakterię wywołującą listeriozę, chorobę, która w ciąży może przynieść poważne konsekwencje. Listerioza może wywołać poronienie, obumarcie płodu, przedwczesny poród lub ciężką chorobę u noworodka.
  • aby ograniczyć ryzyko zachorowania, oprócz serów należy unikać produktów, w przypadku których zawartość listerii jest bardziej prawdopodobna. Zalicza się do nich również pasztet z wątroby
  • produkty zawierające aspartam (słodycze, gumy do żucia, cukierki, czekolada w dużych ilościach) gdyż mogą wywołać skurcze macicy
  • jeśli karmisz powinnaś unikać orzeszków ziemnych, które zwiększają wystąpienie alergii u dziecka. Dotyczy to również kobiet ciężarnych, u których w bliskiej rodzinie występowały choroby takie jak alergia, egzema, atopia, astma lub katar sienny
  • konserwy i dżemy zawierają benzoesan sodu, który może wywołać alergię
  • proszek d pieczenia gdyż zawiera fosforan sodu, który pogarsza wchłanianie żelaza
  • cytrusy należą do grupy produktów silnie alergizującej i często zaleca się ich eliminację z diety
  • gotowe przyprawy z glutaminianem sodu, gdyż może on wywołać skórne reakcje alergiczne
  • produkty przetworzone, nawet płatki śniadaniowe kukurydziane czy czekoladowe, ponieważ powodują duże skoki cukru we krwi i wzrost masy ciała również u dziecka
  • słodycze ze względu na obecność tłuszczy trans, które powodują nadwagę, cukrzycę, nowotwory i choroby układu sercowo – naczyniowego
  • sosy w puszkach i torebkach zawierają bardzo dużo soli, cukru, szkodliwych tłuszczów i konserwantów
  • nie wolno powtórnie zamrażać raz rozmrożonych produktów, ponieważ grozi to salmonellą
  • przechowuj żywność zgodnie z instrukcją na opakowaniu
  • pod żadnym pozorem nie jedz produktów przeterminowanych
  • bardzo dokładnie myj ręce, warzywa i owoce, blaty kuchenne, naczynia
  • pilnuj by surowe mięso nie miało kontaktu z inną żywnością

By wiedzieć jak najlepiej poprawić swoje zdrowie i samopoczucie, oraz zadbać o korzystne warunki rozwoju Twojego malucha zrób test na opóźnioną alergie pokarmową. Dzięki temu być może na zawsze pożegnasz się z odwiecznymi dolegliwościami i zaoszczędzisz wiele kłopotów potomstwu.

Niech zdrowie ma dosłownie WYSSANE Z MLEKIEM MATKI! 🙂

kolorowe-marchewki

zupazielona

12 grudnia 2016 / 177 komentarzy

Komentarze do wpisu 177 komentarzy

  • Aga napisał(a):

    Aniu Czy w ciąży można spożywać kurkumę? Przed ciążą regularnie piłam tonik z kurkumą i cytryną, ale teraz wyczytałam, że może powodować skurcze????Nie uwzględniłaś tej przyprawy w swojej liście przypraw zakazanych .Będę wdzięczna za odpowiedź.

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Jako przyprawę w małych ilościach tak, nie jako substytut diety (może powodować skurcze macicy).
      Nie uwzględniłam, gdyż mała ilość nie zaszkodzi (tak samo z curry) – mowa o szczypcie 🙂

  • Ewa napisał(a):

    Aniu, czy mozna jeść nasiona chia w ciąży?

  • Sylwia napisał(a):

    Witaj Aniu. Postanowiliśmy z mężem starać się o dziecko, dlatego szukam odpowiedniego jadłospisu aby dobrze przygotować się do ciąży. Czy polecisz mi coś ciekawego ? 🙂
    Podrawiam

  • Wer napisał(a):

    Super artykul. Tak bogatego zestawiena skladnikow wlasnie mi brakowalo. Pozdrowienia z Allgäu.

  • Karolina napisał(a):

    Czy w czasie trwania ciazy mozna brac chlorelle?

  • Gosia napisał(a):

    Jak przygotować dobry zakwas na domowy chleb?? Przepis na chlebek ròwnie mile widziany.
    Zdrowe odżywianie-zawsze, jednak w ciąży niestety ale nie toleruje większości produktów i moja dieta jest bardzo ograniczona, choć oczywiście staram się jak moge. Pozdrawiam

  • Aga napisał(a):

    ANIU, na krotko przed ciążą zmienilam radykalnie sposob odzywiania na zdrowy.slyszalam, ze ciaza to zly czas na wprowadzanie zmian zywieniowych.co o tym myslisz?

  • Agnieszka napisał(a):

    Aniu! Czy mogłabyś napisać artykuł co pić w ciąży? O herbaty chodzi mi . Ile można poć szklanek. Codziennie Piłam kilka herbat dziennie: zielona, pokrzywa, melisa, mięta, czystek. ( nie zawsze te same) Jestem w ciąży, początki jeszcze????Ale chciałabym być dobrze poinformowana. Pozdrawiam serdecznie ????

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      W ciąży niestety należy zrezygnować z czarnej i zielonej herbaty ze względu na zawartość kofeiny, teiny, dodatkowo powodują one gorszą wchłanialność kwasy foliowego. Polecam pić Roiboos, rumianek, koper włoski (poprawia procesy trawienne), melisę, pokrzywę.

  • Ewelina napisał(a):

    Witam.. a czy ma Pani rady dla kobiet starających się o dziecko? Jak przygotować się do bycia mama?

  • Ania napisał(a):

    Aniu ,
    Kiedy będzie post o suplementacji w ciąży ??
    Pozdrawiam

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Kończę pisać 🙂 myślę, że jeszcze w styczniu zaplanuję taki post 🙂

      • Hania napisał(a):

        Ale świetnie !Niedawno dowiedziałam się że zostanę znów mamą,cieszę się ,że będę mogła czerpać wiedzę ze sprawdzonego i zaufanego źródła ????❤️

  • Anna napisał(a):

    Bardzo, ale to bardzo się przejadłam w święta. Zaparcia miałam takie po powrocie do pracy, że najchętniej z toalety bym nie wychodziła.No ale czopki pomogły i to bardzo szybko, 15 minut i po sprawie. Teraz jak tylko się coś dzieje to zawsze je stosuję. I w ciąży bezpieczne, termin mam na luty 🙂

  • Patrycja napisał(a):

    Witam! Mam takie pytanie, czy napisze Pani artykuł na temat diety przy chorobie tarczycy Hashimoto ? 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Marta napisał(a):

    Pani Aniu, czy herbata matcha jest polecana, czy przeciwnie, niewskazana?

  • Aga napisał(a):

    Pani Aniu, Czy będąc w ciąży można zacząć ćwiczyć? Dodam, że wcześniej sporadycznie ćwiczyłam. Około raz w tygodniu mały wysiłek.

  • Justyna napisał(a):

    Witam. Czy można pić herbatę z czystka w ciąży?

  • Danuta napisał(a):

    A ja poproszę o informację gdzie można najlepiej w Warszawie zrobić sobie testy na nietolerancję pokarmowa ? Widziałam kiedyś na FB, że poleciłaś jakąś klinikę ale kompletnie nie mogę teraz znaleźć . Z góry dziękuje i pozdrawiam.

  • marti napisał(a):

    Jeszcze nie wolno pić zielonej herbaty! Działa podobnie do indometacyny (niesteroidowy lek przeciwzapalny), ich spożywanie w ciąży grozi przedwczesnym zamknięciem przewodu tętniczego.

  • Ola Jankowska napisał(a):

    Aniu,
    a czy zwykłe testy alergiczne które również obejmują owoce, warzywa itd. wystarczą?

  • Magda napisał(a):

    Ostatanio wyczytałam z jednej książce, żeby nie spożywać natki pietruszki w trakcie karmienia piersią, gdyż może spowodować to zanik pokarmu.

  • Bruni napisał(a):

    Aniu a może jakiś post o tematyce antynowotworowej i np. Wpływie spożywania alkoholu albo papierosów na raka… mam w rodzinie osobę, która zdrowo się odzywała i zero papierosów czy alkoholu a jednak :((( może jakieś posty co spożywać jak się zachoruje co wzmacnia odpornosc. Jestem ciekawa Twojej opinie na ten temat teraz jest to bardziej dostępne dla nas wszystkich .

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Przykro mi ale nie zajmuję się tym tematem. Choć dieta tutaj BARDZO WAŻNA. Jestem ostrożna…

  • Hania napisał(a):

    Witam Pani Aniu, a czy będą też ćwiczenia dla kobiet w ciąży bliźniaczej? Chodzi oto, że czasami organizm takiej kobiety jest bardziej wyeksploatowany, szybciej się męczy… Taka ciąża to ciąża wysokiego ryzyka w której obecnie jestem 🙂 pozdrawiam

  • Ania napisał(a):

    Aniu pozwolę sobie zadać pytanie o troszkę innej tematyce. Może będziesz umiała pomóc…
    Czy spora wada wzroku jest powodem uniemożliwiającym naturalny poród?
    Słyszałam wiele sprzecznych opinii na ten temat.
    PS. Najszczersze gratulacje. Aż miło na Ciebie patrzeć.

  • Lukrecja napisał(a):

    Na nudności polecam imbir- najlepiej napar że świeżego korzenia.

  • Urszula napisał(a):

    Bardzo fajny post!
    Ja mam pytanie dotyczace suplementow w czasie ciazy miedzy innymi spirulina,chlorella,bee’s pollen i propollis.Czy bezpieczne jest branie ich w czasie trwania ciazy dla matki i dziecka?

  • Kinga napisał(a):

    Czuć serducho pod serduchem to uczucie, które przysłania nam świat. I tak ma być bo czas jest bajkowy!
    Fajny artykuł, prosty i bez zbędnych informacji.
    Ja pozwalam sobie na komentarz bo sama jestem (podwójną) mamą. Dwoje dzieci, dwie kompletnie różne ciąże. Pierwszy syn klęska kp po 4 msc. 8 lat minęło, spojrzałam na drugą ciążę z dystansu, ze spokojem, bez zbędnego analizowania, czytania …… za to słuchałam siebie, swojego instynktu, słuchając podstawowych rad i biorąc pod uwagę swoje możliwości. Ciążę przeszłam wzorcowo – też dzięki HPBA bo dzięki Ani zmieniłam, na rok przed zajściem w ciążę, swoją dietę i ruch.
    Karmię od przeszło 22 mies. Synek jest zdrowy jak „ryba”. Dziewczyny kp jest w głowie. Zawsze gdy miałam kryzys powtarzałam sobie to jak mantrę i …. udaje się po dziś.
    A zdrowe jedzenie jest ważne zawsze, będąc w ciąży czy karmiąc musimy pamiętać o jedzeniu nie za dwoje tylko na dwoje i będzie super.

  • Iwona napisał(a):

    Wydrukowane i przyczepione na lodówkę 🙂 Dziękuję 🙂 🙂

  • Natalka napisał(a):

    Ja w ciąży nie jadłam owoców morza, a teraz karmię piersią i zastanawiam się czy juz mogę czy są bezpieczne. Nie jem mięsa a ile można jeść tylko ryby. Jak pani uważa? Czy wie cos pani na ten temat?

  • Ania napisał(a):

    Witam Pani Aniu czy ma pani jakieś zdanie odnośnie szczepień obowiązkowych? Jestem mamą 3 miesięcznego malca. Bardzo boję się szczepień. Informacji jest mnóstwo ale które rozwiązanie lepsze…..?

    • Marta napisał(a):

      Z całym szacunkiem ale trzeba mieć naprawdę ograniczoną wiedzę z biologii żeby się zastanawiac nad sensem szczepień… przecież to ratuje życie dzieciom i nie tylko! I to dzięki szczepieniom tyle chorob udało się wyeliminować. Nie zostało potwierdzone ze one szkodzą, wywoluja choroby jak np. autyzm.

      • Maja napisał(a):

        Czy nie lepiej zapytać o to osoby, które mają wiedzę na temat szczepień? Pediatrów, lekarzy chorób zakaźnych lub epidemiologów/mikrobiologów? Czy nie uważa Pani, że te osoby mają najpełniejszą wiedzę na ten temat?

      • Ewelina napisał(a):

        Buhahaha. Widac na biologii w podstawowce twoja wiedza sie zatrzymala. Bo aktualne badania dowodza o szkodliwosci szczepien. Pogleb wiedze a potem sie wysmiewaj ( z siebie samej).

      • Ewa napisał(a):

        Sa rozne opinie, rowniez match I wyksztalconych profesjonalistow

      • Ania napisał(a):

        Zgadzam sie w 100%. szczepionki sa wynalazkiem 21 wieku. Unikajac ich dziecko narazone jest na smiertelne choroby.

      • Marcin napisał(a):

        Skoro szczepienia są takie wspaniałe, to dlaczego są przymusowe?

      • jasia napisał(a):

        Z całym szacunkiem do Pani wypowiedzi – istnieje wiele badań, które jasno wskazują na szkodliwość szczepionek, jednak ze wzgledu na silne lobby farmaceutyczne nie zostają upubliczniane. Wystarczy wykazac sie odrobina checi i pogrzebac w necie. Firmy farmaceutyczne powiazane sa scisle ze srodowiskiem lekarskim (cos na zasadzie symbiozy – jesli juz podejmuje Pani temat biologii w szkolach), a wiec w interesie lekarzy nie lezy, aby mowic o szkodliwym wpływie szczepionek na dzieciatka. Pani Anna pisze o szkodliwej rteci, ktora znajduje sie w rybach. Szczepionki (te tanie) maja jej duza zawartosc, a wiec skoro unikamy ryb, bo sa bogate w ten szkodliwy pierwiastek to unikajmy szczepionek 🙂
        Kiedys wysoka zapadalnosc na niektore choroby oraz wysoka smiertelnosc nie wynikala z braku szczepien ochronnych, ale z ograniczonego dostepu do lekarzy, brudu, braku higieny itd.
        Na rozwoj autyzmu wplywa wiele czynnikow, nie tylko szczepionki.
        Aaa, uczylam sie w szkole biologii, studia tez byly z tym przedmiotem powiazane, lubie czytac i poszerzac swa wiedze, nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, jednak w szkole przekazywano wiedze nt. szczepien w formie „och, ach, jakie to doooobre” i ani zdania o szkodliwym wplywie.
        Zreszta, lekarstwa sa jednymi z najbardziej zatruwajacych organizm, a co dopiero szczepionki.
        Matko, szczepienie na pneumokoki ponoc ma byc obowiazkowe, niedlugo na katar beda szczepic 😀
        Szukajmy, czytajmy!

        • Kasia napisał(a):

          Myślę, że dzisiaj każdy już powinien wiedzieć, iż współczesne szczepionki mają tak niskie stężenie rtęci (chemikiem jestem, więc powiem, że to nie jest źle się wszystkim kojarząca RTĘĆ, a etylortęć, zatem związek). Przyczepiliście się do tej rtęci, której stężenie w szczepionce wynosi 0,001% do 0,01%, a smogiem, który przekracza normy europejskie o 1500% to już nie ma się co przejmować…Pomyślcie, ile syfu tam fruwa. Błagam, nie bądźmy hipokrytami…

      • looool napisał(a):

        Zgadzam sie nie moge juz czytac tych wpisow o ludziach , ktorzy zrezygnowali ze szczepien a potem placz, ze dziecko zachorowalo!! Tak samo powrot roznych groznych chorb zakaznych wzrasta wlasnie przez takich „madrych ” ludzi… zagranica jest takich mniej niz u nas w pl !

      • Mamalili napisał(a):

        Radzę doczytać naukowe badania a nie sponsorowane treści w dziecięcych portalach, bo juz dawno udało się ten fakt udowodnić. Prosze poczytać ulotki i przekonać się, jak długa jest lista skutków ubocznych. P. Ania pisze, ze niebezpieczna dla dziecka jest rtęć I aluminium. Zawarta w szczepionkach przekracza dodatkowo barierę krew mózg. Szczepionka bezpieczna -to ta nie podana wcale . Każda może zaszkodzić ,bo to rosyjska ruletka .Na kogo wypadnie na tego BĘC. Ci co nie szczepia kieruja sie glownie zdrowiem dzieci. Wiekszosci sa to przemyslane decyzje oparte na wiedzy dotyczacej zarowno szczepien jak i chorob przeciw ktorym sa te szczepienia i oczywiscie nie tylko. Wielu nie szczepi rowniez ale od momentu pojawienia sie problenow zdrowotnych, majacych bezposrednio zwiazek czasowy ze szczepieniem. To jest zabieg medyczny, szczepienie nie jest lekiem. W panstwach, w kt.nie ma tzw.przymusu czy obowiazku szczepien rodzice zdobywaja wiedze i wtedy decyduja. U nas jest inaczej. Proponuje poczytać skład: rtęć ,formaldehyd,białko kurze,tkanki DNA ludzkie ,środki ochrony roślin ,antybiotyki ,metale ciężkie.

      • miki napisał(a):

        niestety potwierdzam osobiscie, moga wystapic ostre powiklania po szczepieniach ale do nich lekarze sie nie przyjazna,

      • Magda napisał(a):

        Z całym szacunkiem, ale zostało potwwierdzone, że szczepionko wywołują autyzm. Po drugie nie na wszystko trzeba dzieckp szczepić, lepiej jak samo poprzez zachorowanie wybuduje sobie przeciwciała. Po trzecie szczepionka tak jakby „uodparnia” na pół roku, a później co? Po czwarte po cholerę ta rtęć w szczepionkach? A i jeszcze zapomniałabym…czy zna Pani jakąś osobę, która miała zrobioną szczepionkę na chociażby grypę i zachorowała? Bo ja tak i to nie jedną. Nie każda szczepionka jest lekiem na całe zło.

      • Gosia napisał(a):

        Niestety zostalo to potwierdzone.
        Nie zostalo natomiast potwierdzone, ze szczepionki sa skuteczne i w jakim stopniu. Do tego np Ministerstwo Zdrowia potwierdzilo, ze zachorowania na polio na Ukrainie w ub roku sa wina zywego wirusa ze szczepionki OPV, ktory to doprowadzil do tzw porazenia poszczepiennego u 2 dzieci.

  • Magda O. napisał(a):

    Czy cytrusy w ciąży są wskazane?

    • Agnieszka napisał(a):

      O cytrusach jest napisane w tekście… Cytrusy mogą powodować alergie:)

      • Yumi napisał(a):

        Pierdzielenie! Skoro tyle lat nie mialas alergii na cytrusy czy tez orzeszki ziemne nie ma sensu z nich resygniwac w czasie ciazy! Wazny natomiast jest sposob ich mycia. Najpier wida o odczynie kwasnym (zabija bakterie) a pozniej zasadowym ( zmywa pestycydy) to jest najwazniesze.

  • Martyna24 napisał(a):

    Ja rowniez przylaczam sie do gratulacji!:) sama miesiac temu dowiedzialam sie, ze bede mamusia:) kompletnie nie mam na nic ochoty, mam straszne mdlosci, kazde podejscie do lodowki wywoluje u mnie efekt odrzucenia, boje sie, ze nie dostarczam dziecku odpowiedniej ilosci witamin, skladnikow odzywczych, poniewaz od wszystkiego mnie odrzuca. Oczywiscie zmuszam sie do jesten a, jednak moja dieta jest bardzo monotonna, zwykla owsianka , ktora jest moim zdaniem bardzo zdrowa, jest dla mnie nieosiagalna do spozycia, poniewaz na sama mysl o niej zoladek odmawia posluszestwa … Przed ciaza jadlam wszystko, bardzo lubilam np szpinak, fasolke szparagowa , rybki itd a teraz… Nic, kompletne nic. Mysli Pani, Pani Aniu, ze powinnam wspomoc sie jakimis dodatkowymi suplementami bogatymi w witaminy? Zazywam codzien tylko kwas foliowy, nic wiecej, ale on sam chyba nie zastapi mi brakujacych , potrzebnych witamin:( a tak Bardzo chce, zeby maluszkowi niczego nie brakowalo, by rozwinal sie prawidlowo…

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Gratulacje!
      Będę pisała na temat suplementacji w ciąży.
      Zapraszam na warsztaty Healthy Ciąże, które odbędą się w Warszawie

      • Agnieszka napisał(a):

        Super, właśnie próbuje się dowiedzieć coś o suplementacji, przed ciążą miałam suplementacje treningową k2+d3, omega3, witamina c. Zastanawiam się czy mogę to brać ?I oczywiście kwas foliowy z folianami – myślę Aniu że to też dobrze byłoby poruszyć 🙂 Panie w aptece wręcz były zdegustowane że wybrzydzam. W sumie w ciązy dopiero 5 tydzień:) Swoją drogą jeśli chodzi o alergie moja 1 córa nie ma alergii na nic, ale też organizmowi dostarczałam wszystkie możliwe rzeczy. taka starsza Pani pediatra mówi że alergie robią się od tego że mamuśki chcą nie przytyć i jedzą tylko jogurty:)

  • Efka napisał(a):

    A jak jest z miodem i syropem z czarnego bzu w trakcie ciąży? Jeść czy nie jeść?

  • Patrycja napisał(a):

    Bardzo wartościowy wpis! Czekam na Twoją opinię dotyczącą diety podczas karmienia piersią!

  • Asia napisał(a):

    Naprawdę nie spotkałam osoby, która miała mdłości i ktorej by pomogły migdały albo herbata z kopru, ze mną na czele :)))) w żadnej z ciąż :))))

  • gosia napisał(a):

    Aniu a ja mam pytanie odnosnie spiruliny czy mozna zazywac ja podczas karmienia piersia? Karmie juz drugiego bobasa piersia, ataram sie wrocic do treningow ale po kazdym czuje sie wykonczona.Przed ciaza zazywalam spiruline i czulam sie dobrze, w ciąży przestalam ja brac.Byla bym wdzieczna za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie:)

  • Monika napisał(a):

    Bardzo ciekawy i informacyjny tekst. Aniu polecasz orkisz?

  • Kasia napisał(a):

    Wpis bardzo przyjemny i łatwy do przyswojenia co na pewno pomoże czytelniczką, które na co dzień nie „siedzą” w tematach odnośnie zdrowia i żywności 🙂 jednak tylko przeciwciała IgG przechodzą przez łożysko IgA niestety nie mają takiej „mocy” 🙂 Mimo wszystko gorąco pozdrawiam i życzę dużo zdrowia Tobie bo za tym idzie nasze zdrowe żywienie i aktywność fizyczna! Dziękuję za wszystko, szczególnie za motywację do codziennego treningu! Buziaki

  • Emilia napisał(a):

    Dziękuję za artykuł szczególnie informację apropo jagód goji. Czy w ciąży można jeść inne superfoods (jak nasiona chia, jagody acai, guarana, acerola, siemię lniane czy spirulina)?

  • Magda napisał(a):

    Ciesze sie Aniu, ze jestes w ciazy. Ja w 26 tyg ciazy blizniaczej. Tak czekalam kiedy wrzucisz cos o ciąży bo ardzo ci ufam ???? Mam teraz problem z cisnieniem nadgarstkow, ale na to chyba nie ma sposobu ???? mimo to dziekuje za wpis bo zawsze lepiej wiedzieć co zdrowe.

  • Patrycja napisał(a):

    Ciężarne powinny pić wodę źródlaną! Jest nawet o tym dość obszerny artykuł. Jednym z autorów jest dr Niemiec.

  • Barbara B. napisał(a):

    Pani Aniu, można prosić o post na temat zakrzepicy ciążowej.Lekarze zalecają profilaktykę farmakologiczną. Ale czy w sposób naturalny np. dobrze zbilansowanej diecie – odpowiednie produkty mogą pomoc w rozrzedzeniu krwi.
    Pozdrawiam

  • Basia napisał(a):

    Pani Aniu ogromne gratulacje! 🙂 Chciałabym odnieść się do Pani zaleceń. W zasadzie w każdej „nowoczesnej” książce można te informacje przeczytać. Ja podczas obu ciąż wsuwałam surowe sałatki, dużo surowych warzyw, buraczki, dużo zimnej wody, dużo ryb, świeżo wyciskane soki, ogórki kiszone i kapustę, orzechy itd. Unikałam tego wszystkiego o czym Pani pisze. Byłam zdyscyplinowana jak mało kto bo perfekcjonizm mam w naturze 😉 Pełna dumy, że tak zdrowo się odżywiam czekałam na poród jednego, a potem drugiego dziecka. Mogłabym długo pisać ale napiszę tylko, że dzieci urodziły się z taką alergią, że masakra. Kolki, Atopowe zapalenie skóry, wysypki. 5 lat jeździłam od lekarza do lekarza, dieta taka, siaka, owaka i nic, absolutnie nic nie pomagało. Mam jednak w życiu sporo szczęścia i trafiłam na Panią ANNĘ CIESIELSKĄ 🙂 Pani ją też zna bo widziałam na blogu przepis na kilerkę i rosół. Kuchnia Pięciu Przemian to kilka tysięcy lat tradycji i szybko poradziła sobie z alergiami i innymi problemami moich dzieci. Trzecie dzieciątko urodziło się zdrowe 🙂 bo już wiedziałam, że w ciąży jemy wszystko gotowane i ciepłe, zupy na kościach cielęcych i wołowych to podstawa, cebula, czosnek, por, duszeniny i gulasze mięsno-warzywne (tylko wołowina, cielęcina, indyk) no i dużo rozgrzewających przypraw, a przede wszystkim imbir 🙂 zero surowego, kwaśnego i zimnego, brzuszek ma być ciepły 🙂 Anna Ciesielska i jej wszystkie 3 książki. polecam gorąco 🙂

  • Kinia napisał(a):

    Pani Aniu świetny artykuł ! Gdy byłam w ciąży bardzo uważałam na to co jem sprawdzłam czy moge, czy nie zaszkodzi dziecku i nie objadalam się słodyczami (chociaż czasem było ciezko????) ale dzięki temu w ciąży przytyła tylko 12 kg po porodzie szybko doszłam do siebie a dzięki temu moje roczne dziecko mnie zaskakuje tym co już potrafi ☺

  • Ania napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis. Jak będę w ciąży, to na pewno do niego wrócę 🙂 Mam jeszcze pytanie odnośnie jajek. Czy żółtko lekko płynne tez nie jest wskazane w ciąży?

  • Monika napisał(a):

    czekam z niecierpliwością na książkę o odżywianiu dla kobiet w ciąży i w okresie połogu ???? szczęśliwego rozwiązania ????

  • Helena napisał(a):

    Będzie Pani wspaniałą mamą. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla waszej dwójki 😉

  • Katarzymka napisał(a):

    Napisana bardzo dobrze, jednak z tego co wiem to akurat wody takie jak Muszynianka czy Staropolanka sa to wody wysokozmineralizowane na poziomie 1700-2100 mg/l to zdecydowanie za duzo dla kobiety w ciąży, ponieważ istnieje ryzyko osadzania sie kamieni na nerkach. Najbardziej zbilansowana woda to wg mnie Nałeczowianka. Jest to woda mineralna, jednak ma znacznie mniejsza mineralizacje ok 650mg/l. Pozdrawiam!

  • Kamila B napisał(a):

    Witaj, Aniu! Czy beda tez informacje na temat przygotowania ciala do ciazy? Mam na mysli zarowno cwiczenia jak i diete. Czy bedzie dostepna ksiazka na temat diety w czasie ciazy? Serdecznie pozdrawiam.

  • Monika napisał(a):

    Bardzo ciekawy i informacyjny tekst. Aniu mam pytanie czy polecasz orkisz?

  • Iwona napisał(a):

    Pani Aniu czy będzie Pani szczepiła swoje dziecko?

  • Kasia napisał(a):

    A śledzie czemu nie z Bałtyku? Pozdrawiam! Gratulacje 🙂

  • Biegająca Bio Mama napisał(a):

    A ja się nie zgodze z alergenami w ciąży. Właśnie kiedy będziemy spożywać produkty które zawierają alergeny w czasie ciąży, jest mniej prawdopodobne to że dziecko będzie miało alergie. Alergeny można wyeliminować na początku karmienia piersią a nie w czasie ciąży !

    Po drugie warto wprowadzać je dosyć wcześnie tak aby właśnie uchronic nasze dzieci przed alergiami. No i najważniejsze jest zdrowa zbilansowana dieta. Jeżeli mama się zdrowo odżywia oczyściła swój organizm przed ciążą to rzadko zdarzają się alergie u dzieci.

  • K8 napisał(a):

    Moja mama będąc ze mną w ciąży opychała się grejpfrutami, pomarańczami oraz innymi cytrusami. Dziś sama jestem w ciąży i po dziś dzień nie miałam żadnych alergicznych nieprzyjemności 🙂

  • ola napisał(a):

    super artykuł.Jest Pani bardzo mądrą kobietą.Wszystkiego dobrego Pani Aniu.Pozdrawiam

  • Ula napisał(a):

    Cytrusy nie sa produktem niewskazanym ani w ciazy ani podczas karmienia piersia.

    • Weronika napisał(a):

      U mojego dziecka jedzone przeze mnie cytrusy (nawet szklanka soku pomarańczowego) powodowały odparzenia pupy, na szczęście to tylko na początku tak było i po miesiącu wróciłam do codziennego picia na czczo wody z cytryną 🙂 w ciąży też piłam i jadłam bardzo dużo owoców i cytrusów właśnie, głównie koktajle owocowo-warzywne, piłam probiotyki joyday i na dzień dzisiejszy czyli Marcel ma prawie 9 miesięcy mamy za sobą 1 przeziębienie i żadnych problemów z alergią ani jednej wysypki problemów skórnych i nietolerancji 🙂 dodam że ja jestem alergiczką dzięki czemu było większe prawdopodobieństwo że dziecko ją odziedziczy

  • Ola. napisał(a):

    Jestem w totalnej kropce – nietolerancja na jajka (kurze i kacze), laktozę, kazeinę – próbowałam pić wodę z dużą zawartością wapnia, jednak smak mnie odrzuca. Czym najlepiej uzupełniać dobra płynące z jedzenia jajek i kefirów/jogurtów? Nie jestem przekonana do sojowych zamienników.

  • Mama napisał(a):

    Aktualnie karmie piersią i jem wszystko na co mam ochotę. Unikam alkoholu i wszelkich innych używek, słodkich napojów i fast-foodow. Uważam, że wprowadzając sobie jakieś niepoważne ograniczenia żywieniowe krzywdzimy swoje dzieci i to my narażamy je na wystąpienie alergii.

  • Agnes napisał(a):

    Dobry tekst, poprawny merytorycznie i wszechstronny. Aż miło się czyta takie wypracowane posty:) pozdrawiam.

  • mmartass napisał(a):

    Ale sery pleśniowe te nasze też? Pytam bo zawsze czytalam, ze tylko te na mleku niepasteryzowanym trzeba odrzucic (czyli np. oscypek). U nas widuje głównie na pasteryzowa wiec listerioza nie straszna chyba co? Inaczej trzeba by wszystkie sery odrzucic. Co do artykulu – fajny ale za dużo wytycznych:P można zwariowac a czasem wystarczy posłuchac wlasnego ciala:)

  • CJ napisał(a):

    Aniu, a jak to jest z jajkiem na miękko? Można czy raczej unikać?

  • MoKr napisał(a):

    Bardzo dziękuję za ten wpis 🙂 Z mężem staramy się o dziecko i już nie mogę się doczekać, kiedy na teście pojawią się wymarzone dwie kreski 🙂

  • Joanna napisał(a):

    Uwielbiam ten blog! Podłączam się pod prośbą mojej imienniczki i jakiś wpis na temat karmienia piersią i odżywianiu podczas karmienia piersią. ..podobno nie ma diety mamy karmiącej i nie należy nic z diety wykluczam, też jesteś tego zdania Aniu? Zastanowil mnie wpis o zapach gotowanych z kości z cebula,zeby dałączyć jak karmimy piersia.Wpis bardzo wyczerpujacy,bardzo brakowało mi tego typu informacji jak byłam w ciąży(jestem 7 miesięcy po porodzie)ale może jeszcze kiedyś się przyda :-).Żałuję strasznie,że nie wybrałam się na zajecia fitness,które prowadziła w Łodzi,ale właśnie byłam w ciąży i nie wiedziałam co mogłabym wykonywać bo nie czułam się już zbyt dobrze.Gratulacje Aniu i życzę Radosnych i Spokojnych Świat dla całej Twojej rodzinki.

  • Jagoda napisał(a):

    Witam Aniu 🙂 super artykul dziekuje…Interesuje mnie czy tez calkowicie podczas ciazy i karmienia trzeba wyeliminowac picie z rana wody z cytryna ? Jezeli tak to czym mozemy zastapic poranny rozruch dla zoladka ? Pozdrawiam

  • Kasia napisał(a):

    Pani Aniu bardzo przydatny i wyczerpujący artykuł oraz imponująca wiedza. Szczerze dziękuję. Czy mogę gdzieś znaleźć informacje na temat ćwiczeń dla kobiet w ciąży ?

  • Katarzyna napisał(a):

    Świetny poradnik ! Myśle że sporo z tego wprowadzę do siebie. Mam totalny odrzut od mięsa, wędlin itp nad czym ubolewam bo nie bardzo wiem, czym go zastąpić, jak uzupełnić białko, staram się jeść raz dziennie ser biały i wmawiam sobie że powinno być ok. Tylko coraz cześciej mam właśnie bóle głowy, osłabienie i brak sił, tj w artykule, chociaz jem jak zawsze ( z tym ze bez
    Mięsa ). A kurczaki z wolnego wybiegu (od wiejskiej babki-sąsiadki) czekają na lepszy okres…

  • Anna D. napisał(a):

    Aniu, podziwiam Twój profesjonalizm we wszystkim, czego się podejmujesz. Dziękuję za ten artykuł, wiadomości jakie w nim zawarłaś są bardzo cenne – i to nie tylko dla przyszłych mam.
    Pozdrowienia!

  • Paulina napisał(a):

    Witam i gratuluję. Jestem w 5 miesiącu ciąży i ponieważ bardzo lubię sery dojrzewające np. camembert zastanawiam się, czy te z pasteryzowanego mleka też mogą zawierać listerię i lepiej ich unikać?

  • Andzia napisał(a):

    Aniu, dziękuję za wpisy 🙂 jestem akurat w 6 mc….a może jakieś lekkie ćwiczenia dla kobiet w ciąży ? 🙂 co proponujesz? 🙂

  • Wiola napisał(a):

    Droga Aniu, bardzo pomocny post! Nie miałam pojęcia o większości z rzeczy których nie mogę jeść.
    Jestem w 16 tygodniu ciąży i niestety ale w pierwszych badaniach wykryto u mnie toxoplazmoze. Dużo strachu, ale póki co jest wszystko w porządku 🙂
    Dziękuję za post! Drukuję i wieszam sobie na lodówce cała tą listę produktów 🙂

  • Weronika napisał(a):

    Dlaczego unikać ryb z Bałtyku? :/

  • M. napisał(a):

    Aniu czy zamiast zwykłej kawy można pić kawę zbożową Inke?

  • Magdalena napisał(a):

    Dziękuję Aniu za cenne wskazówki, ubolewam że nie dostałam takiego „gotowca” jeszcze w ciąży, ale mam już 4-miesięczną córeczkę zamierzam ją jak najdłużej karmić piersią dlatego na pewno nie raz skorzystam z Twoich rad ???? pozdrawiam

  • Magda napisał(a):

    Po pierwsze gratulacje :)dzieki za post????pani Aniu a co ze śledziami? Już prawie święta i jak wiadomo to jeden z pewniakow na wigilijnym stole. Czy będąc w ciąży mozna jesc śledzie?

  • Wira napisał(a):

    Aniu,
    Dziękuję za ten wpis. Bylam jeszcze 2 tyg temu w ciąży ale niestety nie udało się jej utrzymać – próbuję się po tym pozbierać właśnie starając się jak najlepiej przygotować do kolejnej ciąży. Mam jednak taki problem, że jestem wegetarianką od zawsze, jedzenie mięsa czy ryb jest dla mnie psychicznym hardkorem. Staram się bialko nadrabiać jajkami, z wolnego mini chowu, no i nie wiem czy powinnam jeść strączki? Trudno znaleźć na ten temat jednoznaczne informacje. Oczywiście jem duże ilości zielonych warzyw, kasz, glonów, chia, olej kokosowy, jeśli slodkości to wlasnoręcznie pieczone, nieslodzone cukrem, raczej piekę niż smażę itp. Czy to wystarczy? Co o tym sądzisz?

  • Maria napisał(a):

    Aniu, napisz proszę jakie dokładnie badanie powinno się wykonać stwierdzające lub wykluczające alergie/nietolerancje pokarmowe?

  • Dorota napisał(a):

    Aniu bardzo dziękuje za ten wpis. Ja przychylam się tez do prośby o „mitach” i nie mitach diety dla kobiet karmiących. Jestem w 7 miesiącu ciazy. Powiem tak nie za bardzo wierze w to ze można wszytko jeść bo przy pierwszym dziecku bardzo dbałam o dietę ( która niekoniecznie pomogła mi schudnąć taki mam organizm musiałam niezłe się pózniej starać żeby wrócić do poprzedniej wagi) – ale była lekko strawna, gotowane warzywa, pieczone jabłka, kasze, bez przypraw i tak w kółko ale za to mój synek był mega spokojny, żadnych kołek, płaczu czy bóli brzucha. Natomiast gdy próbowałam już czego nowego np. pomidor, inne przyprawy, ser, od razu był bardziej niespokojny, wiec z doświadczenia wiem ze jednak „jakaś” ta dieta powinna być, bardzo jestem ciekawa Pani opini. A druga sprawa to marzy mi się obóz u Pani wiec bede niecierpliwie czekać jak ogarniemy maluchy i będziemy mogły poćwiczyć a do tej pory jak już urodzę bede korzystać z płyt DVD które czekają bo mam w skazanie teraz leżeć w ciazy bo jest zagrożona przedwczesnym porodem wiec ćwiczenia odpadają. Pozdrawiam.

  • Martyna napisał(a):

    Dziękuję Aniu za wyczerpujący artykuł. Szukałam w internecie zaleceń odnośnie odżywiania w ciazy i wydawały mi się takie przestarzałe . Na codzień odżywiam się zdrowo, ale w czasie ciąży że względu na brak apetytu zaczęłam błądzić. Teraz jestem już na właściwych torach;) czekam na ćwiczenia ciążowe. Ćwiczę na sali, na Thrx no i chodzę na specjalny fitness dla kobiet w ciąży- ale jest strasznie nudny! Może podzielisz się z nami Twoim planem ćwiczeń. Będę śledzić blog:)

  • Asia napisał(a):

    Pani Aniu, bardzo czekam na wpisy (wypowiedzi) o karmieniu piersią. Wszyscy niby wiedzą że to zdrowe, ale dlaczego, jak długo i po co, w jaki sposób… Co zyskuje dziecko a co mama (bo przecież matka zyskuje też wiele, ale kto o tym wie!). W Polsce (i nie tylko) krąży wiele mitów na ten temat. Nie ma bardziej ważnego okresu w życiu człowieka jeśli chodzi o odżywianie niż jego pierwsze lata. Naprawdę brakuje rozsądnych „celebryckich” i donośnych głosów promujących karmienie piersią. Choćby dla równowagi. Bo marketingu sztucznego mleka to nam nie brakuje…

    • Alicja napisał(a):

      Jeżeli jest Pani zainteresowana tematyką karmienia piersią, mogę polecić blog pewnej pani, ale nie wiem, czy można na blogu Ani reklamować inne blogi, dlatego, jeżeli Pani chce, Pani Asiu, to proszę odezwać się do poprzez email. Pozdrawiam.

    • Dagmara napisał(a):

      Super pomysł, przyłączam się do apelu o tego typu posty 🙂

    • Ilona napisał(a):

      Myślę, że adresatem takich pytań powinna być położna, najlepiej specjalistka w tej dziedzinie, czyli certyfikowany doradca laktacyjny. Polecam także stronę internetową: poradnialaktacyjna.pl

    • Agata napisał(a):

      Szybka utrata kilogramòw, to nie mit. 3 miesiãce temu urodziłam 3 dziecko I pięknie zrzucam kilogramy karmiąc plus posiłki co trzy godziny:)

    • Tatiana napisał(a):

      Mam 2 córeczki, 3 w drodze. Teraz 26 tydzień. Pierwsza karmilam niestety 8 mcy bo sama odrzucila ze względu na zmianę smaku- bylam juz w 2 ciazy. Druga karmilam tez nie za długo, ok 1,5 roku. Teraz będę karmić do 3 roku zycia. Druga corka nie brala nigdy antybiotyku, bardzo łagodnie przechodzi wszelkie infekcje nie ma u niej problemów skórnych które są u starszej. Jestem pewna że to wyłącznie skutek karmienia piersią. Ja chorowalam i miałam zapalenia piersi mimo wszystko karmilam. Warto!

    • Aga napisał(a):

      Przyłączam się do prośby 🙂

    • Patrycja napisał(a):

      Zgadzam się i również CZEKAM!

    • Ania napisał(a):

      Polecam Pani blog antonovka-całkowicie poświęcony karmieniu piersią. Prowadzi go doradca laktacyjny Joanna Janaszek 😉 skarbnica wiedzy!

    • Basia napisał(a):

      Polecam blog Hafija. Pl. Może nie jest aż tak „celebrycki”, ale jest to kopalnia wiedzy na temat karmienia piersią.

      • Anna Lewandowska napisał(a):

        A ja zdecydowanie nie polecam, ta Pani podważa wiedzę innych osób, krytykuje bez podstawie a potem… pisze to samo, dodatkowo obawia się konfrontacji 🙂
        No cóż…

        • Damroka napisał(a):

          Konfrontacji to chyba Pani się obawia, skoro usunięto mój komentarz nt. orzechów z linkiem do badań…

    • mm. napisał(a):

      Polecam blog hafija.pl – rzetelne informacje, odpowiedzi chyba na wszystkie pytania.

    • Asia napisał(a):

      Dziewczyny! Bardzo się cieszę że tyle osób popiera moją prośbę! Nie sprzeczam się – źródła wiedzy są jak się ich poszuka. Ale w komentarzu chodziło mi o to też trochę, żeby kobiety które nie szukają (z różnych powodów: bo nie wiedzą, wiedzą inaczej, nie mogą, nie potrafią) przekonały się do tematu. Pani Ania Lewandowska nie tylko jest znana, ale ma też super pozytywną energię. Takie osoby z (co tu dużo ukrywać) olbrzymim dostępem do mediów i dużą rzeszą osób które chcą się na niej wzorować może naprawdę spopularyzować temat! A dlaczego właśnie Ania – bo oprócz sławy i energi jest osobą która ma potencjał żeby naprawdę zgłębić ten temat i przybliżyć go kobietom w przystępny sposób. Pani Aniu! Naprawdę liczę na Panią i czekam!
      PS. Osobiście bardzo interesuję się, a raczej pasujonuję tym tematem, odkąd sama zaczęłam karmić i miałam z tym trochę problemów, które udało się na szczęście rozwiązać (czego życzę każdej mamie!). Moim guru jest dr Jack Newman – kanadyjski pediatra i jeden z najlepszych na świecie specialistów w zakresie karmienia piersią. Niestety jego książka nie jest przetłumaczona na polski.

  • Monika napisał(a):

    Ania Uwielbiam twoje posty i przepisy! Pozdrawiam i wszystkiego dobrego!

  • Monika napisał(a):

    Super pomocny artykuł !!! Dziękuję Aniu i Pozdrawiam !!! 🙂

  • Agnieszka napisał(a):

    Aniu, zrobilam test na opoznione nietolerancje pokarmowe i niepokarmowe z wlosa (jest takie laboratorium w UK, http://www.testyourintolerance.com), sprawdzaja rowniez niedobory witamin i mineralow, czy to wystarczy? Mieszkam w Irlandii i nie ma tu tych testow o ktorych mowisz w artykule, a przez najblizsze pare miesiecy nie bedzie mnie w Polsce. Czy sa jakies inne podobne testy ktore wykaza te nietolerancje? Prosze o porade, dziekuje

    • Magda napisał(a):

      Choc sama nie probowalam slyszalam ze dobre testy to food detective dostepne nawet na allegro i na pewno jest mozliwosc wyslania za granice

    • Marzena napisał(a):

      Aganieszka rowniez szukam testow (mieszkam w Irlandii ) i tez sie zastanawialam nad zamowienie z tej storny, ale nie moge znalezc zadnych opini 🙁

  • Ula napisał(a):

    Aniu dzięki za te cenne wskazówki, zaraz zawisna u mnie na lodówce ???? Czekam na kolejne wpisy o tej tematyce no i mam nadzieję na jakiś filmik z ćwiczeniami dla przyszłych mam ???? Pozdrawiam

  • kasia napisał(a):

    Pozdrawiam caly blog na swieta Kasia z Tåstrup .

  • kasia napisał(a):

    Hej

    Dieta to indywidualna praca ciala i to co dobre dla mnie dla kogos innego jest zbytnie lub nie wystarczajace.

    Trening zgodny z trybem zycia czyli praca w pracy co robisz w niej i poza nia.

    Kasia

  • Kasia napisał(a):

    A jak mdłości minęły i przyszła zgaga?
    Dopada mnie po cytrusach chyba – mogę ograniczać. Ale jeśli i tak dokuczają?

  • Karolina napisał(a):

    świetne porady! Już jestem 8 miesięcy po porodzie, ale myślę że przyda mi sie jeszcze w przyszłości 😉 co do mdłości to u mnie świetnie sprawdzał się imbir 😉

  • Ania napisał(a):

    Super post 🙂 jestem mamą dwójki dzieci 3 i 2 latka. Niestety w pierwszej ciąży sporo przytyłam ale prawda jest taka że jadłam i jadłam ….. pod koniec zatrzymała mi się woda w organizmie więc nie powiem jak wyglądałam….. w drugiej już było ok nie jadłam za dwóch ale starałam się nie siedzieć w kanapie chodziłam na spacery:) schudłam po dwóch ciążach 25 kg ale to i tak za mało na diecie Ani na razie 3 ale ważne że do przodu. POWODZENIA DZIEWCZYNY 🙂 GRATULACJE ANIU

  • Dominika napisał(a):

    Aniu, czy zażywanie tranu w trakcie ciąży jest bezpieczne? Pojawił się zarówno w składnikach wskazanych jak i niezalecanych…

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Należy zwrócić uwagę na skład, na ilość witaminy A, oraz EPA i DHA

      • Kasia P napisał(a):

        w pierwszej ciąży zażywałam tran, jednak nie mogłam znieść, bo mi się strasznie odbijało. W drugiej ciąży brałam omegamed pregna i było już ok.

      • bożena napisał(a):

        Mam mieszana uczucia co do suplementów diety, ponoć nie są kontrolowane/przebadane ale oby to nie była prawda.
        Pozdrawiam

    • Justyna napisał(a):

      Dużo witamin jest dobrych w ciąży jak o innych rzeczy. Jestem w 5msc ciąży i nie utrzymuje żadnej diety. Jem wszystko na co mam ochote,a przytylam jak na ten moment 2-3kg. Oczywiście przyjmuje witaminy. Jak na ten moment kwas foliowy,a następnie przerzucam sie na falvit.
      Po prostu wszystko trzeba robić z glowa. Nie jeść za dużo,ani za malo. Nie przesądzić z witaminami w żadna stronę.
      Nie popadajmy również ze skrajności w skrajnośc. Pozdrawiam 😉

  • Gosia napisał(a):

    Ogromne gratulacje dla mlodych rodzicow:)
    Bardzo przydatny artykul, napisany wyczerpujaco.
    W artykule o kwasie foliowym zabraklo mi niestety wzmianki o bardzo waznej kwestii jaka jest gen MTHFR. Genetycy potwierdzaja, ze zazywanie tzw zwyklej postaci kwasu foliowego przez kobiety ze zmianami w genie MTHFR moze prowadzic do poronien, wywolania zespolu Downa u plodu i wielu innych wad. Nie dla wszystkich jest kazda forma kwasu foliowego i dobrze jest zrobic przed ciaza badania genetyczne w obrebie MTHFR.

  • Mania napisał(a):

    Polecasz chleb żytni na zakwasie… To w końcu jeść go czy nie jeść ? Przecież ma gluten…

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Dla kobiet w ciąży jak najbardziej ze względu na krzem (jeśli nie ma nietolerancji pokarmowej na żyto/ gluten) polecam jednak czysty żytni chleb, na żytnim zakwasie.

    • Klaudia napisał(a):

      Gluten nie jest śmiertelną trucizną 🙂
      A dieta dla ciężarnych różni się od tej codziennej, tak jak dorosły może sobie pozwolić na wyeliminowanie go z diety tak w ciąży ważniejsze są inne rzeczy niż to czy zje się trochę chleba żytniego czy nie (oczywiście zakładając tolerancję glutenu).

  • Monika napisał(a):

    co do orzeszków ziemnych, to naukowcy potwierdzają coś wręcz odwrotnego – spożywanie przy karmieniu, czy też podawanie dzieciom niewielkich ilości tych orzeszków właśnie raczej zapobiega wystąpieniu alergii niż je wywołuje (to działa trochę jak szczepionka)

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      proszę mi pokazać ten artykuł!!!!

      • Ewelina napisał(a):

        ja wprawdzie nie mam artykułu, ale ostatnio rozmawiałam z alergologiem mojego ośmioletniego synka (nie ma alergii pokarmowej tylko wziewną na roztocza i sierść kota) o eliminacji właśnie orzeszków ziemnych i cytrusów w ciąży – jestem w 19 tyg. Wg pani doktor obecnie dochodzi się do wniosków, że eliminacja nie pomaga i zaleca się jedzenie pokarmów alergizujących. Podobno wg badań w państwach, gdzie uprawiane są orzechy ziemne oraz występuje duże ich spożycie, liczba osób z alergią na nie jest niska. To opinia naszego lekarza. Pozdrawiam i gratuluję! Dziękuje za wpis – dla mnie na czasie 🙂

      • Kasia napisał(a):

        Podobnie z cytrusami, tez kiedyś pisałam o tym w komentarzu. Coraz częściej czytam o tym ze warto jest produkty uznawane za mocno uczulajace właśnie żeby zapobiec alergii u dzieci. Jak znajdę sensowny artykuł to podesle. Osobiście jem w ciąży i przy karmieniu i orzeszki i cytrusy, jedzą jej też w tej chwili moje dzieci. Nie mamy alergii ale w może na to wpływ ma fakt ze w całej mojej rodzinie nikt nie ma alergii.

      • Mania napisał(a):

        Np tutaj, po niemiecku: http://www.babycenter.de/x8938/darf-ich-erdn%C3%BCsse-essen-wenn-ich-schwanger-bin

        Früher wollte man allergiegefährdete Kinder vor möglichen Allergenen schützen und verbannte die entsprechenden Lebensmittel aus der Ernährung der Schwangeren genauso wie aus der Stillzeit und während der Beikosteinführung.

        Heute weiß man, dass eine Konfrontation mit den Allergenen schon im ersten Lebensjahr wichtig ist.

        Pozdrawiam z Berlina

      • Kamila K napisał(a):

        Książka Heidi Murkoff „W oczekiwaniu na dziecko”, strona 210. w polskim tłumaczeniu potwierdzający to przypis redaktor merytorycznej lek.med. Anny Karczewskiej. Książka ogólnie fenomenalna

      • Mania napisał(a):

        Niestety mój komentarz nie został opublikowany, ale rzeczywiście w Niemczech zaleca się normalne spożywanie orzechów, jeśli oczywiście nie są spleśniałe (co czasem przy orzechach niestety się dzieje, jeśli są wilgotne i długo leżą). Artykułów niemieckojęzycznych jest też kilka do znalezienia w sieci. Pozdrawiam.

    • Ola Boroń napisał(a):

      Bzdury!
      Orzechy dla dzieci do 2 lat sa zabronione – chodzi tu głownie o to, ze są źródłem śladowych ilości mykotoksyn, szkodliwych dla niezahartowanego żoładka dziecka.

      Jeśli jednak wie Pani cos innego – podłączam się do prośby Ani o źródło wiedzy

    • Nati napisał(a):

      Haha, chyba pani żartuje, jak małemu dziecku można podać orzechy?
      Orzechy należą do jednych z głównych alergenów

      • Gos napisał(a):

        Oczywiscie mozna 🙂 tak samo jak kazdy noy produkt np. lyzeczke masla orzechowego i obserwujemy reakcje dziecka. Jesli nie wystepuje reakcja alergiczna to nic nie stoi na przeszkodzie. Zapobiegawcze eliminowanie jakichkolwiek produktow w diecie niemowlat nie uchroni przed alergia – wykluczac z diety nalezy dopiero po stwierdzeniu reakcji alergicznej. Dotyczy to nie tylko orzechów, ale wszystkich produktów spożywczych.

      • A. napisał(a):

        Mam syna z silnym uczuleniem na arachidy. Konsultowaliśmy się z wieloma alergologami i zawsze informacja była taka sama. Po wystąpieniu alergii u syna nie pozwolić na najmniejszy kontakt z alergenem przez kolejne 3-4 lata i organizm „zapomni” – jest na to bardzo duża szansa. Drugie dziecko narazić (nie karmić przecież) na kontakt z alergenem – ostrożnie. Zwłaszcza przy drugiej próbie – bo dopiero przy drugim podaniu może dojść do reakcji. Jeśli reakcji nie ma od czasu do czasu powtarzać próby. Wiadomo, że orzechy nie są dla dzieci – tłuste i ciężkostrawne posiadają wiele zamienników w diecie dziecka, ale przecież nie są trujące. Niewielkie ilości i sporadyczny kontakt może jak się sama przekonałam oszczędziś i matce i dziecku wielu stresów

  • Agnieszka napisał(a):

    w sumie to podobnie powinniśmy się odżywiać na co dzień – jak najzdrowiej. Pozdrawiam i gratuluję przyszłej mamie 🙂

  • Ola napisał(a):

    Pani Aniu, świetny wpis! Może jakieś propozycje bezpiecznych domowych ćwiczeń dla kobiet w ciąży?

  • Kamila napisał(a):

    Dziekujeeee za kolejne przydatne informacje jak zadbać o maleństwo. Najważniejsze to zdrowie naszych pociech. Niecierpliwie czekam na informacje o warsztach healthy ciąża bo już 6msc u mnie tuż tuż a wiem ze dowiem się na nich bardzo dużo wiec chętna na spotkanie.
    Pozdrawiam cieplutko Aniu 🙂

  • beata napisał(a):

    Aniu w produktach polecanych polecasz tran a w produktach zakazanych znowu go powtarzasz? mogłabyś rozwiać wątpliwości jak to jest z tym tranem?

  • Dorotisl napisał(a):

    Polecam w tym czasie branie cennego mielonego pszczelego pyłku kwiatowego zmieszanego z miodem ( 10 dag pyłku mieszamy w szklance miodu i spożywamy 3-4 łyżeczki po jedzeniu).
    Docenia Pani właściwości octu jabłkowego-tutaj ma jak najbardziej właściwe zastosowanie: odtruwające ciąże, wystarczy łyżkę octu jabłkowego z 2 łyżeczkami miodu rozpuścić w szklance cieplej wody.
    Życzę wszelkiej pomyślności w tym błogosławionym czasie, mile go wspominam:)

  • Jo_Ana napisał(a):

    Ogrom wiedzy ! :))

  • Magdalena napisał(a):

    Świetny tekst 🙂 A ja ma taką prośbę 🙂 Napisze pani tekst o zespole jelita drażliwego ? Mam z tym problem już od 4 lat i wiem że nie da się tego wyleczy. Ale można złagodzić jego skutki. Brałam przez 2tyg leki i było dobrze, gdy się skończyły to przez tydzień jeszcze było dobrze a póżniej znowu wróciły przykre dolegliwości. To jest naprawdę męczące. Przez jakiś czas jest dobrze a później znowu nawraca. Leków nie będę brać, bo nie chce się truć. Pozdrawiam 🙂

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      o jelitach pisałam wieeeele artykułów (mój ulubiony temat ;p), Proszę poszukać na blogu 🙂

    • natalia napisał(a):

      co do zespołu jelita drażliwego polecam wypróbowanie diety FODMAP , u mnie przyniosła efekty, bo tabletki to średnio pomagały

    • Natalia napisał(a):

      Nie wiem dlaczego zostal usuniety mój komentarz o zastosowaniu diety fodmap przy zespole jelita drazliwego… polecam, mi pomogli

  • Paulina napisał(a):

    Rewelacyjny teks! Merytoryczny i zrozumiały, pełen praktycznej wiedzy i porad, z których każda przyszła Mama powinna skorzystać. Nic tylko czytać i wdrażać w życie 🙂

  • Justyna napisał(a):

    Świetny post. Właśnie zaczynam 6 miesiąc ciąży i ciesze się ze poruszyłaś tak ważny temat. Liczę ze pojawi się post o diecie matki w trakcie karmieni piersią. Często kobiety nie wiedza co mogą i co powinny jeść karmiąc maluszka. Moze rozjaśnisz nas w tym temacie:) Pozdrawiam i życzę spokojnej ciąży.

    • Z. napisał(a):

      Droga Pani Justyno,

      Jestem mamą 3 dzieci, doulą, cżłonkiem Stowarzyszenia Doula w Polsce, współpracuję ze znajomymi promotorkami karmienia piersią i jedno jest pewne- kobieta karmiąca piersią nie musi przestrzegac żadnej rygorystycznej, specjalnej diety- to straszny mit, krzywdzący setki młodych mam, które nikną w oczach na tych dietach. Wpływa to również negatywnie na ich samopoczucie i perspektywę na macierzyństwo. Wyjątkiem są sytuacje, gdy dane dziecko przejawia alergię na jeden ze spożywanych przez mamę pokarmów, lub grupy pokarmów. Jeśli maluch nie ma stwierdzonej alergii, można jeść „normalnie”, najlepiej rzecz jasna zdrowo (oczywiście bez alkoholu, papierosów). Jeśli komuś nasuwa się w tym miejscu temat „kolka”- odpowiem Harvey Karp ( i na przykład „Najszczęśliwsze Niemowlę w Okolicy”)- kolka właściwie nie istnieje w takim pojęciu jak się nam ją zazwyczaj przedstawia. To zupełnie inne spojrzenie, antropologiczne, globalne, logiczne. Jedno wiem na pewno działa… działa i to na każdym dziecku, jeśli tylko prawidłowo się do tego zastosuje, to zawsze działa, co potwierdza mit kolki. A dziecko jest szczęśliwe i rodzic też 🙂

      Pozdrawiam,

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *