Zupa zdrowia! Postawi na nogi

Przeziębienie? Katar? Twoje dziecko miewa problemy trawienne? Ból brzuszka?

Mam dla Ciebie przepis na zupę z AMARANTUSEM, która stawia na nogi. Zawsze stosuję ją w momentach osłabienia.

Nasiona amarantusa są  źródłem łatwo przyswajalnego białka, które jako jedno z nielicznych białek roślinnych zawiera aminokwasy egzogenne jak np. metioninę, lizynę, tryptofan. Amarantus to także wiele cennych składników mineralnych: fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez. Spora ilość błonnika równoważy cholesterol oraz oczyszcza przewód pokarmowy. Amarantus dostarcza nam też związki opóźniające starzenie (skwaleny), oraz antyoksydanty. Dzięki dużej zawartości żelaza sprawdza się przy leczeniu anemii, zalecany jest również w diecie kobiet ciężarnych. Zjedzenie jednego posiłku z amarantusem zaspakaja nasze dzienne zapotrzebowanie na żelazo.

 

Zalecany jest dla sportowców!

 

 

IMG_6529

 

 

Zupa amarantusowa na magicznym rosole 


Składniki:

  • 1 szklanka nasion amarantusa
  • 1 ugotowana marchewka z rosołu
  • 
300 ml bulionu
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • przyprawy: pieprz cayenne, kurkuma, czosnek niedźwiedzi, tymianek, imbir
  • 2 łyżki roślinnej śmietany np ryżowa lub mleko kokosowe

 
Sposób przygotowania:
Nasiona amarantusa gotowałam w rosole ok 20-25 minut na średnim ogniu. Dodałam rozgrzewające przyprawy oraz śmietanę roślinną i olej. 
Podałam z ugotowaną marchewką.

Rada: zupa robi się szybko gęsta, dlatego możesz dodać więcej rosołu lub wody.

 

ZDROWIA!

 

 

IMG_6539

 

 

12 marca 2016 / 14 komentarzy

Komentarze do wpisu 14 komentarzy

  • Katarzyna napisał(a):

    Pani Aniu, czy naprawdę to Pani smakuje? Próbowaliśmy tego przepisu ze względu na moje chorowite dziecko, ale ani on ani ja nie jesteśmy w stanie przełknąć tej zupki. WIdocznie mamy inne kubki smakowe 😉
    Pozdrawiam serdecznie.

  • AlergiczneDziecko napisał(a):

    A ja się jakoś nie mogę przekonać do amarantusa. Ma charakterystyczny smak, niby wcale nie taki znowu wyrazisty, ale dla mnie nie do przełknięcia :/ Żałuję, bo to rzeczywiście skarbnica wartościowych składników odżywczych. http://www.alergicznedziecko.pl

  • osia napisał(a):

    ja dodałam dwie kilka łyzek pomidorków z puszki i pierś z kurczaka w kosteczkę,pyszne,zdrowe,sycące

  • Candy napisał(a):

    Super moja corcia uwielbia te przyprawy, wiec bedzie cos nowego!! Dzieki

  • anna napisał(a):

    ciekawe gdzie w Londynie kupic mozna te skladniki?

  • PATI napisał(a):

    kurcze mam wlasnie problem z amarantusem….nie umiem albo go gotowac albo za malo o nim wiem poniewaz zawsze wychodzi mi twardy i nigdy nie wiem co z nim zrobic wiec….laduje w koszu…..jakies pomysly?podpowiedzi?przepisy (poniewaz u Ani pod haslem amarantus jest tylko jeden wpis….) dzieki!!!!!

  • trisch napisał(a):

    Aniu, jaka smietanke roslinna uzywasz?

  • rafciu napisał(a):

    gdzie kupic nasiona amarantusa o to jest pytanie bo w bidrze nie mają

  • Ada napisał(a):

    Co ja bym bez Ciebie zrobiła! ❤❤Jesteś niezastąpiona, inspirujesz! ???

  • Ada napisał(a):

    Co ja bym bez Ciebie zrobiła! Jesteś niezastąpiona, inspirujesz! ???

  • Ola napisał(a):

    Twoje przepisy są nie do zastąpienia!!!!! 😉 Kocham!!!
    Pozdrawiam i życzę dobrego dnia!! 😉

  • Sylwia napisał(a):

    Nie wiem jak wasze dzieci … ale moje na pewno nie zje zupy z pieprzem cayenne, kurkumą, czosnkiem niedźwiedzim, tymiankiem, imbiriem…ale ja za to muszę spróbować na pewno super smakuje 🙂 a dla dziecka zrobić wersje „light” 😛

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *