Jak zacząć zdrowo żyć? Gdzie szukać motywacji?

Przeglądając Wasze wiadomości oraz komentarze, najczęściej spotykam się z pytaniem:
„Anka – jak zacząć?”, „Chce zdrowo się odżywiać, ale tak ciężko zrobić ten pierwszy krok”.

foto. Adam Mruk
Jeśli chcesz zmienić swoje życie na zdrowe, to będą Ci bardzo potrzebne:

  1. Świadomość, że Twoje zdrowie zależy od Ciebie
  2. Sądzisz, że skoro jesteś przed trzydziestką, to na myslenie o zdrowiu masz czas? No pewnie, zdrowie po prostu jest. A choć wiek dojrzały czasem kojarzysz z chorobami (rodzice, dziadkowie itd.), to Ty masz przecież jeszcze 100 lat, zanim ten czas nadejdzie! Co prawda już teraz się łapiesz na tym, że czasem trudno Ci się uczyć lub pracować, bo koncentracja siada po 15 minutach. A Twój kolega poskarżył się ostatnio, że z trudem zasypia, ale to przecież detale. Namawiam – skojarz te detale, rozejrzyj się wokół siebie, zastanów – kto lepiej niż Ty sam zadba o Twoje zdrowie? Pytanie dotyczy wszystkich, także osób po czterdziestce, pięćdziesiątce, siedemdziesiątce…Każdy czas jest dobry, by zacząć zdrowo żyć. Jednak im wcześniej, tym lepiej.

  3. Świadomość własnego ciała
  4. Na co dzień w ogóle o nim nie myślisz. Przyjmujesz, że jest i już. Czasem coś zaboli, wtedy skupiasz uwagę na fragmencie, który choruje. A przecież ciało to genialny, bardzo skomplikowany mechanizm, który natura daje nam raz na całe życie. Ta piękna maszyneria stara się słuzyć Ci jak najlepiej, ale zaniedbana w końcu ulega awarii – zaczyna chorować. Często wysyła sygnały, które lekceważysz – ból, skurcze, zgaga, kłopoty ze skórą lub obniżony nastrój to wyraźne dzwonki alarmowe. Słuchaj ich i reaguj. I polub swoje ciało, nawet jeśli uważasz, że jego wygląd jest daleki od ideału. Pożegnaj używki, odżywiaj się prawidłowo, trenuj regularnie, a korzystne zmiany w wyglądzie same przyjdą. A przede wszystkim wygrasz zdrowie i energię do życia.

  5. Wyobraźnia
  6. Zamknij oczy i zobacz siebie za 5, 10, 20 lat i więcej. Być może już tego próbowałeś i zastanawiałeś się w jakim punkcie za iks lat będzie Twoja kariera, rodzina lub życie towarzyskie. A próbowałeś rozważyć swój przyszły obraz w kontekście Twojej formy fizycznej i psychicznej? Pomyśl – czy uda się osiągnąć cele zawodowe lub być szczęśliwym jeśli Twoje zdrowie zacznie szwankować? Cierpienie związane z ewentualnymi chorobami, stopniowa utrata energii i osłabienie koncentracji mogą skutecznie uniemozliwić realizację Twoich planów. Zapewne w przyszłości widzisz siebie zdrowego, uśmiechniętego, szczupłego – super! Zadbaj, by tak było – już teraz zacznij żyć zdrowo.

  7. Wiedza
  8. Czynnik, który dla mnie jest jednym z podstawowych w prowadzeniu zdrowego stylu życia. Kiedy jako nastolatka przeczytałam, że smażone jest niezdrowe, koniecznie chciałam wiedzieć dlaczego – przecież wszyscy smażą i żyją! Zaczęłam szukać odpowiedzi, przy okazji znajdując kolejne rewelacje. Dowiadywałam się coraz więcej o cechach różnych produktów, ale chciałam wiedzieć, czemu to jest dobre, a tamto szkodliwe. Wiedza o funkcjonowaniu organizmu pomaga mi codziennie podejmować właściwe wybory żywieniowe i motywuje do systematycznych ćwiczeń. Ja po prostu już nie mam ochoty na sklepowe słodycze i inne szkodliwe produkty. Także moje kubki smakowe reagują inaczej, wysyłając mi sygnał: „dobre!” przede wszystkim w odniesieniu do zdrowych dań. No i nie ulegam namowom na to co dla mnie szkodliwe.

  9. Spokój
  10. Dbałość o wewnętrzną równowagę jest jednym z filarów zdrowia. Żyjemy w czasach pośpiechu, wielozadaniowości i towarzyszących tym zjawiskom frustracji. Nie namawiam Cię byś zrezygnował z kariery, zaniedbał rodzinę lub porzucił pasje. Zachęcam, byś w tym wszystkim znalazł czas na relaks, na aktywność fizyczną i dbałość o odżywianie. Znam pracoholika, który w końcu musiał przyznać, że po latach zarabia już tylko na lekarzy i kolejne terapie. Zwolnił, zmienił życie i teraz cieszy się nim razem z bliskimi, których omal nie stracił.

    Zatrzymaj się raz dziennie, pomyśl miło o sobie, pozwól sobie na marzenia. Wiem, to banały, ale wiele banałów niosło kiedyś konkretną treść. Chwila dla siebie, trochę medytacji, miła godzina z bliskimi spędzona nie przy TV, ale na rozmowie lub zabawie są bezcenną inwestycją w Twoją psyche.

    Spokój przyda się także bardzo w samym procesie wprowadzania zmian na lepsze. Przestawienie się na zdrową żywność należy wprowadzić stopniowo, przyzwyczajając siebie i swój organizm do nowego jadłospisu. To samo dotyczy aktywności fizycznej. Jeśli potraktujesz proces zmian jak pole bitwy, którą musisz wygrać natychmiast, to prawdopodobnie nabawisz się kolejnych frustracji i szybko się poddasz. Podejdź do tego spokojnie, a znajdziesz dużo frajdy w osiąganiu kolejnych celów.

  11. Szacunek do siebie
  12. Słowo ‘szacunek” ostatnio wypada z obiegu. Szkoda. To ważne słowo. Namawiam Cię do szanowania samego siebie. Jeśli wykształcisz w sobie tę cechę, to znacznie łatwiej będzie Ci dbać o jakość Twojego życia.

    Ciężki komentarz, prawda? Już jego mocny język pokazuje jak bardzo Syli nie lubi i nie szanuje siebie. Dostaję wiele podobnych maili. Bywa, że dziewczyny określają siebie i swoje ciało wręcz wulgarnie. To przykre. I szkodliwe, bo w ten sposób nakręca się złe emocje. I powstaje błędne koło: nie pomogę sobie, bo nie warto pomagać osobie, której nie lubię, czy wręcz nie znoszę, a na przeciwnym biegunie jest: nie zmieniam niczego w swoim życiu, więc siebie nie lubię. Wniosek jest prosty: zacznij od szacunku do siebie. Jesteś tego warta, bo jesteś niepowtarzalnym pełnowartościowym człowiekiem, któremu Twoja uwaga i szacunek się po prostu należy. Polub siebie taką jaką jesteś, jakbyś była swoim własnym dzieckiem. I pomóż sobie!

    Bez zmiany nastawienia do siebie nie będzie dobrych zmian w życiu. Tylko Ty możesz zmienić to nastawienie. To bywa bardzo, bardzo trudne. Ale efekty są wspaniałe – łatwiej się żyje, jest się nareszcie szczęśliwym i co ważne – zmienia się reakcja otoczenia na Ciebie. Ludzie czują Twoją dobrą energię i odpowiadają taką samą – sprawdzone po wielokroć! 🙂

  13. Zaufanie
  14. Myślę tu o zaufaniu do autorytetów naukowych, lekarzy i dietetyków oraz badaczy, którzy w ostatnich latach dowiedli i nadal dowodzą, że właściwa dieta połączona z dbałością o wewnętrzną równowagę oraz umiarkowaną i systematyczną aktywnością fizyczną ma ogromny, a nawet decydujący wpływ na zdrowie i jakość życia. Zauważyłam, że są wśród nas osoby, którym trudno się na to zaufanie zdobyć. Przyzwyczajenia z dzieciństwa są dla nich często jedyną wskazówką przy wyborach żywieniowych. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby produkty jakie znajdujemy na sklepowych półkach były tymi, jakie kiedyś jedli dziadkowie i rodzice. Niestety – w obliczu coraz większego uprzemysłowienia w wytwarzaniu żywności, genetycznych modyfikacji, pompowania w naturalne produkty chemicznych „ulepszaczy” i karmienia zwierząt hodowlanych chemią – argumentacja typu: „mój dziadek całe życie jadł białe pieczywo i smalec i żyje długo” nie ma racji bytu. Spotkałam też zwolenników teorii spiskowych, którzy w każdym artykule dotyczącym zdrowego żywienia upatrują zmowę koncernów spożywczych i farmaceutycznych usiłujących sztucznie nadmuchać nowe potrzeby potencjalnych klientów. No cóż, rzecz w tym, że większość tekstów o prawidłowej diecie wyklucza z niej produkty wysoko przetworzone oraz niekontrolowane przez lekarzy stosowanie suplementów, więc wielkie koncerny raczej tracą niż zyskują na upowszechnianiu wiedzy o zdrowiu.

    Może już pora uwierzyć ekspertom? Mnie jeszcze do eksperta daleko, wciąż się uczę, ale zaufałam autorytetom i na swoim przykładzie oraz znajomych mogę z mocą powiedzieć – warto takie zaufanie budować. Bez niego przestawianie się na zdrowy tryb życia będzie rodzić frustracje, bo bez wewnętrznej zgody na działanie nie ma ono sensu.

  15. Odwaga
  16. Tak, odwaga jest niezbędna. Nie wszystkim. Ale jest sporo osób, które boją się zmian. W dzisiejszym niespokojnym świecie takich ludzi jest coraz więcej. Przyzwyczajenia i nawyki tworzą pewien kokon bezpieczeństwa, poza który strach wyjść. Dochodzi lęk przed porażką, lęk że się nie uda. Irracjonalny, bo cóż może się nie udać? Nawet jeśli nie zrobisz od razu zamierzonej porcji ćwiczeń, to na pewno wykonasz taki zestaw za 3 tygodnie lub 3 miesiące. Podobnie jest ze strachem przed opinią innych. „Nie będę biegać, bo ludzie mnie wyśmieją jak dostanę zadyszki”, „nie pójdę do klubu fitness, bo tam chodzą same szczupłe dziewczyny i muskularni faceci, więc będę się czuć strasznie” itd. Osoba myśląca w taki sposób siedzi więc w domu i zajada frustracje kolejną porcją lodów pozostając na tej drodze donikąd.

    Pogadaj ze sobą uczciwie o swoich lękach. Zapytaj sam siebie czy te lęki mają sens i dokąd Cię prowadzą. Wywal strach przez okno i załóż dres. Zmień swoje życie na lepsze.

    Trzymam kciuki.

Fragment mojej książki „Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską” 🙂

Komentarze 42 komentarze

Dołącz do dyskusji…

Komentarz jest wymagany

Podpis jest wymagany

Tak konkretne podpowiedzi to ja jak najbardziej rozumiem. Kilka kroków z wyżej wymienionych już poczyniłam, oby dalej też poszło tak dobrze…

Pani Aniu, mam zdiagnowowane pco i niedoczynnosc tarczycy jem nieduzo moim zdaniem ale czasami niezdrowo kurcze lekarz mowi ze mam jedzenie ograniczyc ale jak? Musialabym nic nie jesc chyba :/ mam 1.64 i prawie 95 kg i wciaz tyje AAA jeszcze skolioze i codzienne bole plecow co ciekawe jak leze na kanapie to tak nie boli a jak pracuje to wieczorem z bolu czasami placze:( co robic? ;(

Pani Aniu, czy jeśli chciałabym zacząć ćwiczyć codziennie rano czy powinnam od samego początku wprowadzić do mojej diety śniadania białkowo – tłuszczowe ? Czy mogę je wprowadzić przed zaczęciem ? P.S. Dzięki twoim postom , zaczęłam żyć świadomie.

Aniu chcialam sie dowiedziec wiecej na temat balans oil Zinzino,
Jaka jest Twoja opinia i przy tak zdrowym odzywianiu i trybie zycia jaki byl wynik Twojego testu.
Czy moglabys sie podzielic Twoimi uwagami.Czy warto pomimo tak niemalej sumy czy lepiej zastapic go innym suplementem?
Dziekuje serdecznie i cieplo pozdrawiam zyczac samych sukcesow.
Jolanta Kwiecien

Witam.
Czy mógłbym wysłać Pani prezent czapke zimową:D??
gdy się Pani zgodzi zapraszam do wyboru:)
Pozdrawiam

Aniu co zjeść jak sie ma zapalenie żołądka i dwunastnicy

Pani Aniu. Bardzo zaintrygował mnie Pani post. Czy w Pani książce znajduje się więcej tego typu artykułów? Jestem osobą, która chce zmienić swoje życie, ale nie na zasadzie przewrotu. Chcę to zrobić powoli, obserwować siebie, tak by to nie była dla mnie tylko kolejna „dieta”, czy nowe ćwiczenia, które po tygodniu porzucę. Chcę by chociaż na początku, ktoś poprowadził mnie za rękę i pokazał podstawy zdrowego podejścia do odżywiania, ćwiczeń, relaksu ogólnie życia.

Próbowałam czerpać wiedzę z wielu blogów, od wielu trenerów, ale Pani spojrzenie na świat najbardziej mnie urzekło,wydaje się najbardziej mi bliskie. W związku z tym, czy w Pani książce znajdę odpowiedź na nurtujące mnie pytania i czy będzie dobrym przewodnikiem na początek?

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Gosia 21 lat.

OK Aniu muszę przyznać ze na poczatku oceniałam cię przez pryzmat innych ludzi których lubię , ale zaczelam czytać i jestem pod wrażeniem!!! Ja sama zawsze mówiłam ze babcia jadła grochówkę na wiedzące i żyła hihi ale ty masz święta racje! To nie to samo jedzenie co kiedyś i my niestety musimy się dostosować . Z chęcią korzystam z rad i przepisów i przepraszam za pochopna ocenę

Pani Aniu, mam prosbe o wpis nt.. cholesterolu, jak walczyć z tym złym. dziekuje i pozdrawiam.

Pani Aniu, czy mogłaby Pani napisać coś o kostach rosłowych, bulionetkach, esencjach itp? Jak to zastąpić? Czy są one bardzo niezdrowe? Byłoby super 🙂 miłej niedzieli

Świetny wpis. Az chciałoby się poczytać więcej. … pozdrawiam i dziękuję za przypomnienie ważnych rzeczy.

Świetny wpis. Rzeczywiście daje do myślenia. Muszę częściej odwiedzać Pani blog. Dziękuje za przypomnienie ważnych rzeczy. Pozdrawiam

Jestem nastolatką.Jak niektórzy mówią „gruba”.Co mogę zrobić aby przestali się że mnie śmiać.Czy mam stosować jakieś diety lub konkretne ćwiczenia.Proszę o odpowiedź.

Aniu,
bardzo dziękuję za wpis! Każda dawka motywacji pomaga w zmianach a dobra energia emanująca od Ciebie jest jak balsam dla ciała, umysłu i duszy! Pozdrawiam ❤️❤️❤️??

Zyjac w USA jest bardzo ciezko o zdrowa zywnosc ale i tu powoli zmienia sie swiadomosc. % lat temu moj maz mial powazne problemy z zoladkiem i szczerze mowiac juz myslalam ze go dopadlo – wiadomo co:(((( ale wlasnie poprzez edukacje, kopanie w internecie i zmiane myslenia i zywienia – tylko organiczne warzywa i owoce, tylko mieso ze zwierzat hodowanych na trawie, tylko jajka z kur farmemrskich i probiotyki, i oczyszczanie organizmu pomoglo. On zdrowy jak kon ja pogubilam wysokie cholesteroly i trojglicerydy. Tak sie bardzo ciesze ze bylam w stanie zmienic swoja swiadomosc ale niestety duzo ludzi preferuje tanizne ze sklepow i nie zdaja sobie sprawy ze JESTES TYM TO JESZ
Pozdrawiam i ciesze sie ze sa ludzie ktorzy to propaguja i prubuja zmieniac swiadomosc innych:))))

Aniu! Trenuje sporty walki i mam pytanie czy mogę spożywać BCAA, czy to zdrowe i czy przez to nie przytyję?

Hej,
szczęśliwie u mnie z motywacją jest całkiem nieźle, ale niestety gubię się w tych wszystkich zaleceniach co i jak jeść, w jakich ilościach i o jakich porach.
Na przykład… jeśli mój dzień zaczyna się o godzinie 6:30, a kończy o 23:00 (śniadanie jem o 7:00), to jestem w stanie jeść zgodnie z zasadami: 5 małych posiłków co 3/4 godziny, ostatni posiłek 3 godziny przed snem, ale co z tymi wszystkimi „wspomagaczami”? Wszyscy trąbią o tej szklance wody z sokiem z cytryny, którą się pije pół godziny przed posiłkiem, do tego dochodzi woda z octem jabłkowym przed/w czasie posiłków (nie za dużo tych kwasów?). Dodatkowo zaleca się picie siemienia lnianego. To w końcu kiedy i przy którym posiłku stosować te „wspomagacze?”. Wypicie wody z sokiem z cytryny i zaraz po nim wody z octem jabłkowym, to chyba jednak nie byłby najlepszy pomysł. Dodatkowo gubię się co jeść najlepiej na różne posiłki. Płatki musli/ owsianka na mleku/jogurcie na śniadanie brzmią idealnie, ale z drugiej strony pisałaś kiedyś o tym, że nabiały wychładzają organizm i wbrew obiegowej opinii jednak lepiej je jeść na noc. Jajka na śniadanie czy lepiej na kolację ? Białko ma świetny wpływ na palenie kg w nocy, jak się je zje przed snem, z drugiej strony nie można jeść przez cały dzień jajek. To w końcu jak to jest? Jak wygląda ta zdrowa dieta? Z jakich pokarmów powinny składać się nasze śniadania, drugie śniadania, obiady, podwieczorki i kolacje? (Chodzi mi o podstawowe grupy, typu: nabiał, owoce, warzywa, mięso/ryby, jajka, pieczywo (oczywiście razowe), nie wdawajmy się w szczegóły, bo jak się uczciwie pracuje, to nie ma się czasu na wydziwianie 🙂 ).Kiedy pić wodę z cytryną, wodę z octem i siemię lniane oraz inne wspomagacze, których nie wymieniłam, przed którymi konkretnie posiłkami, żeby osiągnąć ich optymalne działanie? Bardzo proszę o konkretną odpowiedź,a nie ogólniki, które atakują nas z każdej strony i często się wykluczają wzajemnie. Co jeść by być zdrowym, najedzonym i pełnym energii człowiekiem? 😀
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedz !

Fajnie, ze jest Pani z nami, Pani Aniu☺☺☺milego dnia☺☺☺

Najważniejsze jest to aby kochać siebie… Nie zaczniesz żyć zdrowo jeśli nie zaczniesz akceptować samej siebie…. Zaakceptuj to czego nie możesz zmienić i pracuj nad tym co możesz zmienić pokochaj siebie to jest najważniejsze 😀 ja wciąż się tego uczę trudno jest to zrobić kiedy całe życie ludzie mówili ci ze jesteś gruba i brzydka ale w końcu zaczęłam kochać siebie i 30 kg juz za mną 😀 URODZILAM SIĘ PRAWDZIWA NIE PERFEKCYJNA

Aniu, mogłabyś napisać na blogu, kiedy można pić spirulinę, młody jęczmień, guaranę, macę i inne „proszki”? Czy można je pić codziennie i w jakich dawkach? Z góry dziękuje za odpowiedź!

Witaj:) wpis bardzo ciekawy i motywujacy. Czy mogłabyś polecić jakąś fachową literature na temat zdrowego odzywiania i dietetyki?:) pozdrawiam goraco:)

Ania, po pierwsze bardzo się cieszę, że są na świecie takie osoby jak Ty, które mimo osiągania wielu sukcesów nadal pozostają sobą, będąc wulkanem energii i uśmiechu. Nie masz również agresywnych metod promocji, a z Twoich programów treningowych wprost bije prawdziwość i pasja, uważam, że wielu trenerów popularnych w dniu dzisiejszym może Ci zazdrościć i nic tylko brać przykład bo to co robisz jest świetne. Co do artykułu uważam, że masz rację bo sama wiem jak ciężko zacząć ćwiczenia, a mimo to jak przestaję to co jakiś czas zabieram się za siebie ponownie, wydaje mi się, że bardzo ważnym czynnikiem jest również cierpliwość, bo wiele osób poddaje się nie widząc od razu efektów swoich działań, bo przecież wszystko musi być gotowe teraz i tu. Prawda jest jednak nieco inna i ludzie powinni o tym wiedzieć, że żadne efekty nie pojawiają się od razu a zdrowy tryb życia, powinien być mottem na lata, a nie tylko na kilka miesięcy, bo chodzi o cały organizm a nie tylko o chwilowy spadek wagi czy kaloryfer na brzuchu. Bardzo dziękuję za ten artykuł bo mnie zmotywował i może w końcu przełożę kolejny plan rozpoczęcia ćwiczeń na działanie!

Dziękuję za miłe słowa!

Świetny tekst… motywuje do walki o lepsze, zdrowsze życie… ja swoją walkę zaczęłam 3 miesiące temu i powoli, małymi kroczkami idę do przodu. Efekty dopiero zaczynają być widoczne co czasami powoduje zwątpienie w sens całej włożonej pracy. Ale ten tekst mi pomógł, dziękuję pani Aniu 🙂 jutro biegnę do księgarni po pani książkę 🙂

Jesteś szalenie inspirująca..
Częściej się uśmiechaj Ann, trzymaj się ciepło (:

Bardzo ciekawy i motywujący post. Mnie do ćwiczeń zawsze skłaniały emocje i to głównie dzięki mojemu burzliwemu okresowi w życiu zaczęłam ćwiczyć, co stało się moją pasją do teraz. 🙂 Nadal w moim przypadku głównym impulsem dzięki któremu ćwiczę jest np to jak ktoś mnie zdenerwuje, bo ćwiczenie mnie odpręża. Jak zaczęłam ćwiczyć systematycznie to zdałam sobie sprawę też z tego, co napisałaś, czyli z tego że dzięki ćwiczeniom polepsza sie moje zdrowie jak i zmienia się ciało… Na prawdę warto 🙂

U mnie z tą motywacją jest różnie. Ćwiczę przez jakiś czas aż nagle dostaję lenia i nic, rzucam to wszystko. Potem znowu ćwiczę i znowu leń. Wczoraj znowu wzięłam się za ćwiczenia a dziś sięgnęłam po słodkie. Jestem na siebie zła ;/ Masz może jakieś skuteczne metody na zmniejszenie chęci na słodycze? A jakie ćwiczenia wykonywać podczas miesiączki ?

Hej Aniu:) bardzo fajny post! Czy mogę zapytać co sądzisz o treningach na czczo? Pozdrawiam xx

super tekst 🙂 do tej pory czytałam tylko bloga, ale jutro biegnę po książkę.
czytam Twojego bloga Aniu od 2 lat, i moje życie bardzo się zmieniło.. Mimo ,że nie miałam dużych problemów z wagą to jednak cellulit, obwisłe pośladki i wiecznie wzdętny brzuch wpędzały mnie w starszne kompleksy. Dzięki Tobie zaczełam biegać, ćwiczyć. zgubiłam tylko kila kg ( nie potrzebowałam więcej) , ale moje ciało wygląda zdecydowanie lepiej, brzuch jest plaski, mięsnie zarysowane, twarz, promienna, cera lepsza, na udach i pośladkach celulit ledwo widoczny! nadal mam „wpadki” w postaci pizzy czy lodów z marketu, ale w mojej kuchni zagościło mnóstwo zdrowych produktów z Twoich przepisów, a na sporadyczne grzeszki daję sobie przyzwolenie. Nawet teraz , pisząć ten tekst przegryzam daktyle, a kiedyś bylyby to słone orzeszki lub czekoladki. oczywiście są dni, a nawet tygodnie kiedy po prostu się nie chce, przestaję ćwiczyć, ale do tego też daję sobie prawo, Dziękuję ,że jesteś , bo dzięki Tobie zmieniło się moje zycie ! ps. dodam, że od tego czasu mój apetyt na życie, oraz wydajność w pracy zdecydowanie wzrosła! mam więcej energii, lepiej planuje czas, mniej we mnie agresji, więcej tolerancji i optymizmu! D Z I Ę K U J Ę

Witaj Aniu,
Po przeczytaniu tego posta bardzo mi się miło na sercu zrobiło. Chciałabym zapytać, jakie pozycje naukowe polecasz o zdrowym żywieniu. Chciałabym troszkę lepiej i od podstaw zgłębic temat
Pozdrawiam,
M.

Witam Pani Aniu , mam pytanie , w o jakiej porze dnia przyjmowac kompleks witamin z grupy B ? I z czym je laczyc by sie lepiej przyswoily?

najlepiej po posiłku. Jeśli mam zwiększony stres – również na noc.

Cześć Aniu. Święte słowa! Sama przekonałam się, że zmiana nawyków z dzieciństwa prowadzi do absolutnego sprzeciwu otoczenia. Od jakiegoś czasu zrezygnowałam z nabiału i wciąż słyszę, że przecież mleko jest takie zdrowe i rezygnacja z niego na pewno obije się negatywnie na moim zdrowiu! Niestety, osobom, które to mówią, nie da się przetłumaczyć, że to co nazywają „mlekiem” jest tak naprawdę białym napojem UHT, który z mlekiem z dzieciństwa, pitym na wsi, prosto od szczęśliwej krowy nie ma nic wspólnego ; )

Bardzo ważne to, co powiedziałaś o szacunku do samego siebie. Super i dziękuję za przypomnienie:-)

Aniu, świetny wpis! Podoba mi się takie holistyczne podejście do człowieka. Oby więcej takich głosów, przede wszystkim w walce z nawykami starszych pokoleń, którym naprawdę ciężko przetłumaczyć pewne kwestie dot. żywienia. Pozdrawiam!

Kurcze muszę jednak książkę kupić. ?❗Zbieram wiedzę,powoli wprowadzam zmiany. I coraz bardziej przekonuję się do wszystkiego czym się z nami dzielisz Aniu.?Pozdrawiam,Magda

Aniu potrzebuje twojej podpowiedzi na temat macy!czy każdy może ją codziennie spożywać i czy warto?Proszę odpisz

Tak, ale maksymalnie ok 15 g dziennie