Zimowy Camp by Ann 2026 – DZIĘKUJĘ!

To był tydzień był pełen energii i wspaniałych emocji. Był po prostu wyjątkowy.

Camp by Ann stworzył przestrzeń, w której każda z uczestniczek mogła być sobą i dać z siebie tyle, ile miała w danym momencie. Było dużo uważności, wzajemnego wsparcia i małych chwil, które zostają w pamięci na długo. Wspólna energia, rozmowy i bycie razem sprawiły, że ten czas miał w sobie coś naprawdę wyjątkowego.

 

 

Trzy treningi dziennie: poranny rozruch, a potem dwa treningi na sali na macie. Od treningów siłowych, przez hybrydowe, aż po mój nowy program Kick the Barre. Każde powtórzenie było wyzwaniem, ale też źródłem ogromnej satysfakcji i radości, a widok Waszego uśmiechu po skończonym treningu był bezcenny. Był też trening niespodzianka, na którym poczułyśmy prawdziwą moc podczas treningu bokserskiego z Anetą Rygielską.

 

 

Jednym z poranków odbył się interwałowy rozruch w słuchawkach. Energia, skupienie i muzyka, która pchała nas naprzód. Wieczorem zatrzymaliśmy się wspólnie na medytacji w słuchawkach, aby odetchnąć po intensywnym dniu i poczuć spokój oraz wdzięczność za te wspólne chwile.

 

 

Standardowo był też czas na wykłady. Motywacyjny z wyjątkowym gościem Tatianą Micewicz Puacz, dał nam wszystkim nowego powera. Był też wykład ze mną, dietetyczny z Łukaszem Sieńczewskim oraz biegowy z naszym niezastąpionym Kubą Wiśniewskim.

 

 

Była też nowość dla chętnych, czyli morsowanie. Regeneracja w wannie z zimną wodą pod okiem Health Hunters.

 

 

Ogromne podziękowania dla naszych partnerów, którzy swoimi produktami wzbogacili Camp by Ann. Firmy, którym jestem ambasadorką, partnerzy, z którymi współpracuję od lat, ale oczywiście też i produkty mich marek.

 

 

Dziękuję firmie Sportano, za sprzęt Xtrexo który wykorzystuję między innymi do Kick the Barrea i do rollowania, dziękujemy również Hypryce za sprzęt do regeneracji zmęczonych mięśni. Dzięki Wam ten tydzień był jeszcze bardziej wyjątkowy.

 

Standardowo przywitał nas welcome pack, w którym znalazły się:

 

 

 

Zarówno w welcome packach, ale też każdego dnia o nasze nawodnienie zadbało Coconaut czyli woda kokosowa w czterech smakach oraz Kinga Pienińska, która juz od wielu lat jest z nami podczas obozów. Mogliśmy też codziennie testować różne herbatki i zioła od firmy Lipton, oleje od Olejowego Raju, Czarny czosnek oraz wiele pyszności od Foods by Ann.

 

Kuchnia podczas Camp by Ann to dania z moich przepisów, przygotowane przez Panie kucharki, które już od lat gotują na naszych obozach.

 

 

Dziękuję każdej z Was za tę energię, uśmiechy, intensywność i otwarte serca. Za to, że tworzymy razem coś więcej niż trening. Społeczność, inspirację i siłę.

 

 

Do zobaczenia na kolejnym Camp by Ann!

Komentarze Brak komentarzy

Dołącz do dyskusji…

Komentarz jest wymagany

Podpis jest wymagany