„Pozytywna” lekcja

Ile razy budziłeś się ze wspaniałym humorem, który pryskał jak bańka mydlana w momencie wyjścia z domu i spotkania np. sąsiada w windzie, który na głośne uśmiechnięte DZIEŃ DOBRY reaguje pogardą i marudna miną?
Miałeś dobry nastrój do momentu wejścia do autobusu, w którym ktoś nieznajomy niemiło komentuje Twój wygląd i każdy Twój ruch, a dodatkowo przepycha się przyklejając Cię do okna?
Miałeś uśmiech na twarzy do momentu 
wejścia do sklepu gdzie kasjerka przy kasie odburkuje niemiło pod nosem, do momentu wejścia do biura gdzie koleżanka od progu mówi  jak straszny zapowiada się dzień  i ile to ma do zrobienia?  Jak to ona nie lubi poniedziałków, wtorków…. a po pracy nic jej się nie chce, a właśnie chciałeś wyciągnąć ją po pracy do parku na bieganie lub basen. 

Co wtedy? …Wtedy zwykle szlag trafia Twój dobry humor..!

Nie chcę, aby ten post brzmiał niczym banalny tekst jakich ich wiele w  internecie ” Ah, oh bądź pozytywna” „Uśmiechnij się” i tyle. Nie chce zabrzmieć hasłowo jak Paulo Coelho.

Może po prostu zróbmy modę na  otaczaj się pozytywnymi ludźmi – to zaraża!”?;)

Spotykam na swojej drodze tysiące ludzi i co zrozumiałe każdy jest inny. Uśmiechnięty, roztargniony, emocjonalny, cichy, głośny, szczery, cierpliwy, zamknięty, otwarty itd.
To że każdy jest inny jest fajne, ale wiecie co? Ostatnio z
auważyłam, że otaczają mnie tylko pozytywni ludzie. Przypadek? Nie sądze ;).

Pisałam już o trucicielach TUTAJ a o Wampirach energetycznych TUTAJ    – o tym, że należy stronić od takich osób bądź w miarę możliwości całkowicie eliminować z naszego życia.
Dlaczego? Aby dbać o naszą dobrą energię i komfortowe samopoczucie. 

Otaczaj się pozytywnymi ludźmi zarówno w życiu prywatnym jak i w pracy, a będzie to mieć masz wpływ na Twoją motywację i emocje. Otaczaj sie zwycięzcami, ludźmi sukcesu, osobami które potrafią wyjść z każdej opresji – to oni dają siłę i byc może przełożą się na Twój sukces.

IMG_5309

Otaczaj się przede wszystkim szczęśliwymi ludźmi – to zaraża 🙂

Otaczaj się ludźmi, którzy życzą dobrze innym. Dobra zawsze wraca… i nie są to tylko puste słowa!;)

Jak uszczęśliwić siebie i innych w najprostszych sposób?

  1. Witaj się z uśmiechem i serdecznością z mocnym, pewnym uściskiem dłoni 
  2. Pomagaj – to daje dużą frajdę 
  3. Dziękuj 
  4. Dziel się 
  5. Słuchaj bo chcesz, a nie bo musisz
  6. Chwal, ale zawsze szczerze i konstruktywnie
  7. Doceniaj 
W codziennym, zapracowanym trybie życia bardzo często zapominamy o tych podstawowych zachowaniach.  Jednak jeśli wprowadzisz  je na stałe do życia Twojego i bliskich, zobaczysz zmiany 😉 Warto!;)

Dodatkowo otaczaj się dobrymi myślami!

Jeśli to możliwe unikaj wspomnianych już wampirów energetycznych aby nie zabrali Ci energii, którą możesz wykorzystać na pozytywne  działanie dla innych i siebie. Nie dawajmy sobie zetrzeć uśmiechu z twarzy :).

No to zaczynamy..!
Sukcesywnie 
będę wam przypominać o byciu pozytywnym przedstawiając pozytywnych wariatów ktorzy mnie otaczają

Niech TRUCICIELE I WAMPIRY pozostaną w mniejszości :)))

Miłego i pozytywnego dnia Kochani 😉

16521974_1442123075821938_1931190399_n

16508047_1193703260748877_7760681576191045575_n

16683079_1465467200130009_2076265243_n 16729669_1465466876796708_347328775_n 11216267_984821098194624_1523841435_n

3 maja 2017 / 47 komentarzy

Komentarze do wpisu 47 komentarzy

  • Ania Z napisał(a):

    Pani Aniu.
    Świetnie napisane i prawdziwie. Byłam taką wesołą dziewczyną, życzliwą, radosną, pomocną, wysłuchiwałam problemów niemal jak psychoterapeuta. Doradzałam, rozśmieszałam aż niektórzy ludzie zaczęli to wykorzystywać i wylewali nadmiar swoich problemów na mnie. Zaczęło mi to przeszkadzać, traciłam swoja energię a gdy ja miałam jakiś problem słyszałam: „Ty? Anka jakie Ty masz problemy? Przecież sobie poradzisz. Twarda jesteś”. Kilka osób mnie też wykorzystało. I doszło do tego, że zaczęłam robić porządki, niektóre kontakty i znajomości zwłaszcza te „wampirze” zakończyłam. Nabrałam trochę dystansu do ludzi i nie jestem już od samego początku taka otwarta dla wszystkich. Uśmiech mam dla każdego owszem ale uważam na tych, którzy tylko marudzą, nic im się nie podoba, krytykują i wszystko wiedza najlepiej.
    Życzę Państwu powodzenia i duużo radości 🙂

  • Renata napisał(a):

    Świetny wpis 🙂 bardzo duża dawka motywacji. wszystkie wiadomości w niej zawarte prawdziwe i niezwykle motywujące i bardzo potrzebne nam żeby sobie przypominać codziennie aby „Uśmiechem zmieniaj świat ale nie pozwól żeby świat zmienił twój uśmiech” 🙂
    Wszystkiego dobrego dla Pani! 🙂

  • Malwinnka napisał(a):

    A Lewy? <3 Od dał nam tyle chwil szczęścia, dumy i łez wzruszenia co Adam Małysz 😀 Pamiętam jak oglądaliśmy skoki z bratem i ojcem i ten pamiętny komentarz: "Leć Adaś! Po złotoooo!" i łzy wzruszenia. A potem śmialiśmy się: "Ciekawe kiedy polska piłka nożna przyniesie nam tyle dumy i wzruszeń"… I stało się! Doczekaliśmy się! Dziękujemy!!!

  • Malwinnka napisał(a):

    Witaj! Aniu, zgadzam się w 100% z tym, o czym piszesz. Pozytywne i dobre myśli, pozytywna energia i pozytywni ludzie! Potęga podświadomości, prawo przyciągania, pozytywne afirmację to idee, które są bardzo prawdziwe i bardzo w nie wierzę. Jak patrzę zawsze na Was (Ciebie i Roberta) to zawsze jestem przekonana, że Wy znacie te złote prawdy wszechświata 😉 Przy okazji śliczne zdjęcie z eR 😉 Jesteście takimi pozytywnymi ludźmi, dobrymi, radosnymi. Odnieśliście sukces, przyniosło Wam to bogactwo i sławę i niestety niektórzy nie potrafią tego znieść. Zazdrość, chamstwo i nienawiść zwłaszcza w komentarzach w Internecie świadczy tylko o komentujących, a nie o Was! Domyślam się, że czasem Ci przykro i ciężko znieść tę niesłuszną krytykę, ale zawsze mocno wierzę w to, że Twoja mądrość życiowa i siła charakteru nie pozwolą Ci się zdołować czy załamać. Ukazał się też świetny artykuł na blogu, w którym jest znana historyjka o ośle i parze ludzi. Zawsze przychodzi mi na myśl ta historyjka, gdy czytam jakieś hejty na Anię lub Roberta. Mnie też krytykowano jak miałam nadwagę, a jak byłam szczupła to też ciągłe słuchałam kąśliwych komentarzy. Jak nie masz kasy, brakuje Ci na czynsz i jeździsz gruchotem, to negatywne opinie, że sobie nie radzisz. Jak lepsze auto czy super wakacje, to niektórzy dławią się z zazdrości. Też pomagam innym staram się, ale trzeba pamiętać ze żyjemy też dla siebie i dla swoich najbliższych! Człowiek dobry ma własne sumienie i nie ocenia innych. Człowiek zły zagłusza własne sumienie „paplacjąc” nieustannie o innych. Z DALAS od takich ludzi, my ich nie zmienimy, za to oni zniszczą nas. Tobie ciężej bo jesteś znana, ale wierzę że dasz radę! Ania, zauważyłam tylko że czasem jesteś troszkę chaotyczna, np. w wypowiedziach czy komentarzach, jak i wielu innych ludzi, którzy są chwilowo zestresowani sytuacją, np. przemówieniem czy zmęczeni, zabiegani itd. Natomiast jaśniejesz jak gwiazda na niebie, jesteś śliczna, kobieca, mądra, dobra. Zachęcasz do sportu i zdrowej żywności w okresie kiedy autentycznie grozi nam epidemia chorób i otyłości! Medal za to dla Ciebie! Oby więcej takich ludzi jak Wy! Buziaki dla Was i małej Klary <3

  • andzia napisał(a):

    Jak zawsze kochana 😍 mądrze i pozytywnie. Lubię „ciebie czytać”….Pozdrawiam serdecznie 😊

  • Karolina Lesisz napisał(a):

    Swieta racja 🙂

  • Ola napisał(a):

    Dzięki temu postawi zdałam sobie sprawę z pewnej rzeczy. W liceum byłam szczęśliwą nastolatką, zawsze pełna energii, uśmiechnięta i zarażająca energią. Dziś młoda kobieta (24 lata) z reguły poważna, często wkurzona i oddalona myślami (chociaż w towarzystwie zawsze lubię się pośmiać i zawsze dużo mowie). Nie mam bardzo poważnych problemów życiowych, mam cudownego syna, kochającego męża, fajna prace i przede wszystkim jestesmy zdrowi) za to co wieczór dziękuje Bogu). Od pewnego czasu zastanawiałam się dlaczego już mało mnie cieszy, jestem wiecznie zmęczona i trochę smutna. Teraz zdałam sobie sprawę z tego, ze otaczający mnie ludzie właśnie tacy są, szczególnie w mojej pracy. Każdy nieszczęśliwy, zawsze kogoś coś boli, zawsze za mało pieniędzy, a to mąż za mało zly, a to teściowa niedobra, a to dzieci maja za ciężko w życiu (chociaż moim zdaniem każdy świetnie sobie radzi) i tak codziennie. Najbardziej irytuje mnie jeśli mówię, np. ze dziś ciśnienie jest niskie i boli mnie głowa, wtedy od razu słyszę: Ciebie boli ? Ty nie wiesz co to ból, mnie to dopiero boli.. itp sytuacje. Dziś w domu muszę przeanalizować otaczających mnie znajomych i chyba zmienić prace 🙂

    • Weronika napisał(a):

      Kochający mąż, cudowny syn, fajna praca – szczyt moich marzeń! Pragnę również mieć w przyszłości takie szczęście jak Ty ;* Niech Was Bóg błogosławi i strzeże +

      🙂

  • Małgosia napisał(a):

    Wszystkiego dobrego dla Państwa!. P.s. Dziękujeę Pani Aniu.:)

  • rrr napisał(a):

    To co piszesz jest super. Czytam to ze łzami w oczach bo mam wrażenie że to ja jestem takim ,,wampirem„. Wiecznie niezadowolana, zrezygnowana i do niczego. Twój blog bardzo mnie zainspirował Ale dla mnie już chyba za późno. Mimo to cieszę się że są tacy ludzie jak Ty i patrzę na takie osoby z zazdrością. Dziękuję Ci za ten wpis

    • Monika napisał(a):

      Nigdy nie jest za późno 🙂

      • Magda napisał(a):

        Dokładnie nigdy nie jest za późno…Ja dzięki temu,ze zaczęłam ćwiczyć i dbać o siebie,zdobyłam się w końcu na odwagę by skończyć związek,kilkunastoletni z facetem który był moim wampirem…zawsze niezadowolony,wiecznie nieszczęśliwy,ja niedość dobra,niedość zdeterminowana.Nie dodałam,ze jestem mama 2 dzieciaków,cudownych moich,które teraz są szczęśliwsze,bo maja mamę uśmiechnięta,pewna siebie,zawsze gotowa do działania,a nie wiecznie zdołowana matkę której nic się noe chce…W pracy zostałam posadzona o przedawkowanie endorfin.Mam 32 lata i dopiero teraz czuje,ze żyje…Jestem samotna mama,pracuje,mam czas na siłownie czy tez dywanowke z płyty w domu.odzywiam się zdrowo,otaczam się ludźmi z którymi czuje się dobrze,tych drugich unikam i eliminuje!Takze ruszaj tyłek i za rok tak jak ja będziesz innym człowiekiem,mogę Ci to obiecać.NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO!!!!👌🏻👍🏻Trzymam kciuki!!!

    • Natalia napisał(a):

      Daj spokuj nigdy nie jest za późno, tyla czasem trzeba nad sobą popracować😌 Ja tez mialam okres kiedy byłam wiecznie narzekającą marudą. Zacznij dzień od „Rytuału wdzięczności”😜 Pomyśl sobie za co jestes wdzieczna, co milego Ci spotkało, moze masz osobe na ktorej zawsze mozna polegac, zauwaz to, docen i podziekuj tej osobie zobaczysz jaka sprawia to radosc😄 skup sie na pozytywach, wiem ze nie jest latwo ale uwierz mi jak juz zaczniesz to ciezko bedzie skonczyc🙂 Buziaki i trzymam kciuki😘

  • Emi napisał(a):

    PS. Zapomniałam dodać, ze piękne imię wybraliście Państwo dla córeczki. Dzisiaj uśmiech nie schodzi mi z twarzy. ☺☺☺Mam nadzieje, ze zostanie mi tak na dlugo. Usmiech i pozytywne nastawienie☺☺

  • Emi napisał(a):

    Pani Aniu. To nie bedzie komentarz do tego postu. Poprostu otrzymalam smsa od mojego chlopaka, że nadszeszła ta piekna chwila i zostaliscie Państwo szczesliwymi rodzicami pieknej i zdrowej coreczki. Weszlam na instagram Pana Roberta. i widze to piekne zdjecię z córeczką. I od razu łzy naplywaja do oczu. Naprawdę . Cieszę się niezmiernie, że powiększyła się Państwu rodzinka.to już kolejne zdjecie Pana Roberta , ktore wzrusza mnie do łez, zaraz po tym , na ktorym jest z tata, ktory obejmuje syna podczas Wigilii. Do ktorego czesto wracam , bo jest w ksiażce Pana Roberta. Nie mowiąc juz o innych, kiedy zdobywa kolejne trofea i strzela piekne bramki. Z calego serca Państwu gratuluję narodzin córeczki. . Dużo zdrowia i siły dla Waszej wspanialej Trojki. To cudwona wiadomosc i choć przecież Państwa nie znam osobiscie, to cieszę sie bardzo i mam dzisiaj piekny dzien, dzieki wspanialej wiadomosci, ktora dotyczy Państwa. Ale gdy czlowiek ma swoim życiu niewiele pieknych chwil to wlasnie takie cudowne wiadomosci sprawiaja, że choc na moment zapominam o swoich problemach , o chorobie i ciesze sie czyimś szczesciem. Wszystkiego dobrego!!!

  • Pola napisał(a):

    Bo w końcu uśmiech jest lekarstwem na wszystko 😉 chociaż chodzą plotki, że jestem największą marudą pod słońcem to uwielbiam ludzi tak pozytywnych. Czytając Twoje wpisy i słuchając Ciebie uśmiech sam się wkrada 😉 Jesteś mega !!

  • Justyna napisał(a):

    Jak miło oglądać taką radość <3

  • Evita napisał(a):

    Otaczajmy sie pozytywnymi ludzmi. Tych toksycznych niestety trzeba unikac jak ognia, choc czesto z takich czy innych wzgledow (np. rodzinnych czy zawodowych) nie jest to do konca mozliwe. A juz tak na marginesie, zeby nie stac sie radosnym i rozentuzjazmowanym keep smilerem, to czasami jak ktos bliski/znajomy narzeka to trzeba po prostu wysluchac i sprobowac zrozumiec. Kazdy moze miec zly dzien. I to tez czasami trzeba uszanowac. Ot co.

  • Ola napisał(a):

    Super post! 😊 oby więcej takich. Bardzo motywujący, przeczytałam rano i mi uśmiech nie schodzi z twarzy, a czuję że jutrzejszy dzień też będzie bardzo pozytywny! Jestem nastolatką a śledzenie Pani bloga to już dla mnie codzienność. Mam nadzieję że kiedyś zjawię się na obozie😀 Jest Pani świetną osobą, podziwiam, doceniam i gratuluję! ❤ życzę powodzenia i dużo zdrowia dla całej rodziny😊

  • jika napisał(a):

    Ja może nie na temat,ale mam pytanie. Aniu jakie są najnowsze badania na temat oleju kokosowego? Ostatnio gdzieś słyszałam czy czytałam,że okazało się iż podnosi choresterol?

  • Ola napisał(a):

    Oczywiście codziennie można wybierać wśród mnogości ofert pracy, wszak każda osoba może dobierać miejsce pracy według osobowości szefa i współpracowników. Nie powielaj sloganów i treści na „sekrety zajebistego życia”, które nijak mają się do rzeczywistości.

    • Natalia napisał(a):

      Nie na wszystko masz wpływ, ale są rzeczy na ktore masz, i wiesz czasami trzeba odrobine, a czasmi moze i bardzo duzo wysilku, zeby cos zmienic, ale wydaje mi sie ze zycie mamy jedno i warto jest zrobic cos zeby bylo nam lepiej. Czasami nie trzeba zmieniac pracy, czasami wystarczy zmienic nastawienie i wszystko zmienia sie o 180stopni. I uwierz mi jezeli na kilka tysiecy osob, ktore przeczytaja ten tekst, nawet tylko kilka coś dobrego ze swoim, życiem zrobi, to warto żeby takie teksty i takie slogany powstawały

    • j.wlodarczyk@web.de napisał(a):

      Nareszcie ktos, kto racjonalnie mysli..Napisal cos madrego! A nie bzdury ktore z rzeczywistosca realnego zycia, nie maja nic, ale to nic wspolnego!!!!

      • Anna Lewandowska napisał(a):

        Panie Januszu, Trolom dziękujemy – proszę już odpuścić 🙂
        Proponuję pobiegać, potrenować, pospacerować, zrobić coś pożytecznego 😉
        Wysyłam, dużo pozytywnej energii 🙂

  • Sara napisał(a):

    I takie właśnie posty takich pozytywnych ludzi jak Ty dają do myślenia. Dziękuję, Aniu, za dawkę motywacji każdego dnia. Trzeba robić swoje i nie dać się wampirom! 🙂

  • Jetta napisał(a):

    Pani Aniu dzięki pani wiem że jutro może nie od razu Ale z każdym dniem będzie lepiej. Teraz mam dziwnie pozytywną chęć dzielenia się pozytywną energią ze wszystkimi. Moje życie nie było ani nie będzie łatwe bo mam dopiero 16 lat ale mam chęć do życia. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko 😘❤☺

  • Monia napisał(a):

    Aneczko cudowny wpis Jesteś wyjątkową Osoba❤

  • Halina napisał(a):

    Trafiony artykuł w punkt.Czytając czuję tak samo.Wiele z nas miało sytuacje,po których zaczęło życie od nowa.Z samosatysfakcją, bez wampirów energetycznych,zaczynamy wiedzieć i rozumieć czego tak naprawdę chcemy w życiu.
    Zaczynamy dbać o siebie, swoje zdrowie fizyczne i psychiczne.Czuję się spełniona,szczęśliwa.Odmłodniałam o parę lat.Kocham się śmiać.😃😁😍😗

  • Aneta napisał(a):

    Po śledzeniu Twoich profili, gdzie jest pełno uśmiechu, energii i szczęścia postanowiłam spróbować treningów z nadzieją, że też będę taka pozytywna. Nie zawsze mi to wychodzi ale po dobrym treningu z Twoimi płytami mam zawsze lepszy humor i lepiej realizuje swoje cele. A jak nie ćwiczę to odczuwam spadek formy. Dlatego mam nadzieję, że nigdy z tego nie zrezygnuje i że jestem na najlepszej drodze do bycia szczęśliwa, pozytywną i pełna energii osoba 🙂

  • Nisia napisał(a):

    Pytanie trochę nie w temacie, ale jak wyglądają Pani obozy? W sensie jeżeli czyjaś kondycja jest po prostu fatalna i nie wie czy dał by radę np. biegać codziennie, to jak to wygląda? Była taka sytuacja? Proszę o odpowiedź. Mocno zastanawiam się nad wyjazdem z Panią 🙂

  • Kinga napisał(a):

    Droga Aniu,
    gratuluję Ci tak wspaniałych, prawdziwych i oddanych przyjaciół. 🙂
    Dla mnie takim prawdziwym przyjacielem jest mój mąż, który wspiera mnie, jak tylko może i nawzajem.
    Cała reszta „przyjaciół” wykruszyła się z biegiem czasu i tak naprawdę z mężem mamy tylko siebie.
    Może to i lepiej, że zobaczyliśmy, w jakim kręgu” wampirów” się obracaliśmy, ale mimo, że mamy siebie, czasem brakuje mi takiej prawdziwej „babskiej” przyjaciółki.
    Tym bardziej zazdroszczę (ale tak tylko pozytywnie) tych wszystkich wspaniałych przyjaciół. Może i my w końcu na takich trafimy? Pozdrowienia dla wszystkich pozytywnych ludzi. <3 No i ponowne gratulacje dla Pani Oli za udział w runmageddon 😉

  • Justyna S. napisał(a):

    Ja przez 9 lat zylam w relacji z paczka, ktora tak naprawde nie dawala mi od siebie nic… zero dobrego slowa, pochwaly, wsparcia… zapewne jedynie obgadywanie za plecami. I choc wydawalo mi sie to nierealne kilka miesiecy temu powiedzialam dosc! Zerwalam calkowicie kontakt i wiesz co Aniu… nigdy nie bylam szczesliwsza 🙂 w koncu skupiam sie na sobie i swoich potrzebach. A mile slowo? Sama potrafie je sobie powiedziec 🙂

  • Agata napisał(a):

    I dzięki temu automatycznie każdy dzien zaczynamy uśmiechem 😉 slowa indyjskiego filozofa do ktorych sama często odwołuje sie: Badz zmianą, ktorą pragniesz ujrzec w świecie. Zarazajmy pozytywna energia! 🌞☺☺

  • Heltunia Olunia napisał(a):

    Aniu ja z innej bajki chodzi o twoje przepisy nigdzie nie moge spotkac gęstego mleka kokosowego w puszce. Może mogła byś mi powiedzieć czym to zastąpić lub jak zrobic samemu. Ps. Świetny post pozdrawiam ☺❤

    • b.b napisał(a):

      Tam gdzie Ann pisze o tym gesym z mleka w puszce ma na mysli ta czesc ktora oddziela sie od czesci wodnistej po tym jak schlodzisz mleko.Najlepiej puszke schowac na noc do lodowki ,wtedy pojawia sie dwie wartwy i taka scalona biala to wlasnie geste mleko kokosowe

    • Natalia napisał(a):

      Jeżeli chodzi o mleczko kokosowe to najlepsze jest aroy-d oraz real thai. Sa w kartonikach. Mają najlepszy skład. Poprzez tak dobry skład nie rozwarstwia się na część płynną i stałą. Całe mleczko jest gęste i pyszne 🙂

  • Ewa napisał(a):

    Świetnie napisane😊 a koszulka CUDOWNA😁😁😁😍😍

  • Dominika napisał(a):

    Nic dodać nic ująć 🙂
    Dla mnie Aniu właśnie jesteś taką osobą jak mam zły dzień zawsze wchodzę na bloga i trafiam na odpowiedni post który daje mi takiego motywacyjnego kopa. Właśnie dzięki Tobie ludzie (w tym ja) stają się lepsi.
    Trzymaj się kochana i pamiętaj że są ludzie którzy Cię szanują i odwzajemniają dobro i pozytywne myślenie którego nas uczysz :*
    Miłego i pozytywnego dnia <3

  • Joanna napisał(a):

    Po treningu i po przeczytaniu Aniu Twojego artykułu dzień musi być z uśmiechem na twarzy😃Uśmiechniętego dnia życzę!

  • Nisia napisał(a):

    Tego potrzeba każdego dnia! <3

  • MaLena napisał(a):

    Aniu, mam problem z zaparciami, czekam na wynik nietolerancji. Zaczęłam się zdrowo odżywiać ale waga leci na łeb na szyję z 54 na 48 w miesiąc, Chciałabym przytyć, ale już sama nie wiem które produkty mi służą a które nie, dodatkowo dochodzi stres, bo dookoła mi mówią, bym jadła normalnie, bo niknę w oczach.Miłego dnia:)

  • Natka napisał(a):

    Truciciele i wampiry….precz. Niewiarygodne jak ludzie mogą nas niszczyć, przez ponad rok żyłam w takiej matni ale znalazłam siłę i choć każdy boi się zmian warto spróbować. Wy też dacie radę…do boju 💪😍😊

  • Diana napisał(a):

    Czy to możliwe żeby w 4 dni przytyć 2 kg mimo zwiększonej aktywności ? Ważę siema tej samej wadze i od soboty mam +2kg , a ruszam się więcej niż wcześniej

    • b.b napisał(a):

      Hej,moze przestan sie tak obsesyjnie wazyc.Waga moze sie wahac,wystarczy sporo zjesc i zwazyc sie po a potem zrobic kupe i juz pol kilo w dol.Mozesz gromadzic wode w drugiej fazie cyklu,dodatkowo gdy uprawiasz sport buduja sie miesnie ktore waza wiecej niz nieumiesnione cialo.najlepiej waz sie raz w tygodoniu,lepszym punktem odniesienia beda pomiary obwodow i rozmiar ubran.pzdrawiam

  • Dominika napisał(a):

    Trafiłaś w punkt Aniu! Do niedawna jeszcze otaczałam się takimi ludźmi (wszystko było na nie, wszystko było złe, jak strasznie jest ich życie bo muszą studiować). Nie ma sensu. Postawiłam grubą kreskę w swoim życiu, ale mam przez to więcej energii na wszystko. Tacy ludzie nie umieją cieszyć się mały rzeczami. A ja się cieszyłam do monitora czytając ten post, że można zostawić coś takiego z tyłu i mimo problemów starać się żyć z pozytywnym patrzeniem na świat z innymi FAJNYMI ludźmi 🙂
    Więc polecam!

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udostępnij wpis