Jesteśmy tu od 4 dni. 80 uczestników stawiło się w komplecie. Wśród nich młodziutkie mamy, które zostawiły swoje kilkumiesięczne maluchy z tatusiami i przyjechały, by wylewać z nami siódme poty. Wśród nich także cudna kobieta, która w przeddzień 40. urodzin w 10 minut podjęła decyzję, że chce zrobić coś tylko dla siebie i natychmiast wykupiła miejsce i bilet lotniczy. I jest z nami – na obozie, który jest jej osobistym urodzinowym prezentem :)
Komentarze Jeden komentarz
Dołącz do dyskusji…
Zgadzam się z Tobą Aniu w 100%. To jak i co myślimy kształtuje nasze samopoczucie. Na przykład szkoda mi zawsze tych wszystkich ludzi, którzy narzekają na poniedziałkowe poranki i już od niedzielnego popołudnia zaczynają się dołować i przeżywać, że następnego dnia muszą iść do pracy. Dzisiaj piszę o tym jak można wcielić w życie kilka drobnych trików, które pozwolą nam bezboleśnie przetrwać poranne wstawanie i pierwsze godziny poranka oraz nastroić się dobrze na resztę dnia. Poza tym oferuję okazję na darmową promocję bloga podczas Wyzwania Blogowego:):
http://www.lifestylerka.pl/2015/06/moj-poranek-zdrowe-sniadanie-3-wyzwanie.html