Barszcz na Wigilię
Wigilia to chyba najpiękniejszy wieczór w roku. Rodzina, ciepło, bliskość, życzenia, uśmiechy…
A na stole wigilijnym – zdrowo! Wigilia według polskiego zwyczaju to postna kolacja pełna ryb i warzyw w różnych postaciach. Z odwiecznym dylematem wielu wigilijnych kucharzy: grzybowa, czy barszcz? Ja w tym roku robię barszcz! Czysty!
Dlaczego zwykle wybieram barszcz, a nie grzybową? Bo buraki to jedne z moich ulubionych warzyw. Związki zawarte w buraku zwiększają wytrzymałość sportową, obniżają ciśnienie krwi, wspomagają też odporność oraz pamięć. Jest on także doskonałym środkiem krwiotwórczym, wspomagającym układ krwionośny – zawarte w buraku barwniki należą do silnych przeciwutleniaczy. Burak stanowi także źródło betainy, która wspomaga pracę wątroby i nerek oraz zwiększa szybkość budowy masy mięśniowej u osób aktywnych fizycznie.
Wigilijny wieczór lubię mieć poukładany z wyprzedzeniem, dlatego barszcz przygotowuję dzień wcześniej: smaki wywaru mają wtedy czas się przegryźć, a ja zyskuję spokojną głowę na 24 grudnia. Jeśli planujecie cały wigilijny stół z wyprzedzeniem, jadłospisy w aplikacji Diet & Training by Ann podpowiedzą, jak rozłożyć postne dania na kilka dni, żeby nic nie robić na ostatnią chwilę.
Buraki to też dobry sposób, żeby w te świąteczne dni nie stracić czujności na to, co ląduje na talerzu: dużo warzyw, mało cukru, za to sporo naturalnych, rozgrzewających przypraw jak imbir czy ziele angielskie. Gdy nie chce mi się liczyć w głowie, ile już zjadłam danego wieczoru, sięgam po Kalkulator Kalorii z AI w aplikacji: w kilka sekund podpowiada mi bilans dnia, więc mogę się skupić na tym, co naprawdę ważne przy wigilijnym stole.
Sposób przygotowania
- Wywar z buraków: zalej buraki wrzątkiem, dodaj sól morską, kurkumę, tymianek i kminek. Gotuj około 10 minut, a następnie odstaw na około godzinę.
- Wywar jarzynowy: w osobnym garnku ugotuj marchewki, pietruszkę, seler, cebule, czosnek, suszone śliwki, suszone gruszki, imbir, ziele angielskie, tymianek, majeranek, sól morską i liście laurowe.
- Przecedź wywar z buraków i wywar jarzynowy do dużego garnka.
- Dodaj szczyptę pieprzu i łyżkę soku z cytryny (możesz dodać też miód i wino czerwone).
- Jeśli wolisz mocniejszy smak, dodaj koncentrat z buraków bądź zakwas.
- Barszcz podawaj z uszkami albo pij na czysto.
Zdjęcia by Grandessa

Barszcz na Wigilię wraca u mnie co roku, bo jest lekki, rozgrzewający i pozwala cieszyć się świątecznym wieczorem bez ciężkości. Jeśli po świętach chcecie łatwo wrócić do swojej rutyny żywieniowej, w aplikacji znajdziecie tryb 3 lub 5 posiłków dziennie dopasowany do Waszego celu, więc powrót do formy nie wymaga żadnych trudnych decyzji.

Barszcz na Wigilię
Składniki
Method
- Wywar z buraków: zalej buraki wrzątkiem, dodaj sól morską, kurkumę, tymianek i kminek. Gotuj około 10 minut, a następnie odstaw na około godzinę.

- Wywar jarzynowy: w osobnym garnku ugotuj marchewki, pietruszkę, seler, cebule, czosnek, suszone śliwki, suszone gruszki, imbir, ziele angielskie, tymianek, majeranek, sól morską i liście laurowe.

- Przecedź wywar z buraków i wywar jarzynowy do dużego garnka.

- Dodaj szczyptę pieprzu i łyżkę soku z cytryny (możesz dodać też miód i wino czerwone).

- Jeśli wolisz mocniejszy smak, dodaj koncentrat z buraków bądź zakwas.

- Barszcz podawaj z uszkami albo pij na czysto.

Uwagi
Najczęstsze pytania o barszcz na Wigilię
Najlepiej dzień wcześniej. Wywar z buraków i wywar jarzynowy potrzebują czasu, żeby smaki się przegryzły, dlatego danie zrobione z wyprzedzeniem smakuje wyraźniej niż podane od razu po ugotowaniu.
Tak, przecedzony wywar dobrze znosi mrożenie w szczelnym pojemniku. Przed podaniem wystarczy go rozmrozić i podgrzać, ewentualnie doprawić ponownie sokiem z cytryny.
To ten sam wywar buraczano-jarzynowy, różni je tylko sposób podania. Barszcz czysty pije się z kubka lub talerza bez dodatków, a wersja z uszkami to ten sam bulion podany z pierogami nadziewanymi grzybami lub kapustą.
Jeśli wywar wyjdzie za łagodny, dodaj koncentrat z buraków albo zakwas na barszcz, a smak dopraw szczyptą pieprzu i łyżką soku z cytryny. To najprostszy sposób, żeby danie nabrało głębszego, bardziej wyrazistego smaku.
Warto stawiać na dania warzywne i rybne w niewielkich porcjach, rozłożone na cały wieczór, zamiast jeść wszystko naraz. Jeśli chcecie mieć te proporcje rozpisane, jadłospisy w aplikacji Diet & Training by Ann pomogą zaplanować lekki, świąteczny jadłospis bez wyrzeczeń.
Niezależnie od tego, czy w tym roku wybierzecie barszcz, czy grzybową, życzę Wam spokojnej, ciepłej Wigilii w gronie bliskich. Dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które razem ze mną budują zdrowe nawyki na cały rok w aplikacji Diet & Training by Ann.
Komentarze 25 komentarzy
Dołącz do dyskusji…
Uwielbiam barszcz czerwony, jem go min dwa razy w miesiącu. Z tym, że robię na zakwasie (kupuje naturalny zakwas) i burakach. Nawet wczoraj zrobiłam ? mój synek się zajada, szczególnie burakami ? ale muszę następnym razem spróbować tego przepisu.
Dzieci nie lubią takiego na burakach domowego więc kupuję Krakusa. Po przyprawieniu, wrzuceniu uszek jest super 🙂
Super blog.
Pozdrawiam serdecznie
Proszę napisać na ile osób albo mniej więcej ile wychodzi tego barszczyku z tych proporcji? W tym roku mam 15 osób na wigilii i nie chciałabym żeby mi zabrakło…
Za proponujesz jakieś wino czerwone?
czy 1 kg buraków do barszczu to buraki ugotowane czy surowe?
Uwielbiam buraki, ale gotowane mają niestety spory indeks glikemiczny i tuczą. I to jest przykre 😉
Polecam pieczone buraki 🙂 Ja robię tak, że myje buraki, potem zawijam każdego osobno w folię aluminiową (ze skórką) i wkładam do piekarnika na ok. 2-2,5h, trzeba sprawdzić czy zmiękły. Jak ostygną to obieram i dodaje do barszczu lub innej potrawy np sałatki 🙂 Są o wiele lepsze niż gotowane i mają więcej zachowanych witamin, a też IG jest mniejszy:) Polecam 😉
To będzie mój pierwszy barszcz w życiu, pierwsza wigilia we własnym domu:) mam nadzieje że wyjdzie:) skorzystam z przepisu Aniu i życzę Wesołych Świąt:))))
W mojej rodzinie jest taka tradycja, że w zasadzie nie wybieramy, bo na każdej Wigilii jest zarówno barszcz czerwony z uszkami, zupa grzybowa z suszonych grzybów, które w ciągu roku uda się zebrać mojemu tacie i do tego zupa z groszku omielanego z grzankami. Na bogato 😀
Taki barszczyk to jedna z moich ulubionych potraw. A w Wigilię już szczególnie. A dzięki Tobie Aniu pokochałam sok z buraka i piję chętnie jak najczęściej 🙂
pozdrawiam 🙂
Aniu, a mogłabyś podzielić się też przepisem na paszteciki lub uszka do tego barszczu
pozdrowienia
Uwielbiam barszczyk. i uwazam, ze Wigilia taka tradycyjna jest bardzo fit! barszcz, uszka z grzybami, pierogi z kapusta kiszona i grzybami, ryba w warzywach (po grecku)… przeciez to jest bardzo malo kaloryczne i bardzo zdrowe!
Moja babcia tradycyjny barszcz czerwony gotuje na głowach karpia. Sama myśl o tym jest trochę 'niesmaczna’, ale efekt końcowy niesamowity. Lepszego barszczu nie kosztowałam nigdzie indziej, tylko w domu 🙂
pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt,
Magda
Uwielbiam buraki, a do tego samo zdrowie! Jak miło wiedziec, ze jest takie miejsce jak ten blog gdzie ktos dzieli sie i inspiruje innych! Gratuluje! Ps przyznane , ze chyba sie uzależniłam bo zaglądam na Twojego bloga codziennie sprawdzając co nowego! Oby tak dalej! Trzymam kciuki
Pani Aniu bardzo prosiłabym o radę w jakiej kolejności najlepiej spożywać kolację wigilijną, aby było jak najbezpieczniej dla żołądka i trawienia. Nie chcę umierać z bólu brzucha po kolacji. 😀 Pozdrawiam 🙂
No nie mogę, prosisz o radę w jakiej kolejności jeść? A masz swój rozum? Może czas zacząć go używać….
a co z uszkami albo pierogami? 😉
będą 🙂
A do uszek jaką użyć mąke?
Pozdrawiam
U mnie też będzie barszcz zamiast grzybowej. Jak wspominałaś, ma o wiele więcej do zaoferowania niż grzybowa, plus jest zdrowszy i smaczniejszy. Nie obciąży wątroby aż tak bardzo no i na pewno nikt nie będzie czuł sie opęczony. Ja szperam w przepisach już od kilku tygodni i testuję wersje light dla potraw które zaplanowałam. Tradycję chcemy zatrzymać i skosztować wszystkich potraw, ale za to będa one lekkie i z umiarem. Plus masa zdrowych, naturalnych przekasek wszedzie w domu i na stole. Oj zielono będzie w tym roku przy stole.
http://www.apetytnafitness.pl
Grunt to we wszystkim zachować zdrowy rozsądek 🙂 Moim zdaniem główny problem świąt to nie jakość jedzenia ale jego ilość, prawda jest taka, że polacy zamiast wyjść na świąteczny spacer wolą jeść od rana do wieczora, a potem dziwią się, że przytyli. http://zrzucbrzuch.blogspot.com/
Ja na okres świąt zawsze lekko odpuszczam dietę, niczego sobie nie odmawiam jedynie pilnuje się jeśli chodzi o ilość jedzenia. Raz w roku nic się nie stanie jak przestaniemy być fit 🙂 http://pakerniablog.blogspot.com/2014/12/biako-hi-anabol-protein-recenzja.html
Na taki barszczyk chętnie bym się skusił nie tylko przy wigilijnym stole. W sumie wigilia sama w sobie przy odrobinie inwencji mogła by być fit. Wystarczy parę trików. Gorzej z resztą oprawy świątecznej czyli słodycze, ciasta, sałatki z tym mogło by być już trochę trudniej 🙂 Parę razy w roku można sobie pozwolić na lekki cheat świąteczny meal 😀 http://dbamofigure.pl/
Świetny przepis, uwielbiam prawdziwy naturalny barszcz czerwony 🙂 Twój przepis wypróbuję na Wigilię!
pozdrawiam!
http://www.haydenka.blogspot.com