Placuszki z marchewki i jabłka z masłem konopnym
Dzisiaj kolejna odsłona uwielbianych przeze mnie placuszków. Często pytacie mnie, do czego można wykorzystać masło konopne. Ja używam je do surowych warzyw pokrojonych w słupki, czy warzyw grillowanych. Świetnie sprawdzi się także do owsianki oraz smoothie. A dzisiaj jeszcze jeden sposób jego wykorzystania – jako dodatek do placuszków. Dlaczego staram się dodawać masło konopne do swoich potraw? Nasiona konopii mają idealny stosunek kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3, dzięki czemu obniżają poziom cholesterolu, działają przeciwzakrzepowo i przeciwzapalnie.
Masło konopne: czym właściwie jest i jak smakuje
Masło konopne to gęsta pasta z mielonych nasion konopi siewnych. Konsystencją przypomina tahini, a kolor ma wyraźnie zielony, dokładnie taki jak kleksy widoczne na zdjęciu. W smaku jest orzechowe, z ziołowym, lekko trawiastym tłem, więc bliżej mu do dodatku wytrawnego niż do słodkiego kremu.
Używa się go na zimno, już na gotowym daniu, i stąd jego rola w tym przepisie: placuszki smażą się na maśle klarowanym, a masło konopne trafia na wierzch dopiero na talerzu. Szukajcie go w sklepach ze zdrową żywnością i w drogeriach ekologicznych, zwykle w niedużych słoiczkach, bo po otwarciu trzyma się w lodówce około miesiąca.
Czym zastąpić masło konopne w placuszkach
Jeśli nie macie go pod ręką, a placuszki chcecie usmażyć dziś, sprawdzą się inne gęste pasty:
- Tahini: najbliższy zamiennik pod względem konsystencji i lekko gorzkawego posmaku, tylko jaśniejsze w kolorze.
- Masło z nerkowców albo migdałowe: łagodniejsze i słodsze, dobre dla dzieci, które kręcą nosem na ziołowe nuty.
- Gęsty jogurt naturalny z posiekanym koperkiem: lżejsza opcja, gdy placuszki jecie jako kolację.
- Hummus: gdy chcecie pociągnąć całość w stronę wytrawną, świetnie łączy się ze słodyczą marchewki.
Każdy z tych dodatków zmienia charakter dania, bo zielony kolor z pierwszego zdjęcia daje wyłącznie masło konopne. Jeśli lubicie takie podmianki i chcecie od razu wiedzieć, jak zmienia się kaloryczność porcji, w aplikacji Diet & Training by Ann wymienicie składnik na składnik w gotowym przepisie, a plan przeliczy się sam.
Jak zetrzeć marchewkę i jabłko, żeby placuszki nie były wodniste
To jedyny moment tego przepisu, w którym da się coś zepsuć. Marchewka i jabłko składają się głównie z wody, a im dłużej starta masa czeka, tym więcej soku odda do miski. Efektem są placuszki, które rozłażą się na patelni i w środku zostają surowe.
- Tarka o cienkich oczkach: Anna ściera właśnie na niej i to ma znaczenie. Drobne wiórki wiążą się z jajkiem i mąką w zwartą masę, a grube słupki puszczają sok i wypadają z placuszka przy przewracaniu.
- Twarde, kwaśne jabłko: szara reneta, antonówka albo granny smith. Miękkie, mączne odmiany rozpadają się na papkę i podnoszą wilgotność ciasta.
- Odciśnięcie: starte jabłko i marchewkę zbierz w dłoniach i mocno ściśnij nad zlewem albo odsącz na sitku. Z dwóch marchewek i jabłka potrafi zejść kilka łyżek soku.
- Smażenie od razu: masę wymieszaną z mąką i jajkami przekładaj na patelnię bez czekania, bo po kwadransie stania znowu zrobi się rzadka.
- Ratunek na rzadkie ciasto: dosyp łyżkę mąki owsianej, nie kolejne jajko. Jajko dołoży płynu, a mąka go zwiąże.
Mąka owsiana w tym przepisie i czym ją zamienić
Szklanka mąki owsianej nadaje placuszkom miękkość i lekko zbożowy smak, który dobrze łączy się ze słodyczą marchewki. Można ją zrobić samodzielnie: wystarczy zmielić płatki owsiane w blenderze na drobny proszek, w proporcji mniej więcej szklanka płatków na szklankę mąki.
Zamiast niej sprawdzi się mąka gryczana, która da wyraźniejszy, orzechowy posmak, albo mąka jaglana, najbardziej neutralna z tej trójki. Mąka kokosowa wymaga innych proporcji, bo chłonie zdecydowanie więcej płynu, więc przy niej zacznijcie od połowy szklanki i dolewajcie masę stopniowo.
Smażenie na maśle klarowanym: ogień, grubość i moment przewracania
Masło klarowane to masło pozbawione wody i białek mleka, więc znosi wyższą temperaturę i nie przypala się tak szybko jak zwykłe. Jedna łyżka wystarcza na pierwszą partię, kolejne dokładam po odrobinie, dopiero gdy patelnia zaczyna być sucha.
Ogień trzymam średni. Za mocny przypali wierzch, zanim środek zdąży się ściąć, i to najczęstszy powód, dla którego placuszki wyglądają na gotowe, a w środku są surowe. Na patelnię nakładam po łyżce masy i rozpłaszczam ją łopatką do grubości mniej więcej centymetra: grubsze placki dłużej dochodzą, a cieńsze wysychają.
Pierwsza strona potrzebuje 3 do 4 minut, aż brzegi się zetną i zaczną złocić. Dopiero wtedy warto przewracać, bo wcześniej masa nie trzyma się kupy. Druga strona to już 2 do 3 minuty. Usmażone placuszki odkładam na papierowy ręcznik, żeby zebrał nadmiar tłuszczu.
Sposób przygotowania
- Marchew i jabłko obrałam, następnie starłam na tarce o cienkich oczkach.
- Wymieszałam z mąką, jajkami i szczyptą pieprzu.
- Placuszki smażyłam na rozgrzanym maśle klarowanym.
- Placuszki podawałam z masłem konopnym.

Placuszki z marchewki i jabłka z masłem konopnym
Składniki
Method
- Marchew i jabłko obrałam, następnie starłam na tarce o cienkich oczkach.

- Wymieszałam z mąką, jajkami i szczyptą pieprzu.

- Placuszki smażyłam na rozgrzanym maśle klarowanym.

- Placuszki podawałam z masłem konopnym.

Uwagi
Z czym podać placuszki z masłem konopnym
Same w sobie są sycące, ale łatwo zrobić z nich pełny posiłek. Zależnie od pory dnia dokładam do nich coś z tej listy:
- łyżka gęstego jogurtu naturalnego albo skyru obok masła konopnego, gdy potrzebuję więcej białka na śniadanie,
- garść świeżych ziół: koperek, szczypiorek albo natka pietruszki, które podbijają ziołowy charakter dodatku,
- pokrojone w słupki surowe warzywa, dokładnie tak, jak masło konopne podaje Anna na początku wpisu,
- jajko sadzone albo w koszulce na wierzchu, jeśli placuszki mają być kolacją,
- plaster wędzonego łososia, gdy chcecie wersję bardziej wytrawną,
- starte jabłko z cynamonem i łyżka jogurtu, kiedy jecie je na słodko i rezygnujecie z pieprzu w cieście.
Placuszki są też wdzięczną bazą na dni, w których gotowanie ma zająć kwadrans. Jeśli chcecie mieć takie posiłki rozpisane z góry, zamiast wymyślać je wieczorem przy otwartej lodówce, aplikacja Diet & Training by Ann układa jadłospisy na 3, 4 albo 5 posiłków dziennie, razem z listą zakupów na cały tydzień.
Jak przechowywać placuszki i czy można je zamrozić
W szczelnym pojemniku w lodówce trzymają się 3 dni. Odgrzewam je na suchej patelni, po około 2 minuty z każdej strony: wracają wtedy chrupiące brzegi, których mikrofalówka nie odtworzy. Masło konopne zawsze nakładam dopiero po odgrzaniu, bo podgrzane traci swój świeży, ziołowy smak.
Zamrażanie działa dobrze. Wystudzone placuszki przekładam papierem do pieczenia, żeby się nie skleiły, i trzymam do 2 miesięcy. Odgrzewam prosto z zamrażarki, na patelni pod przykryciem, bez wcześniejszego rozmrażania. Do lunchboxa pakuję je na zimno, a masło konopne biorę w osobnym słoiczku.
Taki pojemnik przygotowany wieczorem to najprostszy sposób, żeby następnego dnia nie skończyć na przypadkowej przekąsce w biegu. W aplikacji Diet & Training by Ann pomaga w tym passa: odznaczacie kolejne dni zgodne z planem i widzicie swoją regularność w liczbach, zamiast zaczynać od nowa w każdy poniedziałek.
Najczęstsze pytania o placuszki z masłem konopnym
Masło konopne to gęsta pasta z mielonych nasion konopi siewnych, konsystencją zbliżona do tahini, o wyraźnie zielonym kolorze. Smakuje orzechowo, z ziołowym, lekko trawiastym tłem. Podaje się je na zimno, na gotowym daniu, dlatego w tych placuszkach jest dodatkiem, a nie tłuszczem do smażenia.
Najbliżej konsystencją jest tahini, czyli pasta sezamowa, równie gęsta i podobnie gorzkawa. Łagodniejszy efekt dają masło z nerkowców i masło migdałowe, a lżejszy gęsty jogurt naturalny z koperkiem. Żaden z tych zamienników nie da jednak zielonego koloru, który na zdjęciu tworzy masło konopne.
Zetrzyj marchewkę i jabłko na tarce o cienkich oczkach, a potem odciśnij starte owoce i warzywa w dłoniach albo na sitku. Wybieraj twarde, kwaśne jabłka zamiast miękkich i mącznych, bo puszczają mniej soku. Masę smaż od razu po wymieszaniu, bo po kilkunastu minutach stania znowu odda wodę.
W szczelnym pojemniku w lodówce trzymają się 3 dni. Odgrzewaj je na suchej patelni po 2 minuty z każdej strony, bo w mikrofalówce rozmiękają. Nadają się też do zamrożenia: przełóż je papierem do pieczenia, a po wyjęciu odgrzej prosto z zamrażarki, bez rozmrażania. Gotowe pomysły na takie pojemniki, rozpisane na cały tydzień razem z listą zakupów, znajdziecie w aplikacji Diet & Training by Ann.
Porcja z tego przepisu to orientacyjnie około 370 kcal, przy podziale całości na trzy porcje. Najwięcej wnoszą mąka owsiana, jajka i tłuszcz: masło klarowane z patelni oraz masło konopne z wierzchu. To wartość szacunkowa, wyliczona z typowych gramatur podanych składników.
Jeśli chcecie mieć takich prostych przepisów pod ręką więcej, dołączcie do ponad 3,8 miliona osób korzystających z aplikacji Diet & Training by Ann.
Kup
Komentarze 4 komentarze
Dołącz do dyskusji…
Ciekawy smak zjadłam z maslem orzechowym i miodem
Szybkie cieple danie
Dobre na początek dnia ,syte
Pyszne!!! Cała rodzina jadła! Dziękuję, Pani Aniu 🙂
Czy można poprosić o podanie Kaloryczności w 100g ?
Z góry dziękuje !
Calosc ma okolo 900 kcal w zaleznosci od tego jak duze beda marchwki i jablko , nie wliczajac w to dodatku masla konopnego . Kazda lyzka masla konopnego to kolejne 55 kcal.
Wiec zakladajac , ze jest to porcja dla trzech osob mamy 300 kcal w porcji placuszkow + 55 kcal z kazda kolejna lyzka masla konopnego ;).
Osobiście osmażyłabym te placuszki bez masla klarowanego , ktorego lyzka ma ok 112 kcal i wolalabym zamiast tego zjesc wlasnie maslo konopne.
Takie placuszki mozna spokojnie smazyc beztluszczowo na dobrej patelni
Pozdrawiam