Kulki w nowej odsłonie
Jeśli lecieć w kulki, to tylko w kulki 🙂
Wiem, że temat znany, ale słyszałam również, że lubiany :), więc pomyślałam, że czas na nową odsłonę „siłodajnego” przysmaku.
Biorąc pod uwagę, że wykonanie jest banalnie proste i szybkie, polecam nie tylko na przekąskę po treningu, ale także na chwilę zimowego spadku sił – tylko nie za dużo :)).
Ta wersja stoi na czterech rzeczach: daktylach, jagodach goji, pestkach dyni i słonecznika oraz wiórkach kokosowych. Daktyle robią za klej i za całą słodycz, pestki dają masę i chrupnięcie, goji dokładają kwaskowatości, a wiórki wiążą nadmiar wilgoci. Nie ma tu ani grama dodanego cukru, nie ma pieczenia i nie ma nic, co trzeba by odmierzać z aptekarską dokładnością. Poniżej opisuję, co decyduje o tym, czy masa się skleja, czy rozpada.
Daktyle świeże czy suszone
W składnikach nie bez powodu stoi „najlepiej świeżych”. Świeże daktyle, najczęściej odmiany medjool, są miękkie, wilgotne i błyszczące, a przy nacisku palca uginają się jak plastelina. To one dają masę, która trzyma się sama, bez dolewania wody i bez dodatku tłuszczu.
Daktyle suszone, sprzedawane zwykle jako odmiana deglet noor, są twardsze, ciemniejsze i wyraźnie bardziej włókniste. W blenderze rozdrabniają się na drobne kawałki zamiast zamieniać w pastę, więc masa wychodzi sypka i po uformowaniu rozpada się w dłoni. Różnica jest na tyle duża, że nie da się jej nadrobić dłuższym miksowaniem.
Kupując daktyle, zwróćcie uwagę na skład: powinien być na nim jeden składnik. Część daktyli sprzedawanych jako suszone jest dodatkowo pokrywana syropem glukozowym albo olejem, żeby ładniej się błyszczały. Takie owoce sklejają masę dobrze, ale dokładają cukru, którego w tym przepisie z założenia nie ma.
Jak namoczyć suszone daktyle
Jeśli macie suszone, przepis podpowiada rozwiązanie wprost: zalejcie je wrzątkiem i zostawcie na 20 do 30 minut. Woda wraca wtedy do wysuszonego miąższu, owoce miękną i zaczynają zachowywać się jak świeże.
Trzy szczegóły, które robią różnicę. Po pierwsze, daktyle muszą być zanurzone w całości, więc przyciśnijcie je talerzykiem, jeśli wypływają. Po drugie, po namoczeniu odcedźcie je dokładnie i odciśnijcie w dłoni, bo nadmiar wody rozrzedzi masę i kulki nie będą trzymać kształtu. Po trzecie, wody z moczenia nie wylewajcie od razu: jest słodka i aromatyczna, a łyżka takiego naparu ratuje masę, która wyszła zbyt sucha.
Namaczanie sprawdza się też przy daktylach świeżych, które zdążyły przeschnąć w otwartej paczce. Wtedy wystarczy 10 minut i letnia woda zamiast wrzątku.
Jagody goji, pestki dyni i słonecznika
Jagody goji są w tym przepisie po coś więcej niż kolor. Suszone owoce kolcowoju są kwaskowate i lekko ziołowe, a ta kwasowość przełamuje słodycz daktyli. Bez niej masa smakowałaby płasko, samą słodyczą, i po dwóch kulkach robiłaby się nużąca.
Mają też rolę techniczną: są suche, więc podbierają wilgoć z rozdrobnionych daktyli. Jeśli wrzucicie je w całości pod koniec miksowania, zostaną widoczne jako czerwone punkty i będą się wyczuwać zębami. Jeśli zmiksujecie je razem z resztą, rozejdą się po całej masie i dadzą jednolity, lekko kwaśny ton. Obie wersje są dobre, wybierzcie świadomie.
Pestki dyni i słonecznika stanowią największą część objętości i to one budują strukturę. Podprażcie je wcześniej na suchej patelni, bez tłuszczu, mieszając do momentu, aż zaczną pachnieć i lekko trzaskać. Prażenie wydobywa z nich olej i orzechowy aromat, a bez tego kroku masa smakuje surowo i trawiasto. Wystudźcie je przed miksowaniem, bo ciepłe pestki oddadzą tłuszcz i masa się zaklei.
Jeśli lubicie mieć kontrolę nad tym, ile takich przekąsek mieści się w Waszym dniu, policzcie porcję Kalkulatorem Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann. Wystarczy zdjęcie albo krótki opis, a narzędzie oszacuje kalorie i makroskładniki, więc dwie kulki po treningu przestają być zgadywanką.
Jaka ma być konsystencja masy
Dobra masa na kulki wygląda jak wilgotny, ciemny piasek, który ściśnięty w dłoni zbija się w zwartą bryłę i nie rozsypuje po rozluźnieniu palców. Nie ma być gładka jak krem ani lepka jak ciasto. Grudki pestek są w porządku i to one dają przyjemne chrupnięcie.
Miksujcie krótkimi impulsami, a nie na jednym długim biegu. Blender rozgrzewa się przy dłuższej pracy, tłuszcz z pestek zaczyna się wytapiać i masa robi się oleista, przez co kulki błyszczą i brudzą palce. Co kilkanaście sekund zatrzymujcie urządzenie i zgarniajcie masę ze ścianek łopatką.
Jeśli masa jest za sucha i rozpada się przy formowaniu, dodajcie jeden daktyl albo łyżkę wody z moczenia. Jeśli jest za mokra i klei się do dłoni, dosypcie łyżkę wiórków kokosowych i odstawcie ją na kwadrans do lodówki. Chłód sam w sobie robi masę zwartszą, więc zanim zaczniecie ratować proporcje, po prostu poczekajcie.
Formujcie kulki dłońmi zwilżonymi zimną wodą, wtedy masa nie przykleja się do skóry. Z podanych proporcji wychodzi około 16 kulek wielkości orzecha włoskiego.
A teraz przejdźmy do arcytrudnego wykonania :).
Sposób przygotowania
- Wszystkie składniki miksujemy w blenderze, formujemy kulki i …..gotowe.
- Wkładamy do lodówki na kilka godzin.
W czym obtoczyć kulki
Obtaczanie ma dwa zadania: zamyka wilgoć w środku i sprawia, że kulki nie kleją się do siebie w pojemniku. Róbcie to od razu po uformowaniu, gdy powierzchnia jest jeszcze lekko wilgotna, bo po schłodzeniu nic już do niej nie przywrze.
- Wiórki kokosowe. Wersja najbliższa przepisowi, bo kokos jest już w masie. Najlepiej wychodzą wiórki drobne, bo grube odpadają przy pierwszym gryzie.
- Gorzkie kakao. Przełamuje słodycz daktyli i daje kulkom wygląd truflowy. Przesiejcie je przez sitko, inaczej zostaną grudki.
- Sezam albo mak. Dokładają chrupnięcia i wyglądają najbardziej wytrawnie z całej listy.
- Drobno posiekane pestki dyni. Ta sama nuta co w środku, tylko wyraźniejsza, dobra dla tych, którzy nie lubią kokosu.
- Zmielone jagody goji. Dają intensywny czerwony kolor i kwaskowate wykończenie.
Rozsypcie wybrany dodatek na płaskim talerzu i turlajcie po nim kulki po dwie, trzy naraz. Szybciej i mniej brudno niż obtaczanie każdej osobno w dłoni.
Przechowywanie i mrożenie
W lodówce, w szczelnie zamkniętym pojemniku, kulki wytrzymują około tygodnia. Nie ma w nich wody ani nabiału, więc psują się wolno, ale wysychają: po kilku dniach robią się twardsze i mniej aromatyczne. Przełóżcie warstwy papierem do pieczenia, jeśli układacie je piętrowo.
W temperaturze pokojowej trzymają się dwa, trzy dni, ale tylko w chłodnym miejscu. Latem albo obok kaloryfera tłuszcz z pestek zaczyna się wytapiać i kulki miękną, dlatego przepis wprost mówi, że idą do lodówki.
Mrożenie działa tu bardzo dobrze. Ułóżcie kulki pojedynczo na tacce wyłożonej papierem, wstawcie na godzinę do zamrażarki, a dopiero potem przesypcie do woreczka. Zamrożone osobno nie skleją się w bryłę i można wyjmować po dwie. W zamrażarce wytrzymują około trzech miesięcy, a rozmrażają się w kwadrans w temperaturze pokojowej. Prosto z zamrażarki smakują jak zimne trufle, więc część osób woli je właśnie takie.
Warto zrobić podwójną porcję i połowę od razu zamrozić. Regularność w jedzeniu bierze się głównie z tego, że dobra przekąska jest pod ręką, gdy przychodzi ochota na coś słodkiego. Ten sam mechanizm działa przy treningu: passa i codzienne domykanie dnia w aplikacji Diet & Training by Ann utrzymują rytm lepiej niż postanowienia, bo widzicie serię, której nie chce się przerywać.
Kulki do lunchboxa
Idealnie do lunchboxa.
Kulki nadają się do pudełka lepiej niż większość domowych słodyczy, bo nie kruszą się, nie przemakają i nie potrzebują sztućców. Zapakujcie je do osobnej, małej przegródki albo do papilotki, żeby nie przeszły zapachem kanapek. W ciepły dzień dorzućcie do torby wkład chłodzący, bo to tłuszcz z pestek decyduje o tym, czy kulka dojedzie zwarta, czy miękka.
Dwie kulki to dobry dodatek do lunchu albo przekąska na godzinę przed treningiem: są słodkie, ale gęste i syte, więc nie znikają w trzy sekundy. Mój lunchbox możesz kupić w sklepie z lunchboxami.
Jeśli szukacie pomysłów na resztę dnia, a nie tylko na przekąskę, jadłospisy w aplikacji Diet & Training by Ann układają się na każdy dzień w trybie 3 albo 5 posiłków, z tysiącami przepisów i wartościami odżywczymi policzonymi z góry.

Kulki z jagodami goji i daktylami
Składniki
Method
- Wszystkie składniki miksujemy w blenderze, formujemy kulki i …..gotowe.

- Wkładamy do lodówki na kilka godzin.

Uwagi
Najczęstsze pytania o kulki z jagodami goji
Najczęstsza przyczyna to za suche daktyle. Świeże daktyle miksują się na klejącą pastę, a suszone rozdrabniają się na kawałki i masa wychodzi sypka. Zalejcie suszone owoce wrzątkiem na 20 do 30 minut, odcedźcie je i odciśnijcie, a jeśli masa nadal się kruszy, dodajcie jeden daktyl albo łyżkę wody z moczenia.
Najbliżej są suszona żurawina albo suszone wiśnie, bo też dokładają kwaskowatości, która przełamuje słodycz daktyli. Rodzynki zadziałają technicznie, ale są słodkie, więc kulki wyjdą mdłe. Jeśli sięgacie po owoce kandyzowane, sprawdźcie skład: bardzo często mają dodany cukier, którego w tym przepisie nie ma.
Najbliżej przepisu są drobne wiórki kokosowe, bo kokos jest już w masie. Sprawdzą się też przesiane gorzkie kakao, sezam, mak, drobno posiekane pestki dyni albo zmielone jagody goji. Obtaczajcie od razu po uformowaniu, dopóki powierzchnia jest wilgotna, bo po schłodzeniu dodatek już się nie przyklei.
W szczelnym pojemniku w lodówce wytrzymują około tygodnia, choć z każdym dniem robią się twardsze. W temperaturze pokojowej trzymają się dwa albo trzy dni, ale tylko w chłodnym miejscu, bo tłuszcz z pestek zaczyna się wytapiać. Zamrożone pojedynczo na tacce, a potem przesypane do woreczka, wytrzymują w zamrażarce około trzech miesięcy. Jeśli chcecie mieć takie przekąski w planie, a nie tylko od święta, w aplikacji Diet & Training by Ann jadłospisy układają się na każdy dzień razem z listą zakupów.
Orientacyjnie około 75 kcal, przy założeniu, że z podanych proporcji wychodzi 16 kulek wielkości orzecha włoskiego. To wartość szacunkowa, a największy wpływ na nią mają pestki dyni i słonecznika, które stanowią największą część masy. Mniejsze kulki będą odpowiednio lżejsze.
A jeśli chcecie, żeby zdrowe przekąski i posiłki układały się w jeden spójny plan, dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które korzystają z aplikacji Diet & Training by Ann. Czekają w niej jadłospisy na każdy dzień, tysiące przepisów z wartościami odżywczymi, plany treningowe na każdy poziom i Balans, czyli oddech, relaksacja oraz wsparcie snu.
Kup
Komentarze 23 komentarze
Dołącz do dyskusji…
Witam, właśnie zrobiłam te kulki, i nie wiem czy coś poszło nie tak ale kulki mają bardzo nieprzyjemny zapach, a w smaku, hmm coś dziwnie smakuje- jakby to ująć, smakują trochę jak wracający treści żołądkowe 🙁 czy to może być wina np złej jakości jagód goji?
Mam dokładnie ten sam problem !! Pani Aniu pomocy !!
Kulki wyszły doskonałe! ????Rozpieszczają podniebienie, zastępują niezdrowe słodkości, są mega wartościowe, a przede wszystki dają cudowną MOC ! ???????? Dzięki Aniu ????
Kulki mocy wykonczyly mój blender 🙁
Ile mniej więcej gram powinna mieć jedna kulka?
Aniu są czadowe ! Domowe snickersy rowniez;D czekam z niecierpliwoscią na książkę !!!
Te kulki są genialne, idealne na przekąskę ! A co najważniejsze są bardzo łatwe do wykonania 😉
po prostu kocham kulki mocy! są cudowne, proste i szybciutkie do zrobienia
Zrobione 🙂 Czekają w lodowce 🙂
Kulki super:) czy Mozna je zamrarzac? Obawiam sie ze zjem wszystkie Odrazu??a tak bym sobie po 1 wyciagala ….
Po solidnym treningu zjadlam wszystkie kulki, jaka jest odpowiednia dawka?
Aniu, a jakie wiórki koksowe wybrać? Poza tym, z tego co wiem, są one bogate w tłuszcze nasycone, czy są więc dla nas zdrowym wyborem? Chciałabym poznać fachową opinię na ten temat, bo w internecie krąży wiele mitów. Pozdrawiam!
Witam.
Kulki obłędne . Zrobiłam godzinę temu i dwie już zjadłam 🙂 Nie mogę im się oprzeć.
Pozdrawiam serdecznie.
Coś pysznego! Trafia Pani idealnie w mój kulinarny gust? Burgery też wypróbowałam, a jaglanka na różowo to mój must przynajmniej dwa razy w tygodniu❤️ Do tych kulek dodałam też śliwki?
Proszę jak będzie taka możliwość ćwiczenia na bryczesy na zewnętrznej stronie uda. Bryczesy mam ogromne. Proszę serdecznie. Pani Ani treningi są najlepsze jakie do tej pory widziałam. Brawo Brawo Brawo. Pozdrawiam serdecznie przesyłam życzenia wszystkiego co dobre dla Pani Ani.
Robię bardzo podobne, ale w formie batoników. I bez moczenia daktyli, wtedy masa jest bardziej zwarta. Są świetne na przekąskę po treningu albo jako szybki zastrzyk energii, kiedy jestem poza domem. Polecam! 🙂
Aniu co sądzisz o mleku bez laktozy ? Uwielbiam mleko ale nie mogę go pić a nie stać mnie na mleka roślinne
Uwielbiam takie smakołyki wczoraj robiłam takie po mojemu 🙂 a czy jagody goji tez zalać wrzątkiem? Bo takie suszone trochę suche i twarde są.
Robiłam 2 razy te kule. Uwielbiam je, mąż również:) Codziennie jemy je do kawy, zamiast słodyczy ze sklepu. Pierwszym razem moczyłam jagody, a kolejnym razem zapomniałam i wrzuciłam suche, i potem musiałam dolać wody, bo masa potrzebuje jej, żeby być lepka. Bez wody nie dało się tego uformować w kule, bo masa była sypka.
Ile takich kulek uzyskam z takiej masy? chce zrobić ale nie wiem czy starczy dla wszystkich gości…może powinnam zrobić z podwójnej ilości…
Jaka jest kaloryczność jednej takiej kulki?
ok 100-120 kcal
Aniu czy dla dzieci też są odpowiednie zamiast słodyczy, 18 miesięcy?