Jagnięcina w kawie
Dziś propozycja raczej na specjalne okazje, bo o dobrą jagnięcinę trudno. Ale warto spróbować, kawa daje wyjątkowy smak i aromat. I posiłek robi się wyjątkowy :).
Dlaczego kawa pasuje do jagnięciny
Kawa i czerwone mięso mają wspólny mianownik: goryczkę i ciemny, palony aromat. Ziarna arabiki oddają go do oliwy i przypraw, a w piekarniku razem z solą tworzą na powierzchni mięsa ciemną, wyrazistą skorupkę. Jagnięcina jest tłustsza i bardziej charakterna niż wołowina, więc taka marynata jej nie przykrywa, tylko podbija to, co w niej najlepsze.
Ważne zastrzeżenie: kawa jest tu częścią marynaty, a nie dodatkiem do sosu ani napojem do popicia. Ziarna zostają w całości, nie mielimy ich. Dzięki temu oddają aromat powoli, przez cały czas chłodzenia i pieczenia, a mięso nie robi się gorzkie. Do tego dochodzą rozmaryn i lawenda, które ciągną smak w stronę ziołową, oraz cynamon i kminek, które go ocieplają.
Jaki kawałek jagnięciny wybrać
W składnikach jest jagnięcina z kością i to nie przypadek. Kość utrzymuje wilgoć, więc mięso piecze się wolniej i równomierniej, a przy okazji ładnie wygląda na talerzu. Najwygodniej pracuje się z carré, czyli kawałkiem z żeberkami, bo łatwo go potem podzielić na porcje. Sprawdzi się też udziec z kością albo pojedyncze kotlety jagnięce.
Dobrą jagnięcinę najlepiej zamawiać wcześniej u rzeźnika. Szukajcie mięsa jasnoczerwonego, z białym i twardym tłuszczem. Im młodsze zwierzę, tym łagodniejszy smak. Jeśli akurat nie udało się jej zdobyć, ta sama marynata zadziała na innym czerwonym mięsie z kością. W aplikacji Diet & Training by Ann macie do tego wymianę składników i całych posiłków, więc jedno danie da się przestawić na to, co realnie leży w lodówce.
Ile marynować mięso
W przepisie trzymam mięso w lodówce godzinę i tyle wystarczy, żeby przyprawy weszły w wierzchnią warstwę. Jeśli macie więcej czasu, możecie zostawić je dłużej, ale pamiętajcie, że w marynacie jest sporo soli morskiej, a sól z każdą godziną mocniej wyciąga wodę z powierzchni mięsa. Przy tej ilości soli nie przeciągałabym więc marynowania ponad kilka godzin.
Naczynie żaroodporne bierzcie od razu, bez przekładania. Mięso marynuje się w tym samym naczyniu, w którym potem trafia do piekarnika, więc nic nie ucieka i zostaje mniej zmywania.
Sposób przygotowania
- Wszystkie składniki oprócz mięsa dokładnie wymieszałam.
- Umyte mięso zanurzyłam w marynacie i trzymałam w lodówce przez godzinę, w żaroodpornym naczyniu.
- Rozgrzałam piekarnik do 220 °C, jeszcze raz przemieszałam marynatę, wstawiłam wszystko do piekarnika.
- Piekłam 40 minut w 180 °C.
- Trzeba sprawdzać, czy mięso jest zrumienione, wtedy można je wystawić.
Smacznego!
Po czym poznać, że mięso jest gotowe
Mój znacznik jest prosty: mięso ma być zrumienione. Jeśli chcecie mieć pewność co do środka, przyda się termometr do mięsa wbity w najgrubsze miejsce, z dala od kości. Około 58-60 °C to jagnięcina różowa w środku, około 65 °C to średnio wypieczona, powyżej 70 °C mięso jest wypieczone na wskroś i wyraźnie twardsze.
Po wyjęciu z piekarnika dajcie mięsu 5 do 10 minut odpoczynku pod folią albo pod odwróconą miską. Soki rozejdą się równomiernie i przy krojeniu nie wypłyną na deskę.
Z czym podać jagnięcinę w kawie
Marynata jest wyrazista, więc dodatki mogą być spokojne. Najlepiej sprawdzają się pieczone warzywa korzeniowe, zielona fasolka, szparagi albo prosta sałata z oliwą i cytryną. Z kaszy polecam pęczak lub komosę, bo obie dobrze zbierają tłuszcz z blachy.
Kwaśny akcent robi tu dużą różnicę: kilka kropel soku z cytryny albo łyżka jogurtu z miętą przecinają goryczkę kawy. Jeśli szukacie gotowych zestawień dodatków do mięsa, w jadłospisach aplikacji Diet & Training by Ann każdy obiad jest już rozpisany razem z kaszą, warzywem i wielkością porcji, więc nie trzeba komponować talerza od zera.
Jak przechowywać i odgrzewać
Upieczoną jagnięcinę przełóżcie do zamykanego pojemnika i trzymajcie w lodówce do 2 dni. Marynaty z ziarnami nie zostawiam na później i nie wykorzystuję jej ponownie, bo miała kontakt z surowym mięsem.
Odgrzewam krótko i w niskiej temperaturze: 150 °C przez kilka minut, przykryte folią, żeby mięso nie wyschło. Mikrofalówka zrobi z jagnięciny gumę, więc lepiej jej tutaj unikać. Resztki dobrze smakują też na zimno, pokrojone w plastry na sałatkę.
Na jaką okazję
To danie na spokojny weekend albo na kolację, przy której chcecie kogoś zaskoczyć. Nie jest codzienne i nie musi takie być. Ważniejsze od pojedynczego wyjątkowego obiadu jest to, co jecie przez resztę tygodnia, a z tym najlepiej pomaga rytm i powtarzalność. Właśnie po to w aplikacji Diet & Training by Ann działa passa: odhaczacie kolejne dni, widzicie ciąg i łatwiej wrócić po przerwie, bez zaczynania wszystkiego od nowa.

Jagnięcina w kawie
Składniki
Method
- Wszystkie składniki oprócz mięsa dokładnie wymieszałam.

- Umyte mięso zanurzyłam w marynacie i trzymałam w lodówce przez godzinę, w żaroodpornym naczyniu.

- Rozgrzałam piekarnik do 220 °C, jeszcze raz przemieszałam marynatę, wstawiłam wszystko do piekarnika.

- Piekłam 40 minut w 180 °C.

- Trzeba sprawdzać, czy mięso jest zrumienione, wtedy można je wystawić.

Uwagi
Najczęstsze pytania o jagnięcinę w kawie
Nie. Ziarna kawy arabica trafiają do marynaty w całości, bez mielenia, więc oddają aromat powoli i nie przenoszą do mięsa goryczki. Efekt to ciemna, palona nuta w skorupce i wyraźniejszy smak mięsa, a nie smak kawy w dosłownym sensie.
Godzina w lodówce wystarczy, żeby przyprawy weszły w wierzchnią warstwę mięsa. Marynata zawiera dużo soli morskiej, która z każdą godziną mocniej wyciąga wodę z powierzchni, dlatego nie warto przeciągać marynowania ponad kilka godzin.
Najlepiej z kością, bo utrzymuje wilgoć i mięso piecze się równomierniej. Wygodne jest carré, czyli kawałek z żeberkami, który łatwo podzielić na porcje. Sprawdzi się też udziec z kością albo pojedyncze kotlety jagnięce.
Nie, w tym przepisie ziarna zostają w całości. Miesza się je z solą, pieprzem, sproszkowanym czosnkiem, cynamonem, kminkiem, cayenne, rozmarynem, lawendą i oliwą, a mięso zanurza w takiej marynacie i piecze razem z nią.
Do wyrazistej marynaty pasują spokojne dodatki: pieczone warzywa korzeniowe, zielona fasolka, szparagi albo sałata z oliwą i cytryną. Z kasz dobrze sprawdzają się pęczak i komosa. Kwaśny akcent, czyli sok z cytryny lub jogurt z miętą, przecina goryczkę kawy. Gotowe zestawy dodatków do mięsa znajdziecie w jadłospisach aplikacji Diet & Training by Ann, razem z wielkością porcji i listą zakupów.
Jeśli chcecie mieć takie pomysły pod ręką na co dzień, razem z jadłospisami, treningami i modułem Balans, dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które korzystają z aplikacji Diet & Training by Ann.


Komentarze 2 komentarze
Dołącz do dyskusji…
no tak…sproszkowany czosnek jest na pewno lepszy od świeżego…
Cześć Ania. Jakiej firmy masz naczynie żaroodporne, bo tradycyjne naczynia nie można wstawiać z lodówki do rozgrzanego piekarnika?