Kalmary – porcja pełnowartościowego białka!
Rzadko dostępne, ale warto polować.
Mnie się udało kupić świeże kalmary na targu w Monachium. Bardzo się ucieszyłam, bo to porcja pełnowartościowego białka, doskonałego na lekki posiłek wieczorny. Przyjęło się, że jak kalmary to w panierce. A panierka wiadomo – może i smaczna, ale tuczy i jest niezdrowa (w tłuszcze trans). Poza tym często zabija właściwy smak produktu.
Składniki (na 2 porcje):
- 400 g świeżych kalmarów, pokrojonych w krążki
- 2 łyżki masła klarowanego
- szczypta soli morskiej
- szczypta pieprzu czarnego
- sok z połowy cytryny
- garść świeżego koperka, do posypania

Smażone kalmary z masłem klarowanym i cytryną
Składniki
Method
- Świeże kalmary umyj i pokrój w krążki.

- Na patelni rozgrzej masło klarowane.

- Wrzuć kalmary na patelnię, posyp solą i pieprzem, skrop sokiem z cytryny.

- Smaż bardzo krótko, minutę lub dwie z każdej strony.

- Posyp świeżym koperkiem i podawaj od razu.

Uwagi
Sposób przygotowania
Dlatego ja przyrządziłam kalmary w najprostszy sposób: umyłam je i pokroiłam w krążki. Na patelni rozgrzałam masło klarowane i wrzuciłam kalmary posypując je minimalną ilością soli, odrobiną pieprzu i kropiąc sokiem z cytryny. Smażyłam bardzo krótko (minuta, dwie na stronę). Posypałam koperkiem.
Mniam!!!
Kalmary to jeden z tych produktów, które warto mieć na liście zakupów, kiedy zależy Wam na lekkim, ale sycącym posiłku. Sto gramów kalmarów to około 90-100 kcal przy 15-18 g pełnowartościowego białka i minimalnej ilości tłuszczu, więc świetnie wpisują się w wieczorny posiłek, kiedy nie chcecie iść spać z ciężkim żołądkiem. Jeśli na co dzień liczycie makroskładniki, Kalkulator Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann policzy Wam bilans całego talerza wprost ze zdjęcia, bez ręcznego ważenia składników.
Świeże kalmary bywają trudno dostępne, więc kiedy trafiam na nie u dobrego sprzedawcy ryb, zwykle biorę więcej niż na jeden posiłek i zamrażam nadwyżkę na inny dzień. Jeśli wolicie mieć zakupy zaplanowane z wyprzedzeniem, w aplikacji znajdziecie gotową listę zakupów dopasowaną do jadłospisu na cały tydzień, więc nie zastanawiacie się w markecie, czego jeszcze brakuje.
Kalmary smakują świetnie zarówno samodzielnie, jak i jako dodatek do lekkiej sałatki albo do kaszy czy ryżu. Jeśli akurat macie w planie inny posiłek na kolację, pamiętajcie, że w aplikacji Diet & Training by Ann możecie swobodnie wymienić dania w jadłospisie, dopasowując je do tego, co akurat macie w lodówce.
Lekka, białkowa kolacja to jeden z tych nawyków, które łatwo porzucić po kilku dniach. Ja sama pilnuję regularności dzięki passie i codziennemu monitorowaniu postępów w aplikacji Diet & Training by Ann: krótkie przypomnienie i widoczny postęp motywują mnie, żeby nie odpuszczać nawet w tygodniach, kiedy brakuje czasu na gotowanie od zera.
Najczęstsze pytania o kalmary
Kalmary smaż bardzo krótko, minutę lub dwie z każdej strony na dobrze rozgrzanej patelni. Zbyt długie smażenie usztywnia białko i sprawia, że mięso robi się gumowate, więc lepiej smażyć krótko na większym ogniu niż długo na małym.
Sto gramów surowych kalmarów to około 90-100 kcal i 15-18 g pełnowartościowego białka, więc to jedno z lżejszych źródeł białka zwierzęcego. Jeśli chcecie na bieżąco śledzić, ile białka i kalorii dostarcza Wam konkretny posiłek, Kalkulator Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann policzy to ze zdjęcia talerza, bez ręcznego ważenia składników.
Tak, mrożone kalmary sprawdzą się równie dobrze, jeśli wcześniej dokładnie je rozmrozicie i osuszycie papierowym ręcznikiem. Nadmiar wody na patelni sprawi, że kalmary będą się gotować, a nie smażyć, więc ten krok jest ważny dla efektu chrupkości na zewnątrz.
Kalmary dobrze komponują się z lekką sałatką, warzywami z grilla albo kaszą czy ryżem. Jeśli szukacie gotowych pomysłów na całe posiłki, w aplikacji Diet & Training by Ann znajdziecie jadłospisy dopasowane do Waszego celu, więc łatwo dobierzecie dodatek pasujący do reszty dnia.
Świeże kalmary bywają dostępne u dobrych sprzedawców ryb, na targach rybnych albo w wybranych sklepach z owocami morza, zwykle sezonowo i w ograniczonych ilościach. Jeśli nie macie do nich dostępu, mrożone kalmary z dobrego źródła są w pełni wartościową alternatywą.
Jeśli szukacie więcej pomysłów na lekkie, białkowe kolacje, dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które razem z Anną zdrowo jedzą, trenują i dbają o swój balans z aplikacją Diet & Training by Ann.
Komentarze 8 komentarzy
Dołącz do dyskusji…
a na którym targu jeśli można wiedzieć? Chętnie się wybiore 🙂
Świeże kalmary i inne owoce morza można spokojnie kupić w Piotrze i Pawle. Ja zawsze kupuję w blue city 🙂
Ja zdecydowanie preferuję kalmary w panierce. Bez niej są ohydne…
hm jeszcze nie próbowałam, może czas się przekonać, jak smakują 🙂
Do kalmarów i krewetek przekonaliśmy się jakieś 2 lata temu na wakacjach, od tamtej pory bardzo często je spożywamy 🙂 Niestety w Polsce bardzo ciężko dostać świeże:/ Ale mrożone też dają radę tylko trzeba uważać żeby nie gotować/smażyć zbyt długo bo robią się gumiaste. http://dbamofigure.pl/
Muszę też poszukać 🙂 Wygląda pysznie. Pani Aniu, chciałabym ograniczyć nieco ilość jedzenia, słyszałam jednak o odkładaniu rezerw tłuszczu przez organizm. Kiedy tak się dzieje i jak tego uniknąć? Bardzo proszę o odpowiedź. Zaczęłam się zdrowo odżywiać i ćwiczyć dzięki Pani, za co bardzo, bardzo Pani dziękuję 🙂
Uwielbiam kalmary, ale często wychodzą gumowe, kiedy podgrzewa się je zbyt długo. Twoje danie wygląda jednak mega smacznie!!!
Przepis i zdjęcie bardzo zachęca !
Ale mam pytanie z innej beczki 😀 Czy będzie jakieś spotkanie z Tobą np. w Empiku na premierę Twojej książki ? Jeżeli tak to czy napiszesz o tym na blogu/Facebooku ? 🙂
Pozdrawiam