Dorsz z jarmużem
Pisałam niedawno, że trudno mi zostać wegetarianką, bo nie umiem zrezygnować z ryb.
Dlaczego?ponieważ ryby są bardzo zdrowe.
Zawarte w nich tłuszcze to źródło wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i witaminy D, które są nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Ponadto ryby morskie dostarczają nam także jodu.
Warto włączyć ryby do swojego menu 2-3 razy w tygodniu, ale ponieważ mają one zdolność kumulowania zanieczyszczeń z wód, w których żyją, powinno się sprawdzać ich pochodzenie. Polecam stronę http://ryby.wwf.pl/poradnik/ gdzie znajdziecie dokładny wykaz ryb, które można kupować nie narażając zdrowia oraz środowiska.
Twórcy kampanii na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów wskazują też ryby, których nie powinniśmy kupować, bo grozi im zagłada.
A jaka ryba dziś u mnie? 🙂 ….a u mnie na stole dorsz.
Dorsz ma chude, delikatne mięso, więc wybacza mniej błędów niż łosoś czy makrela: kilka minut za długo w piekarniku i robi się suchy. Dlatego cała robota smakowa dzieje się obok ryby, w jarmużu duszonym z boczniakami i pasternakiem na maśle ghee. Jeśli szukacie więcej obiadów z rybą rozpisanych z gramaturami i wartościami odżywczymi, znajdziecie je w jadłospisach aplikacji Diet & Training by Ann.
Sposób przygotowania
- Dorsza oczyściłam, opłukałam, posoliłam i wstawiłam na godzinę do lodówki.
- Następnie piekłam go 25 minut w 180°C.
- W międzyczasie pokroiłam boczniaki i jarmuż i podsmażyłam na maśle ghee.
- Wkroiłam pasternak, dolałam wody i dusiłam do miękkości z przyprawami.
- Podałam wraz z upieczonym dorszem, a na koniec posypałam pestkami dyni.

Dorsz z jarmużem
Składniki
Method
- Dorsza oczyściłam, opłukałam, posoliłam i wstawiłam na godzinę do lodówki.

- Następnie piekłam go 25 minut w 180°C.

- W międzyczasie pokroiłam boczniaki i jarmuż i podsmażyłam na maśle ghee.

- Wkroiłam pasternak, dolałam wody i dusiłam do miękkości z przyprawami.

- Podałam wraz z upieczonym dorszem, a na koniec posypałam pestkami dyni.

Uwagi
Na zdrowie!

Jak upiec dorsza, żeby nie wyszedł suchy
Dorsz jest chudy i szybko oddaje wodę, więc każda dodatkowa minuta w piekarniku działa na jego niekorzyść. W tym przepisie ryba piecze się 25 minut w 180 stopniach, ale to czas dobrany do grubego kawałka. Cienkie filety, takie po 1,5 centymetra, będą gotowe już po kilkunastu minutach, a płat z grzbietu potrzebuje pełnych 25.
Dwie rzeczy robią tu największą różnicę. Pierwsza to solenie z wyprzedzeniem: godzina w lodówce sprawia, że sól przenika w głąb mięsa i doprawia rybę równomiernie, zamiast leżeć tylko na wierzchu. Druga to wyjęcie dorsza z lodówki na kwadrans przed pieczeniem. Ryba prosto z chłodu piecze się nierówno, brzegi wysychają, zanim środek zdąży się zrobić.
Naczynie warto przykryć na pierwsze kilkanaście minut, żeby ryba piekła się w parze, a odkryć dopiero na koniec. Jeśli używacie termoobiegu, zejdźcie o 10 stopni w dół, bo krążące powietrze osusza powierzchnię szybciej.
Po czym poznać, że dorsz jest gotowy
Najprostszy test to widelec. Wbijcie go w najgrubsze miejsce i lekko przekręćcie: gotowa ryba rozdziela się na wyraźne, białe płaty, ale trzyma się jeszcze w całości. Jeśli mięso stawia opór i wygląda szklisto, potrzebuje kilku minut więcej. Jeśli rozpada się na drobne włókna, jest już o krok za daleko.
Drugi sygnał to kolor. Surowy dorsz jest półprzezroczysty, upieczony staje się matowo biały. Kto ma termometr, może celować w około 55 do 58 stopni w środku najgrubszej części; przy wyższej temperaturze mięso zaczyna wypychać wodę. Białawy, ścięty wysięk na powierzchni to znak, że ryba jest na granicy i czas ją wyjąć.
Jarmuż: najpierw usuńcie twarde łodygi
Jarmuż ma grubą, sztywną nerwację biegnącą środkiem liścia. Ta część zostaje włóknista nawet po długim duszeniu i to ona odpowiada za gorzkawy posmak, który zniechęca do jarmużu najwięcej osób. Liście miękną w kilka minut, łodyga potrzebowałaby kilkunastu, więc w jednej patelni nigdy nie dojdą razem.
Oddzielanie idzie szybciej niż nożem: złapcie łodygę u nasady jedną ręką, drugą przeciągnijcie zaciśniętymi palcami w górę wzdłuż nerwu, a liść zsunie się sam. Łodyg nie musicie wyrzucać. Pokrójcie je bardzo drobno i wrzućcie na patelnię kilka minut przed liśćmi, razem z boczniakami; wtedy zdążą zmięknąć i dadzą lekko słodką nutę.
Ile dusić jarmuż, żeby nie zgorzkniał
Liście jarmużu potrzebują na maśle ghee od trzech do pięciu minut. Poznacie moment, w którym są gotowe: kolor zmienia się na intensywnie zielony, liście wiotczeją i zmniejszają objętość mniej więcej o połowę. Od tego momentu każda kolejna minuta zabiera kolor i dokłada goryczy, aż jarmuż zrobi się szarozielony i nieprzyjemnie ostry w smaku.
Goryczkę tonują dwie rzeczy: tłuszcz i sól. Ghee radzi sobie tu lepiej niż oliwa, bo wytrzymuje wyższą temperaturę i nie przypala się, gdy jarmuż zaczyna oddawać wodę. Szczypta soli dodana na początku smażenia przyspiesza wypuszczanie wody i skraca cały proces. Wody dolewajcie oszczędnie, dosłownie kilka łyżek, tyle żeby pasternak miał w czym zmięknąć; jarmuż ma się dusić, nie gotować.
Czy mrożony jarmuż się nada
Tak, i bywa wygodniejszy od świeżego, bo jest już posiekany i zwykle pozbawiony twardych łodyg. Ma jedną zasadę: nie rozmrażajcie go wcześniej. Rozmrożony jarmuż puszcza dużo wody i rozpada się na patelni, więc wrzucajcie go prosto z zamrażarki na dobrze rozgrzany tłuszcz.
Zacznijcie od mocnego ognia i odparujcie wodę, którą mrożonka wypuści w pierwszej chwili. Dopiero potem dodajcie ghee i przyprawy, inaczej wszystko będzie się dusić w wodzie zamiast smażyć. Czas skróćcie do dwóch, trzech minut, bo mrożony jarmuż jest już częściowo zblanszowany. Nie licząc na chrupkość: mrożonka zawsze wyjdzie bardziej miękka niż świeże liście, więc lepiej dodać ją na sam koniec, kiedy boczniaki i pasternak są już gotowe.
Boczniaki i pasternak, czyli baza tego dania
Boczniaki mają mięsistą, włóknistą strukturę i puszczają mniej wody niż pieczarki, dzięki czemu trzymają kształt i ładnie się rumienią. Kroję je wzdłuż włókien, na paski, a nie w kostkę; wtedy zostają wyraźne kawałki, a nie papka. Kładźcie je na patelnię w jednej warstwie i nie mieszajcie przez pierwsze dwie minuty, bo dopiero wtedy złapią złoty kolor.
Pasternak wygląda jak blada marchewka, ale smakuje inaczej: jest słodszy, z lekką nutą anyżową. Jest też twardszy od marchwi, dlatego w tym przepisie trafia na patelnię z wodą i dusi się do miękkości. Kroję go w cienkie plastry albo półplastry, żeby zdążył zmięknąć w tym samym czasie co reszta. Jeśli nie macie pasternaku, najbliższym zamiennikiem jest korzeń pietruszki, a marchew da wersję wyraźnie słodszą.
Przyprawy do białej ryby
W tym przepisie pracują tymianek, kozieradka, sól, kurkuma i kminek. Kurkuma barwi warzywa na ciepły, złoty kolor i dokłada ziemistej nuty, kminek daje wyrazisty, lekko korzenny akcent, a kozieradka wnosi orzechowo-gorzkawy ton, którego wystarczy naprawdę szczypta, bo łatwo zdominuje danie. Tymianek jest tu bezpiecznikiem: pasuje i do ryby, i do grzybów, i do korzeni.
Do białej ryby dobrze pasują też koperek, natka pietruszki, biały pieprz, skórka i sok z cytryny oraz odrobina czosnku. Ostrożnie z rozmarynem, wędzoną papryką i mocnymi mieszankami grillowymi, bo delikatny dorsz szybko pod nimi znika. Sól dodajcie przed pieczeniem, świeżo mielony pieprz dopiero po wyjęciu ryby z piekarnika, żeby nie zgorzkniał.
Z czym podać dorsza z jarmużem
To danie jest właściwie kompletne: jest ryba, są warzywa, jest tłuszcz z ghee i pestek dyni. Jeśli chcecie zrobić z niego bardziej sycący obiad, dołóżcie kaszę jaglaną, komosę, brązowy ryż albo zwykłe ziemniaki z wody. Do wersji kolacyjnej wystarczy kromka chleba na zakwasie, którą wybierzecie z talerza sos z ghee i przypraw.
Świetnie działa też coś kwaśnego dla kontrastu: kilka kropel cytryny na rybę, łyżka jogurtu naturalnego z koperkiem albo garść kiszonej kapusty obok. Kwas przełamuje słodycz pasternaku i resztkę goryczki jarmużu. Planowanie takich zestawów na cały tydzień, razem z gotową listą zakupów i możliwością wymiany pojedynczego posiłku, ułatwia aplikacja Diet & Training by Ann.
Co zrobić z resztkami
Upieczoną rybę przełóżcie do szczelnego pojemnika i zjedzcie w ciągu doby. Odgrzewajcie ją delikatnie, pod przykryciem, na patelni z łyżką wody albo w piekarniku w 120 stopniach; mikrofala na pełnej mocy zamieni dorsza w gumę w kilkadziesiąt sekund. Raz odgrzanej ryby już nie mrozimy.
Jarmuż z boczniakami i pasternakiem wytrzyma w lodówce dwa do trzech dni i jest wdzięczniejszy w drugim życiu niż ryba. Wrzućcie go na patelnię do jajecznicy, wymieszajcie z ugotowanym makaronem i łyżką jogurtu albo użyjcie jako farszu do omletu czy placka z ciecierzycy. Resztki dorsza rozdrobnijcie widelcem i wymieszajcie z jogurtem, musztardą i szczypiorkiem: wyjdzie pasta kanapkowa na następne śniadanie. Jeśli chcecie mieć porządek w tym, co ląduje na talerzu przez cały tydzień, i mniej wyrzucać, pomaga gotowy plan posiłków w aplikacji Diet & Training by Ann.
Najczęstsze pytania o dorsza z jarmużem
Gruby płat dorsza potrzebuje około 25 minut w 180 stopniach, a cienkie filety o grubości mniej więcej 1,5 centymetra od 12 do 15 minut. Rybę uznajcie za gotową, gdy mięso z półprzezroczystego zrobi się matowo białe i zacznie rozdzielać się na płaty pod naciskiem widelca. Przy termoobiegu zejdźcie o 10 stopni niżej, bo krążące powietrze osusza powierzchnię szybciej.
Najpierw oderwijcie liście od grubej łodygi, bo to ona odpowiada za większość goryczki i zostaje włóknista nawet po długim duszeniu. Liście duście na tłuszczu od trzech do pięciu minut, aż zmienią kolor na intensywnie zielony i zwiotczeją. Szczypta soli dodana na początku i tłuszcz, na przykład masło ghee, dodatkowo łagodzą gorzki posmak.
Tak, mrożony jarmuż sprawdzi się bez problemu i jest zwykle już posiekany oraz pozbawiony twardych łodyg. Nie rozmrażajcie go wcześniej, tylko wrzućcie prosto z zamrażarki na dobrze rozgrzaną patelnię i odparujcie wodę na mocnym ogniu. Czas smażenia skróćcie do dwóch, trzech minut, bo mrożonka jest już częściowo zblanszowana.
Pasternak najlepiej zastąpi korzeń pietruszki, bo ma zbliżoną strukturę i podobnie korzenny smak; marchew da wersję wyraźnie słodszą. Boczniaki wymienicie na pieczarki brązowe albo podgrzybki, pamiętając, że pieczarki puszczają więcej wody, więc potrzebują mocniejszego ognia. Czas duszenia i reszta przypraw zostają bez zmian.
Jedna porcja to orientacyjnie około 390 kcal. Najwięcej energii dają masło ghee i pestki dyni, a dorsz, jarmuż, boczniaki i pasternak dokładają objętości przy niewielkiej liczbie kalorii. Dokładna wartość zależy od wielkości płata ryby i ilości tłuszczu na patelni, więc traktujcie tę liczbę jako szacunek. Jeśli chcecie policzyć swoją porcję dokładnie, wystarczy wpisać składniki do Kalkulatora Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann.
Jeśli szukacie więcej pomysłów na proste obiady z rybą i warzywami, zapraszam Was do Księgi Smaków w aplikacji Diet & Training by Ann. Znajdziecie tam tysiące przepisów z rozpisanymi wartościami odżywczymi, jadłospisy dopasowane do Waszego celu, listę zakupów, wymianę posiłków, ponad 200 planów treningowych i sekcję Balans. Dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które gotują i dbają o siebie razem z nami.
Kup
Komentarze 5 komentarzy
Dołącz do dyskusji…
Anka, kiedy świąteczne przepisy? Nie mogę się doczekać. Buziaki!
Już wkrótce 🙂 kończę zdjęcia 🙂
Mmmm wygląda po prostu pysznie!
Też lubię zdecydowanie ryby. A pani przepis jest kolejną alternatywą. Smacznej i zdrowej ryby. Pozdrowienia.
Witam Anię 🙂
Wczoraj zaczęłam Twoją dietę z hbpa. Bardzo się cieszę, że się na nią zdecydowałam, po nieudanej próbie z innym dietetykiem. Zobaczymy, jakie będą efekty, dodam, że mam sporą nadwagę. Jedzenie jest bardzo proste do wykonania i urozmaicone, a to jest dla mnie bardzo ważne, żeby nie mieć zachcianek 🙂
Trzymaj za mnie kciuki, może uda mi się w przyszłym roku dostać na Twój obóz!
Pozdrowienia Gorące 🙂