Pieczona dynia z cynamonem #lunchbox
W drodze na kolejne zgrupowanie Kadry Narodowej przygotowujące do Mistrzostw Świata! Jak zwykle zabieram w trasę mój zdrowy
Tym razem pieczona DYNIA z CYNAMONEM!
Pieczona dynia to najprostszy sposób na to, żeby jesienne warzywo trafiło do lunchboxa bez kombinowania. Kroicie ją wzdłuż, sypiecie przyprawami, wstawiacie do piekarnika i przez następne pół godziny robicie coś zupełnie innego. Wychodzi z tego dodatek, który smakuje jak deser, a jest zwykłym warzywem.

Pieczona dynia z cynamonem
Składniki
Method
- Dynię obrałam i pokroiłam wzdłuż, wyłożyłam ją na blaszce do pieczenia (na papierze).

- Posypałam cynamonem, tymiankiem i kurkumą (można dodać również imbir).

- Piekłam ok 25-30 minut w 180 stopniach.

Uwagi
Sposób przygotowania
- Dynię obrałam i pokroiłam wzdłuż, wyłożyłam ją na blaszce do pieczenia (na papierze).
- Posypałam cynamonem, tymiankiem i kurkumą (można dodać również imbir).
- Piekłam ok 25-30 minut w 180 stopniach.
Lunchbox gotowy na drugie śniadanie 🙂
Jaka dynia nadaje się do pieczenia
W tym przepisie sięgam po dynię piżmową, czyli butternut. Ma zwarty, maślany miąższ, mało pestek i długą szyjkę, z której plastry wychodzą równe. Skórkę trzeba z niej zdjąć, bo po pieczeniu zostaje twarda i łykowata.
Hokkaido obierania nie wymaga. Jej skórka jest cienka i po niecałej pół godzinie w piekarniku robi się na tyle miękka, że je się ją razem z miąższem: wystarczy umyć dynię, przekroić i wydrążyć pestki. To najszybsza opcja, gdy nie chcecie walczyć z obieraczką. Dynia olbrzymia, ta typowa i ogromna, ma najwięcej wody i najłagodniejszy smak, więc tnijcie ją grubiej i pilnujcie krócej, bo plastry łatwo się rozpadają. Makaronowej do tego przepisu nie polecam: po upieczeniu rozchodzi się na włókna i do lunchboxa zupełnie się nie nadaje.
Grubość plastrów i temperatura
- Tnijcie wzdłuż, na plastry grubości około 1,5 cm. Cieńsze wysychają i robią się chipsowate, grubsze nie zdążą zmięknąć w środku.
- Układajcie w jednej warstwie na papierze do pieczenia. Plastry ułożone na zakładkę parują zamiast się piec i wychodzą wodniste.
- 180 stopni to bezpieczny środek. Dynia zdąży zmięknąć, zanim przyprawy zaczną gorzknieć, a cynamon i kurkuma przypalają się wyraźnie szybciej niż samo warzywo.
- Po 20 minutach sprawdźcie widelcem. Powinien wchodzić bez oporu, ale nie rozgniatać plastra.
- Chcecie mocniej przypieczonych brzegów? Ostatnie 5 minut dajcie z termoobiegiem albo pod grillem.
Dlaczego cynamon pasuje do dyni
Dynia jest słodka, ale ta słodycz jest płaska i po kilku kęsach zaczyna nudzić. Cynamon ją podbija i jednocześnie dokłada ciepłą, korzenną nutę, przez którą upieczone plastry smakują bardziej jak deser niż jak warzywo. To ten sam mechanizm, który sprawia, że cynamon tak dobrze działa na pieczonym jabłku i na batacie.
Tymianek robi tu robotę odwrotną. Jest ziołowy i lekko żywiczny, więc odciąga smak w stronę wytrawną i nie pozwala plastrom zrobić się mdłymi. Kurkuma dokłada ziemisty ton i pogłębia kolor. Jeśli chcecie ostrzejszego, rozgrzewającego akcentu, dosypcie szczyptę imbiru: w tym zestawie sprawdza się równie dobrze.
Jak nie przepiec dyni
Dynia z piekarnika psuje się na dwa sposoby: albo zostaje twarda w środku, albo rozpada się na papierze przy próbie przełożenia. Pierwsze bierze się ze zbyt grubych plastrów, drugie ze zbyt długiego pieczenia.
Wyjmijcie blaszkę w momencie, w którym brzegi są już skarmelizowane, a środek daje się przebić widelcem, ale plaster wciąż trzyma kształt. Dynia dochodzi jeszcze przez kilka minut na gorącej blasze, więc lepiej wyciągnąć ją chwilę za wcześnie niż za późno. Przy lunchboxie to kluczowe: przepieczone plastry po schłodzeniu zamieniają się w papkę.
Jedna blaszka dyni zamyka temat drugiego śniadania na kilka dni i to właśnie takie drobne, powtarzalne decyzje budują rytm. W aplikacji Diet & Training by Ann odhaczysz zjedzone posiłki, a passa pokaże, ile dni z rzędu udało Ci się dowieźć swój plan.
Pakowanie do lunchboxa i przechowywanie
Ostudźcie plastry do temperatury pokojowej, zanim zamkniecie pojemnik. Ciepła dynia w szczelnym lunchboxie skropli się i po dwóch godzinach będzie leżeć we własnej wodzie.
W lodówce, w zamkniętym pojemniku, trzymają się 3 dni. Układajcie je płasko, w jednej albo dwóch warstwach, bo upchane na siłę się gniotą. Jeśli bierzecie je na wynos, wybierzcie pojemnik z przegródką: dynia oddaje trochę wilgoci i potrafi rozmiękczyć pieczywo albo orzechy leżące obok. Odgrzewać ich nie trzeba, na zimno smakują tak samo dobrze.
Najtrudniejsze w lunchboxach nie jest pieczenie, tylko decyzja, co spakować na kolejny dzień. Jadłospisy w aplikacji Diet & Training by Ann mają rozpisane wszystkie posiłki z wyprzedzeniem, z gotową listą zakupów i możliwością wymiany dania na inne, jeśli akurat nie masz ochoty na dynię.
Pomysły na podanie
- Do owsianki. Pokrojone w kostkę plastry wymieszajcie z ciepłą owsianką. Cynamon jest już w dyni, więc nic dosładzać nie trzeba.
- Do sałatki. Dynia lubi towarzystwo czegoś słonego i czegoś chrupiącego: fety albo koziego sera, garści rukoli i pestek dyni.
- Solo, jako przekąska. Prosto z pojemnika, na zimno, zamiast batonika w połowie dnia.
- Do kaszy lub komosy. Ciepłe plastry na ugotowanej kaszy z odrobiną oliwy robią z tego pełnowartościowy lunch.
- Na kanapkę. Rozgnieciona widelcem dynia z odrobiną soli działa jak pasta na kromkę pełnoziarnistego pieczywa.
Jeśli chcecie wiedzieć, ile taki lunchbox realnie wnosi do całego dnia, nie musicie liczyć tego ręcznie. Kalkulator Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann rozpoznaje posiłek ze zdjęcia i sam podlicza kalorie oraz makroskładniki.
Najczęstsze pytania o pieczoną dynię z cynamonem
Zależy od odmiany. Dynię piżmową i olbrzymią trzeba obrać, bo ich skórka po pieczeniu zostaje twarda i łykowata. Hokkaido obierania nie wymaga: jej skórka jest cienka i po upieczeniu mięknie na tyle, że je się ją razem z miąższem.
Od 25 do 30 minut przy plastrach grubości około 1,5 cm, ułożonych w jednej warstwie na papierze do pieczenia. Po 20 minutach sprawdź widelcem: powinien wchodzić bez oporu, ale nie rozgniatać plastra.
Około 1,5 cm. Cieńsze plastry wysychają i robią się chipsowate, grubsze nie zdążą zmięknąć w środku, zanim przyprawy na wierzchu zaczną gorzknieć.
Trzy dni w lodówce, w zamkniętym pojemniku. Ostudź plastry do temperatury pokojowej, zanim zamkniesz pudełko, bo ciepła dynia skropli się i będzie leżeć we własnej wodzie. Odgrzewać jej nie trzeba, na zimno smakuje tak samo dobrze.
Najlepiej z owsianką, w sałatce z fetą i rukolą albo zupełnie solo, jako przekąska w połowie dnia. Sprawdza się też na ciepło, na ugotowanej kaszy lub komosie, i rozgnieciona widelcem jako pasta na pełnoziarnistą kanapkę. Więcej pomysłów na sezonowe lunchboxe, z policzonymi wartościami odżywczymi i gotową listą zakupów, znajdziecie w aplikacji Diet & Training by Ann.
Jadłospisy z wymianą posiłków i listą zakupów, ponad 200 planów treningowych i Balans na wieczorne wyciszenie masz w jednym miejscu. Dołącz do ponad 3,8 miliona osób, które korzystają z aplikacji Diet & Training by Ann.
Komentarze 7 komentarzy
Dołącz do dyskusji…
Aniu a czy taką dynie (powiedzmy 200g) można jeść na kolację? zaznaczę odrazu że prowadzę dietę redukcyjna
Uwielbiam pieczoną dynię :)!
Uważam, że dynia jest bardzo uniwersalnym produktem. W kuchni wyczarować z niej można naprawdę smaczne i zdrowe dania. Oto moje ulubione inspiracje z dyni http://werelich.pl/jedzmy-dynie-zdrowie.html 🙂
Czy tylko dyni piżmowej można użyć w tym przepisie? 🙂
Może być i zwykła dynia.;)
Aniu,
Uwielbiam dynię i na pewno wypróbuję Twój przepis. Cynamon na pewno nadaje dyni charakteru. Jeszcze nigdy nie próbowałam takiego połączenia:). Jestem za tym żeby jeść sezonowe warzywa i owoce, więc podoba mi się pomysł na wykorzystanie dyni jako produkt na drugie śniadanie.
Ja uwielbiam też ZUPĘ KREM Z DYNI serwowaną z przepysznymi GRZANKAMI, SEREM I PIETRUSZKĄ w fikuśnym i zaskakującym talerzu własnej produkcji:). Cały przepis podaję tutaj:
http://lifestyle-plan-by-ann.blogspot.com/2014/08/zupa-krem-z-dyni-z-grzankami-i-serem.html
Kolejny zaskakujący przepis z użyciem dyni 🙂 Ciekawe musi być połączenie jej smaku kurkumą będę musiał wypróbować bo tej kombinacji jeszcze nie próbowałem. Taki lunchbox to świetny pomysł na zdrowe śniadanie na wynos. http://www.dbamofigure.pl