Sałatka z komosą ryżową i batatami

Dzisiaj przygotowałam dla Was prostą, ale dzięki dodatkowi przypraw – bardzo aromatyczną sałatkę. Dodałam do niej bataty, czyli bogactwo beta-karotenu, który jest przeciwutleniaczem. W batatach znajdziecie także witaminy z grupy B, witaminę C oraz żelazo, magnez czy fosfor. Są one także doskonałym źródłem węglowodanów, które są bardzo ważne w żywieniu sportowców. Polecam je szczególnie do posiłków okołotreningowych.

Zabierz ją ze sobą jako lunch do pracy, świetnie sprawdzi się także np. jako kolacja. Smacznego 🙂

Anna Lewandowska

Sałatka z komosą ryżową i batatami

Sałatka z komosą ryżową, pieczonym batatem i cebulą, na świeżym szpinaku, z korzennym sosem z cytryny, syropu klonowego i sosu sojowego.
Czas przygotowania 15 minuty
Czas gotowania 15 minuty
Łączny czas 30 minuty
Porcje: 1 porcja
Rodzaj: Lunch, Sałatka
Kuchnia: Polska
Kalorie: 410

Składniki
  

  • 1/2 batata
  • 1/3 szklanki komosy ryżowej
  • 1 garść szpinaku
  • 1/2 cebuli
  • garść kiełków rzodkiewki lub opcjonalnie posiekany szczypiorek
  • 1 łyżka pestek dyni
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1/2 garści świeżej mięty
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 1 łyżeczka octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • szczypta cynamonu
  • szczypta imbiru
  • szczypta kardamonu
  • szczypta chili

Method
 

  1. Batata obrałam i pokroiłam w kostkę, cebulę pokroiłam w piórka i upiekłam razem w piekarniku przez około 10-15 minut w 180°C.
  2. Komosę ryżową przepłukałam 1-2 razy pod bieżącą zimną wodą i ugotowałam według przepisu na opakowaniu.
  3. Przygotowałam sos: wymieszałam sok z cytryny, ocet balsamiczny, syrop klonowy, sos sojowy oraz przyprawy: cynamon, imbir, kardamon i chilli.
  4. Ugotowaną komosę wymieszałam z sosem i posiekanymi listkami mięty.
  5. Na talerzu ułożyłam szpinak, a na nim komosę, bataty i cebulę. Całość posypałam kiełkami i pestkami dyni.

Uwagi

Czasy przygotowania, liczba porcji i wartość kaloryczna są orientacyjne, wyliczone na podstawie typowych ilości składników.

Sposób przygotowania

  1. Batata obrałam i pokroiłam w kostkę, cebulę pokroiłam w piórka i upiekłam razem w piekarniku przez około 10-15 minut w 180°C.
  2. Komosę ryżową przepłukałam 1-2 razy pod bieżącą zimną wodą i ugotowałam według przepisu na opakowaniu.
  3. Przygotowałam sos: wymieszałam sok z cytryny, ocet balsamiczny, syrop klonowy, sos sojowy oraz przyprawy: cynamon, imbir, kardamon i chilli.
  4. Ugotowaną komosę wymieszałam z sosem i posiekanymi listkami mięty.
  5. Na talerzu ułożyłam szpinak, a na nim komosę, bataty i cebulę. Całość posypałam kiełkami i pestkami dyni.
Sałatka z komosą ryżową, pieczonym batatem i czerwoną cebulą w ceramicznej misce, posypana pestkami dyni

Ile wody na komosę ryżową i po co ją płukać

Komosę gotuję w proporcji jedna część kaszy na dwie części wody, czyli do 1/3 szklanki komosy wlewam około 2/3 szklanki wody. Doprowadzam do wrzenia, zmniejszam ogień do minimum, przykrywam garnek i trzymam 12-15 minut, aż woda odparuje. Potem zdejmuję z palnika i zostawiam pod przykryciem jeszcze na 5 minut: ziarna dochodzą wtedy parą, są sypkie i nie kleją się w grudki.

Płukanie przed gotowaniem ma konkretny powód. Ziarna komosy pokrywa saponina, naturalna substancja o gorzkawym, mydlanym posmaku. Wystarczy przelać kaszę zimną wodą na drobnym sitku i przemieszać ją dłonią, aż woda przestanie się pienić. Bez tego kroku nawet dobrze doprawiona sałatka potrafi zostawić gorzki ślad, a łatwo wtedy zrzucić winę na sos.

Jak upiec bataty, żeby nie rozpadły się w sałatce

Kostka batata powinna mieć bok około 1,5-2 cm. Mniejsza wysusza się i traci kształt, większa nie zdąży zmięknąć w tym samym czasie co cebula pokrojona w piórka. Układam ją na blasze w jednej warstwie, tak żeby kawałki się nie stykały, bo stłoczone zaczynają parować zamiast piec i wychodzą wodniste.

Po 10-15 minutach w 180°C sprawdzam widelcem: batat ma być miękki w środku i lekko przyrumieniony na brzegach. Jeśli lubicie wyraźniejszą karmelizację, podnieście temperaturę do 200°C i wyjmijcie blachę kilka minut wcześniej. Cebula zdąży się wtedy zeszklić i przejść słodyczą batata, a to ona daje tej sałatce głębię.

Miska sałatki z komosą i batatami widziana z góry, obok miseczka z pestkami dyni na drewnianej desce

Na ciepło czy na zimno

Ta sałatka sprawdza się w obu wersjach, ale wychodzą z niej dwa różne dania. Na ciepło, kiedy komosa i bataty prosto z piekarnika trafiają na szpinak, liście lekko więdną, sos się rozgrzewa i mocniej czuć w nim cynamon oraz imbir. To wersja na chłodniejszy wieczór, bliższa ciepłej misce niż klasycznej sałatce.

Na zimno smaki się wyrównują, a mięta i cytryna wysuwają się na pierwszy plan. Chłód przytłumia doprawienie, więc dosolcie odrobinę mocniej niż zwykle. Jedna rzecz jest tu ważna: komosę wymieszajcie z sosem jeszcze ciepłą. Gorące ziarna wchłaniają go dużo lepiej niż wystudzone, na których sos zostaje na wierzchu.

Wersja do lunchboxa

Do pracy pakuję ją warstwami i na tym polega cały trik. Na dno pojemnika wlewam sos, na to sypię komosę, wyżej układam bataty i cebulę, a szpinak, kiełki oraz pestki dyni trzymam na samej górze albo w osobnym woreczku. Mieszam dopiero przed jedzeniem, dzięki czemu liście zostają jędrne, a pestki chrupiące.

Jeśli chcecie mieć takich lunchboxów kilka w tygodniu bez główkowania, co dokupić, w aplikacji Diet & Training by Ann znajdziecie gotowe jadłospisy z automatyczną listą zakupów i wymianą składników. Komosę podmienicie w nich na kaszę gryczaną, a bataty na dynię, a lista zakupów przeliczy się sama.

Jak przechowywać sałatkę, żeby nie zwiotczała

Gotowa, wymieszana sałatka wytrzyma w lodówce około doby, ale szpinak zdąży w tym czasie osiąść i puścić wodę. Dlatego trzymam składniki osobno: ugotowaną komosę z sosem do 3 dni w szczelnym pojemniku, pieczone bataty również do 3 dni, a szpinak i kiełki w oddzielnym pudełku wyłożonym ręcznikiem papierowym, który zbiera wilgoć.

Pestki dyni sypię zawsze na końcu, bo w wilgotnym sosie miękną w kilkanaście minut. Jeśli lubicie je wyraźnie chrupiące, podprażcie je wcześniej na suchej patelni przez 2-3 minuty i przechowujcie w słoiku poza lodówką. Batatów nie odgrzewam w mikrofali, tylko przez 3-4 minuty na patelni: odzyskują wtedy przyrumienione brzegi zamiast zamienić się w purée.

Sałatka z komosą ryżową i kostkami pieczonego batata na jasnym blacie, obok pestki dyni i świeża bazylia

Porcja tej sałatki to orientacyjnie około 410 kcal, ale wystarczy zmienić wielkość batata albo dosypać pestek dyni, żeby liczba wyraźnie się przesunęła. Jeśli chcecie wiedzieć, ile realnie jecie, Kalkulator Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann policzy wartości wprost ze zdjęcia talerza, bez ważenia każdego składnika osobno.

Jeden dobrze zapakowany lunchbox nie zmienia jeszcze nawyków, robi to dopiero powtarzalność. Passa i codzienne monitorowanie postępów w aplikacji Diet & Training by Ann pomagają wrócić do planu nawet wtedy, gdy tydzień się rozjedzie i przez dwa dni jecie w biegu.

Miseczka pestek dyni z drewnianą łyżeczką na desce do krojenia

Najczęstsze pytania o sałatkę z komosą i batatami

Ile wody dodać do komosy ryżowej?

Standardowa proporcja to jedna część komosy na dwie części wody, czyli do 1/3 szklanki kaszy około 2/3 szklanki wody. Po zagotowaniu zmniejsz ogień, przykryj garnek i gotuj 12-15 minut, aż woda odparuje, a potem odstaw na 5 minut pod przykryciem.

Dlaczego komosę ryżową trzeba przepłukać przed gotowaniem?

Ziarna komosy pokrywa saponina, która daje gorzkawy, mydlany posmak. Przelanie kaszy zimną wodą na sitku, aż woda przestanie się pienić, usuwa ją i sprawia, że sałatka nie gorzknie.

Sałatkę z komosą i batatami jeść na ciepło czy na zimno?

Smakuje w obu wersjach, ale inaczej. Na ciepło mocniej wychodzą cynamon i imbir z sosu, a szpinak lekko więdnie. Na zimno na pierwszy plan wysuwają się mięta i cytryna, więc warto doprawić odrobinę mocniej.

Jak długo można przechowywać sałatkę z komosą i batatami?

Wymieszana sałatka wytrzymuje w lodówce około doby, bo szpinak zdąży w tym czasie osiąść. Przechowywane osobno ugotowana komosa z sosem i pieczone bataty zachowują świeżość do 3 dni.

Czym zastąpić bataty w tej sałatce?

Najbliżej trafiają pieczona dynia, marchew albo pietruszka: mają podobną słodycz i tak samo dobrze łączą się z korzennym sosem. Ilość zostaje ta sama, zmienia się tylko czas pieczenia. Jeśli chcecie podmieniać składniki bez przeliczania wszystkiego od nowa, w aplikacji Diet & Training by Ann zrobicie to jednym dotknięciem, razem z aktualizacją listy zakupów.

Dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które razem z Anną zdrowo jedzą, trenują i dbają o swój balans z aplikacją Diet & Training by Ann.

Komentarze 2 komentarze

Dołącz do dyskusji…

Ocena Przepisu




Komentarz jest wymagany

Podpis jest wymagany

Właśnie nie dawno kupiłem bataty. I nie wiedziałem co z nimi zrobić. Jest pani świetną inspiracją. Pozdrawiam.?

Jestem zwolennikiem pani sałatki. Wszystko zdecydowanie bardzo zdrowe. Pewnie pani także spożywa ją czasami. Gdyż patrząc na panią jest pani okazem zdrowia. Pozdrawiam.?