Anna Lewandowska trzyma słoik domowej granoli z zawieszką, w tle rozświetlona choinka

Świąteczna granola

Temat śniadań jest w ostatnim czasie bardzo często poruszany przeze mnie. Oczywiście nie bez przyczyny, ale o tym możecie przeczytać we wcześniejszych postach 🙂 Dzisiaj chciałam przedstawić Wam pomysł do podwójnego wykorzystania! Pierwszy z nich dotyczy przygotowania granoli na własne potrzeby do śniadań czy deserów.

Natomiast drugi związany jest z wykorzystaniem go jako świąteczny prezent. Nie zawsze jest tak, że drogi podarunek sprawi innym najwięcej przyjemności. Ja odczuwam ogromną radość, kiedy czuję, że druga osoba włożyła w serce w przygotowanie prezentu dla mnie. Muszę przyznać, że bardzo mnie to wzrusza! Dlatego również staram się przygotowywać dla moich bliskich małe, słodkie niespodzianki. Jedną z nich jest wspomniana w dzisiejszym poście granola, którą możecie zamknąć w małe słoiczki, udekorować wstążką i wręczać przyjaciołom z najlepszymi życzeniami 🙂

Dlaczego ta granola wychodzi chrupiąca

O chrupkości decyduje temperatura, a nie czas. W przepisie piekę granolę w 140 stopniach, czyli wyraźnie niżej niż większość ciast, i to jest tu najważniejsze: w takiej temperaturze woda z płatków, banana i miodu odparowuje powoli, a płatki wysychają, zamiast się przypalać. W 180 stopniach wierzch zrobiłby się brązowy w kwadrans, a spód pozostał wilgotny i po wystygnięciu byłby gumowaty.

Druga rzecz to mieszanie w trakcie pieczenia. Brzegi blaszki nagrzewają się szybciej niż środek, więc przemieszanie całości trzy razy wyrównuje wypiek i chroni orzechy laskowe oraz wiórki kokosowe przed przypaleniem: to one łapią kolor jako pierwsze. Granolę wyjmuję z piekarnika, kiedy jest jeszcze odrobinę miękka w dotyku, bo twardnieje dopiero podczas stygnięcia, już poza piekarnikiem. Jeśli poczekacie, aż w blaszce będzie chrupiąca, po wystygnięciu wyjdzie przesuszona i gorzkawa.

Trzecia sprawa to rozłożenie mieszanki. Cienka, równa warstwa schnie równomiernie, kopiec na środku blaszki zostaje wilgotny w środku. Przy podwójnej porcji lepiej użyć dwóch blaszek niż upchnąć wszystko na jednej.

Domowa granola bywa kaloryczna, bo miód i olej to jej podstawa, więc warto wiedzieć, ile jej sypiemy do miski. W aplikacji Diet & Training by Ann znajdziecie tysiące przepisów z rozpisanymi wartościami odżywczymi i gotowe jadłospisy śniadaniowe na każdy dzień, także w wersji bezglutenowej.

Sposób przygotowania

  1. Tłuszcz rozpuściłam.
  2. Wszystkie składniki (za wyjątkiem rodzynek) dokładnie wymieszałam.
  3. Dodałam przyprawy według upodobań (jeśli któregoś ze składników nie lubicie lub jest zbyt intensywny w smaku, nie dodawajcie go).
  4. Mieszankę wysypałam na blaszkę wyłożoną papierem i piekłam około 20-30 minut w 140°C.
  5. W trakcie pieczenia całość przemieszałam 3 razy.
  6. Na koniec dodałam rodzynki (dodane wcześniej spalą się).
Anna Lewandowska trzyma słoik domowej granoli z zawieszką, w tle rozświetlona choinka
Anna Lewandowska

Granola z miodem i orzechami laskowymi

Chrupiąca granola z bezglutenowych płatków owsianych, pieczona w niskiej temperaturze z miodem, olejem kokosowym i bananem, z orzechami laskowymi, pestkami słonecznika, wiórkami kokosowymi i korzennymi przyprawami. Rodzynki dosypywane po pieczeniu.
Czas przygotowania 10 minuty
Czas gotowania 30 minuty
Łączny czas 40 minuty
Porcje: 10 porcje
Rodzaj: Danie główne
Kuchnia: Polska
Kalorie: 270

Składniki
  

  • 2,5 szklanki płatków owsianych bezglutenowych
  • 3-4 łyżki pestek słonecznika
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 1/2 banana
  • 4 łyżki orzechów laskowych
  • 5 łyżek rodzynek
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • 8 łyżek miodu

Method
 

  1. Tłuszcz rozpuściłam.
    Anna Lewandowska trzyma słoik domowej granoli z zawieszką, w tle rozświetlona choinka
  2. Wszystkie składniki (za wyjątkiem rodzynek) dokładnie wymieszałam.
    Anna Lewandowska trzyma słoik domowej granoli z zawieszką, w tle rozświetlona choinka
  3. Dodałam przyprawy według upodobań (jeśli któregoś ze składników nie lubicie lub jest zbyt intensywny w smaku, nie dodawajcie go).
    Anna Lewandowska trzyma słoik domowej granoli z zawieszką, w tle rozświetlona choinka
  4. Mieszankę wysypałam na blaszkę wyłożoną papierem i piekłam około 20-30 minut w 140°C.
    Anna Lewandowska trzyma słoik domowej granoli z zawieszką, w tle rozświetlona choinka
  5. W trakcie pieczenia całość przemieszałam 3 razy.
    Anna Lewandowska trzyma słoik domowej granoli z zawieszką, w tle rozświetlona choinka
  6. Na koniec dodałam rodzynki (dodane wcześniej spalą się).
    Anna Lewandowska trzyma słoik domowej granoli z zawieszką, w tle rozświetlona choinka

Uwagi

Czasy przygotowania, liczba porcji i wartość kaloryczna są orientacyjne, oszacowane na podstawie typowych ilości składników.

Skąd biorą się grudki granoli

Chrupiące kęsy, przez które granola smakuje jak deser, a nie jak zwykłe płatki, powstają z trzech składników tego przepisu: miodu, rozpuszczonego oleju kokosowego i pół banana. Miód i olej oblepiają płatki i po ostygnięciu zastygają jak karmel, a rozgnieciony widelcem banan działa jak klej, który spina drobne kawałki w większe skupiska. To dlatego banan w składzie granoli nie jest przypadkiem.

Żeby grudki naprawdę się uformowały, rozłóżcie mieszankę na blaszce i dociśnijcie ją łopatką albo spodem szklanki, tak jak dociska się spód sernika. Ostatnie mieszanie zróbcie kilka minut przed końcem pieczenia i już potem nie ruszajcie zawartości blaszki. Najważniejsze przychodzi na koniec: granolę trzeba wystudzić do końca na blaszce, bez przekładania i bez mieszania. Dopiero zimną łamie się dłonią na takie kawałki, jakie lubicie. Każde ruszanie ciepłej masy rozbija grudki i zostają same sypkie płatki.

Czym słodzić granolę

W tym przepisie za słodycz odpowiada osiem łyżek miodu i to sporo, bo miód pełni tu podwójną rolę: słodzi i skleja. Jeśli wolicie mniej słodką wersję, zejdźcie do pięciu albo sześciu łyżek, ale dodajcie wtedy łyżkę oleju więcej, inaczej płatki będą się gorzej oblepiać i granola wyjdzie sypka.

Miód można zamienić na syrop klonowy albo z agawy, jeśli robicie wersję wegańską: zachowują się w piekarniku podobnie i tak samo zastygają po wystudzeniu. Sprawdzi się też pasta z namoczonych daktyli, choć jest gęstsza, więc warto rozrobić ją dwiema łyżkami wody, żeby dała się równo rozprowadzić. Cukier kokosowy zadziała inaczej: posłodzi, ale nie sklei, więc granola z niego wyjdzie sypka.

Takie zamiany łatwiej robić, gdy widzicie, jak zmieniają wartości odżywcze posiłku. Wymiana składników w aplikacji Diet & Training by Ann podpowiada zamienniki o zbliżonym profilu, więc przepis nie musi czekać na jedne konkretne zakupy.

Jak dopasować przyprawy do własnego smaku

Cynamon, imbir, kardamon i gałka muszkatołowa dają tej granoli wyraźnie korzenny charakter, a ekstrakt z wanilii łagodzi ich ostrość. To zestaw mocny, dlatego w przepisie wprost piszę, żeby dodawać przyprawy według upodobań. Jeśli robicie granolę pierwszy raz, zacznijcie od połowy podanych ilości, spróbujcie mieszanki przed pieczeniem i dosypcie resztę tylko wtedy, gdy chcecie mocniejszego aromatu.

Gałka muszkatołowa jest najbardziej wyczuwalna i najłatwiej ją przedobrzyć, imbir dodaje ostrości, a kardamon lekko cytrusowej nuty. Łagodniejsza wersja na co dzień to sam cynamon z wanilią. W drugą stronę można pójść z goździkami, anyżem albo szczyptą pieprzu, jeśli lubicie wyraziste, korzenne smaki.

Jak przechowywać i jak długo zostaje chrupiąca

Granolę przesypujcie do słoika dopiero wtedy, gdy jest zimna. To najczęstszy błąd: ciepła mieszanka wpuszcza do zamkniętego naczynia parę, ta skrapla się na ściankach i po jednym dniu chrupkość znika bezpowrotnie. Wystudzona i szczelnie zamknięta zostaje chrupiąca około dwóch tygodni, a przy dobrze zakręconym słoiku nawet trzy.

Rodzynki dosypuję po pieczeniu nie tylko dlatego, że w piekarniku by się spaliły. Są wilgotne, więc oddają wodę reszcie mieszanki: im więcej suszonych owoców, tym szybciej granola mięknie. Jeśli chcecie przechowywać ją dłużej, trzymajcie bakalie w osobnym słoiczku i dosypujcie do miski przy podawaniu. Granola, która zdążyła zmięknąć, wraca do formy po dziesięciu minutach w piekarniku nagrzanym do 140 stopni i ponownym wystudzeniu.

Słoik stawiajcie w szafce, nie na parapecie: światło i ciepło przyspieszają jełczenie tłuszczu z orzechów laskowych i pestek słonecznika. Większą partię można zamrozić w woreczku, a po wyjęciu chrupie od razu, bez rozmrażania.

Z czym podawać granolę

Najprościej z jogurtem naturalnym albo skyrem i owocami sezonowymi, ale ta granola równie dobrze smakuje z mlekiem roślinnym, kefirem czy maślanką. Zimą pasują do niej pieczone jabłka, gruszki i mus śliwkowy, latem maliny, borówki i brzoskwinie. Warstwowy deser w szklance, czyli jogurt, mus owocowy i granola na wierzchu, wygląda odświętnie, a robi się go w dwie minuty.

Poza śniadaniem sprawdza się jako posypka do owsianki, dodatek do puddingu czy koktajlu w misce oraz sucha przekąska do pracy, przesypana do małego słoiczka. Garść granoli dorzucona do pieczonego jabłka zamienia je w prosty deser bez ciasta.

Jeśli chcecie, żeby domowe śniadanie zostało nawykiem, a nie jednorazowym zrywem, passa i codzienne monitorowanie postępów w aplikacji Diet & Training by Ann pomagają wracać do niego regularnie, nawet w tygodniu, w którym wszystko się sypie.

Granola w słoiku jako prezent

Do prezentu wybierzcie słoik z szeroką szyjką i szczelną zakrętką, najlepiej wyparzony i wysuszony do sucha, bo każda kropla wody odbierze granoli chrupkość. Napełniajcie go dopiero po całkowitym wystudzeniu i do pełna, żeby zawartość się nie przesypywała. Wstążka, kawałek papieru do pieczenia pod zakrętką i zawieszka z nazwą oraz datą przygotowania wystarczą, żeby wyglądał jak podarunek ze sklepu.

Na zawieszce warto wypisać skład, bo orzechy laskowe to jeden z częstszych alergenów, a płatki w tym przepisie są bezglutenowe, co dla części osób ma znaczenie. Dopiszcie też krótko, jak podawać i do kiedy zjeść. Taki słoik można przygotować z wyprzedzeniem, ale nie wcześniej niż tydzień przed wręczeniem, żeby granola dotarła do obdarowanego jeszcze w pełni chrupiąca.

Anna Lewandowska trzyma szklany słoik z domową granolą, w tle rozświetlona choinka Słoik domowej granoli z papierową zawieszką przewiązaną sznurkiem, obok gwiazdka anyżu i miód Słoik granoli widziany z góry, na talerzu obok anyżu, wstążki i miseczki z miodem

Najczęstsze pytania o granolę z miodem i orzechami

W jakiej temperaturze piec granolę, żeby wyszła chrupiąca?

W 140 stopniach przez około 20 do 30 minut, przemieszując całość trzy razy. Niska temperatura pozwala wodzie z płatków i miodu odparować, zamiast przypalić wierzch. Granolę wyjmijcie, gdy jest jeszcze odrobinę miękka, bo twardnieje dopiero podczas stygnięcia poza piekarnikiem.

Dlaczego granola nie skleja się w grudki?

Grudki tworzą miód, rozpuszczony olej kokosowy i rozgnieciony banan, które po ostygnięciu zastygają i spinają płatki. Mieszankę trzeba docisnąć na blaszce łopatką, a po pieczeniu wystudzić do końca bez mieszania. Ruszanie ciepłej granoli rozbija skupiska i zostają same sypkie płatki.

Jak długo domowa granola zostaje chrupiąca?

Około dwóch tygodni, jeśli przesypiecie ją do szczelnego słoika dopiero po całkowitym wystudzeniu. Ciepła granola wpuszcza do naczynia parę, która skrapla się na ściankach i odbiera chrupkość już po jednym dniu. Rodzynki i inne bakalie warto trzymać osobno, bo oddają wilgoć reszcie mieszanki.

Czym zastąpić miód w granoli?

Syropem klonowym albo z agawy, jeśli robicie wersję wegańską: w piekarniku zachowują się podobnie i tak samo zastygają po wystudzeniu. Sprawdzi się też pasta z namoczonych daktyli rozrobiona dwiema łyżkami wody. Cukier kokosowy posłodzi, ale nie sklei, więc granola wyjdzie sypka.

Ile kalorii ma porcja tej granoli?

To orientacyjnie około 270 kcal na porcję, czyli mniej więcej garść z całej blaszki podzielonej na dziesięć części. Najwięcej kalorii wnoszą miód, olej kokosowy i orzechy laskowe, więc wartość mocno zależy od tego, ile granoli sypiecie do miski. Jeśli chcecie policzyć swoją porcję dokładnie, Kalkulator Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann rozpozna składniki ze zdjęcia i zrobi to za Was.

Dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które razem z Anną zdrowo jedzą, trenują i dbają o swój balans z aplikacją Diet & Training by Ann.

Komentarze 3 komentarze

Dołącz do dyskusji…

Ocena Przepisu




Komentarz jest wymagany

Podpis jest wymagany

Uwielbiam granole. Z checia wypróbuje przepis ???Ps skąd sa te śliczne talerze ??

Mniam! Aniu, świetnie, że przemyciłaś do granoli odrobinę świątecznych smaków 🙂