Owsianka z amarantusa z owocami

A może propozycja śniadaniowa dla kobiet w ciąży? Mam wiele pytań od Pań w tym pięknym okresie życia co jeść, czy mogę podać jakąś propozycję.

Moją propozycją będzie owsianka ale z amarantusa z dodatkiem aceroli bogatej w witaminę C oraz nasion chia bogatych w omega 3 i omega 6.

Amarantus pełen jest drogocennych właściwości odżywczych. Zwany jest zbożem XXI wieku. Zawiera żelazo, fosfor, wapń, potas i magnez.Zjedzenie jednego posiłku w ciągu dnia z dodatkiem amarantusa, zaspakaja dzienne zapotrzebowanie poziomu żelaza w naszym organizmie. Zatem dobrze wpływa przy leczeniu anemii,  zalecany jest również w diecie kobiet ciężarnych.  Amarantus świetnie uzupełnia białko w diecie wegetariańskiej. Nie zawiera glutenu i jest bogaty w – jednio i wielonienasycone kwasy tłuszczowe Spora zawartość błonnika. itp

Acerola, nazywana także wiśnią z Barbados, jest owocem o bardzo wysokiej wartości odżywczej. Stanowi jedno z najbogatszych źródeł witaminy C naturalnie występujących w przyrodzie. W proszku znajduje się aż 20% tej cennej witaminy. Acerola zawiera także β–karoten, witaminy z grupy B, oraz śladowe ilości takich pierwiastków, jak wapń czy żelazo. Znajdująca się w niej kwercetyna wykazuje działanie przeciwalergiczne oraz przeciwzapalne. Dzięki dużej zawartości polifenoli, antocyjanów oraz flawonoidów, acerola chroni komórki organizmu przed stresem oksydacyjnym.

Składniki:

  • 10 łyżek amarantusa
  • 1 szklanka mleka roślinnego
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 1 łyżka cukru kokosowego (kupisz TUTAJ)
  • 15 g nasion chia (kupisz TUTAJ) (zalane ciepłą wodą na noc i pozostawione w lodówce)
  • 1 szklanka leśnych owoców
  • szczypta soli morskiej
  • 1 łyżka aceroli (kupisz TUTAJ)  – opcjonalnie.
  • dowolne owoce

Sposób przygotowania:

Ugotuj amarantus na mleku roślinnym – ok. 30 minut.  Dodaj cukier i wiórki kokosowe. Zdejmij z ognia i dodaj namoczone w nocy nasiona chia. Następnie zmiksuj owoce leśne i wymieszaj je z acerolą i dodaj do amarantusa, polewając musem i ozdabiając dowolnymi owocami.

Smacznego!:)

img_75842

11 stycznia 2017 / 38 komentarzy

Komentarze do wpisu 38 komentarzy

  • Sylwia napisał(a):

    Deser piękny ale jako ze jestem na Pani diecie to czy moge sobie na niego pozwolić?ile on ma kalorii???

  • Julia napisał(a):

    Mam pytanie jakie to mleko roślinne patrzyłam w sklepie i był np.napój sojowy i różne smaki czy to o to chodzi?

    • klementyna napisał(a):

      Tak, bo soja to roślina 🙂 jak najbardziej chodzi o mleko sojowe. Równie dobrze możesz użyć mleka migdałowego albo nawet owsianego, zależy co lubisz :p

  • Ania napisał(a):

    a to nie jest przypadkiem… amarantusanka ? „Owsianka z amarantua” to trochę oksymoron 😉

  • Kasia napisał(a):

    Pani Aniu ! dzieki za pomysł na jutrzejsze śniadanko! Spodziewam sie drugiego dziecka ( 6 miesiąc) i co prawda nie mam tyle czasu na dbanie o siebie co przy pierwszym dziecku ????ale staram sie! Pytanie: w jakiej ilości wody moczyć nasiona chia? Pozdrawiam

  • Monika napisał(a):

    A czy poleca Pani wafle ryżowe lub kukurydziane bio?

  • Monika napisał(a):

    Czy poleca Pani wafle ryżowe lub kukurydziane bio?

  • Lila napisał(a):

    Jestem w ciąży, jak zobaczyłam ten przepis to odrazu wstałam i poszłam go zrobić na kolacje a potem raz jeszcze następnego dnia na śniadanie !! smakował nie tylko mi ale i mojemu mężowi. Fakt trochę go uprościłam bo zamiast mleka roślinnego dałam krowie, zamiast cukru kokosowego dodałam trzcinowy no i nie miałam aceroli, reszta pozostała bez zmian i naprawdę wyszło super , zaczełam polecać go już innym dziewczynom i wieść poszła w świat 🙂 poprosze o wiecej zdrowych ale i prostych przepisów dla kobiet w ciąży 🙂 PS: Pani Aniu rozumiem, że trening rozpoczęcie lata w maju w Gdańsku w tym roku się nie odbędzie? 🙂

  • Kinga napisał(a):

    Czym można zastąpić amarantusa.?

  • Kasia napisał(a):

    udało mi się – PYSZNE – mimo ze gotowane na wodzie a nie mleko roślinnym a owoce wyciągnięte z zamrażarki 🙂

  • Kasia napisał(a):

    Micha ogromna, porcja na minimum dwie osoby. Robiłam i byłam bardzo sceptyczna aż do efektu końcowego. DLa mnie PYCHA. Lokator mojego brzuszka też powinien zadowolony 🙂

  • Ania napisał(a):

    Czy może Pani podać wskazówki jak ugotować amarantus? Kilka razy próbowałam i za każdym razem ziarna strzelają mi po całej kuchni 🙁 Gotuję na małym ogniu, lekko przykryty, nie wiem co robię nie tak 🙁

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Przy kolejnym wpisie dodam 🙂
      Najlepiej gotować tak jak jest proponowane na opakowaniu. Gotować na średnim ogniu 1:1

      • Ania napisał(a):

        dziękuję bardzo, w takim razie czekam na kolejny wpis 🙂
        gotuję według instrukcji na opakowaniu, ale tak jak pisałam – ziarna zawsze chcą wyskoczyć z garnka 🙁

        • Hania napisał(a):

          Ja podaje dziecku amarantus do owsianki ,ale w formie poppingu ,ekspondowany…rozumiem że ekspondowany nie ma takich wartości jak ten zwykły ?…

  • Hanula napisał(a):

    Moja ulubiona wersja amarantusa to z prażona gruszka;-)

  • Wiktoria napisał(a):

    Szanowna Pani Aniu 🙂 ,
    nazywam się Wiktoria Głodkowska, mam 17 lat i uczę się w jednym z olsztyńskich liceów. Nim przejdę do rzeczy, pozwolę sobie na krótkie wprowadzenie.
    Wraz z dwoma koleżankami dołączyłyśmy do Ogólnopolskiej Olimpiady „Zwolnieni z Teorii”, gdzie głównym celem jest rozwiązywanie, przez grupki uczestników, wybranego problemu społecznego. Zdecydowałyśmy się wspomóc dzieci z chorobami serca, organizując akcję charytatywną, podczas której zbierano by fundusze na tenże cel.
    Nie jest to przypadkowy wybór. Muszę przyznać, że od początku bardzo zależało mi na tej intencji. Mój czteroletni brat urodził się z trzema dziurkami w serduszku. W jego przypadku wszystko na szczęście skończyło się dobrze, w przewidywanym przez lekarzy czasie otworki się zamknęły. Niestety nie wszyscy mają tyle szczęścia, a często kosztowna operacja mogłaby załatwić sprawę raz na zawsze. Oczywiste jest, że nie uratujemy wszystkich, ale nawet jedno wyleczone dziecko to już ogromny sukces.
    Nawiązałyśmy współpracę z fundacją „Serce Dziecka”. Regionalne media (telewizja i radio) wyraziły już chęć w nagłośnieniu naszej akcji. Wszystko ma polegać na imprezie z różnymi występami (w Olsztynie, w auli naszego liceum, 27 maja), podczas której odbyłaby się licytacja. Tu zbliżam się do punktu kulminacyjnego mojej wiadomości. Aby licytacja mogła dojść do skutku, potrzebne są przedmioty, które mogłyby „pójść pod młotek” i w tej sprawie piszę do Pani. Mamy już kilka fantów, ale to zdecydowanie za mało, aby przyciągnąć szerszą publikę, a co za tym idzie — uzbierać jak najwięcej pieniędzy dla chorych dzieciaków. Przedmiot z autografem osoby, która jest wzorem i motywacją (w szczególności to drugie *.*) dla wielu osób, byłby niezwykle cenną rzeczą.
    Zdaję sobie sprawę, że zapewne otrzymuje Pani wiele takich wiadomości, a podobne prośby są na porządku dziennym. Mam jednak ogromną nadzieję, iż mój komentarz ma szansę na pomyślne rozpatrzenie. Mogłoby się wydawać, że to niewiele, ale mur składa się z cegiełek, a każda cegiełka zbliża do osiągnięcia celu. Tak samo jest z przedmiotami na licytację.
    Ostrzegam, że nie zamierzam się tak szybko poddawać i jeszcze troszkę Panią pomęczę 😉 (ale tylko troszkę) :-P.
    Pozdrawiam,
    Wiktoria Głodkowska
    Ps: owsianka to moja ulubiona alternatywa śniadania ????

  • Daria napisał(a):

    Aniu, może troszkę w innym temacie… Czy oleju kokosowego można używać w ciąży na ciało? Np. żeby uniknąć rozstępów albo na twarz? Gratuluję ciąży:) sama też jestem i chyba w podobnym terminie urodzimy:) pozdrawiam:)

    • Anna Lewandowska napisał(a):

      Oczywiście- można używać na ciało 🙂

      • Daria napisał(a):

        A jeśli chodzi o witaminę A… bo wiem, że jej przedawkowanie może mieć niekorzystny wpływ na dziecko. Ale czy sporadyczne używanie maści ochronnej (na małe partie ciała) z tą witaminą (a dokładnie jej formą: Retinyl Palmitate) również może zaszkodzić dziecku? W Internecie są różne opinie… Podobno ta forma witaminy jest bezpieczna i z maści nie można jej przedawkować… Ten składnik znajduje się nawet w balsamach dla kobiet w ciąży.
        Pozdrawiam serdecznie 🙂
        Ps. może jakiś wpis na temat kosmetyków w ciąży? 😉

    • Marcela napisał(a):

      Ja smarowałam brzuch i biodra w ciąży tylko olejem kokosowym 2 x dziennie, od trzeciego miesiąca. Nie mam ani jednego rozstępu 🙂

  • MiejskoWiejsko napisał(a):

    Owsianka wygląda apetycznie:) Gdzie można kupić acerolę?

  • Anna napisał(a):

    Super, ze zaczęła Pani tez pisać o ciąży i zdrowym odżywianiu. Jestem mama rocznego bąbla i tez w ciazy postawiłam na zdrowe odżywianie, zeby dostarczyć wszystkich niezbędnych składników maluszkowi i ruch – joga, spacery i basen. Ja czułam sie świetnie a maleństwo rozwijało sie doskonale.
    Niestety było mi bardzo przykro kiedy spotykałam sie z opiniami, ze powinno sie dużo przytyć dla dobra dziecka, nawet wśród lekarzy spotkaliśmy sie z taka opinia Pani Neurolog – mam nadzieje ze wyjątek od reguły.
    Cieszę sie ze promuje Pani zdrową ciąże i stereotypy które pokutują w naszym społeczeństwie zaczną sie zmieniać.
    Szkoda ze nie trafiłam na Pani bloga będąc w ciąży, byłoby zdecydowanie łatwiej. Pozdrawiam serdecznie

  • Wiola napisał(a):

    A czy można zastosować amarantus ekspandowany, gdyż taki posiadam w chwili obecnej:) ? Jak tak to zalać mlekiem na noc?

  • Paulina napisał(a):

    Jakie poleca Pani mleko roślinne?

  • sabina napisał(a):

    Wygląda pysznie!

  • Marta napisał(a):

    10 łyżek amarantusa? 😮

  • monika napisał(a):

    pychaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !

  • brynn napisał(a):

    A czy w ciąży można korzystać z zabiegów spa np. Masaż i peeling? Proszę o odpowiedź, pozdrawiam i podziwiam Cię Aniu.

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *