Strąki bobu dojrzewające na krzaku, wśród zielonych liści

Bób!

Krótko możemy się cieszyć świeżym bobem, więc korzystajmy!

Bób to roślina strączkowa, ma wiele dobrego białka, ale słynie przede wszystkim z dużej zawartości kwasu foliowego. Jest bogaty w potas, ale ma niewiele sodu, jest dobrym źródłem fosforu. Rozpuszczalny błonnik, którego dostarcza bób reguluje poziom cholesterolu i wpływa na obniżenie ciśnienia krwi. Jedyna wada bobu to dość wysoki indeks glikemiczny, ale i tak jest polecany walczącym z nadwagą.

Kiedy jest sezon na bób

Świeży bób pojawia się na straganach zwykle w czerwcu i zostaje z nami mniej więcej do końca sierpnia. Najsmaczniejszy jest na początku sezonu, kiedy ziarna są jeszcze drobne i jasnozielone. Im później, tym grubsza skórka i bardziej mączny środek. Przy zakupie warto obejrzeć strąki: powinny być jędrne, dobrze wypełnione i bez brązowych plam. Po sezonie zostaje bób mrożony, który po ugotowaniu smakuje bardzo podobnie, oraz suszony, wymagający dłuższego moczenia i gotowania.

Sezonowe warzywa najłatwiej jeść regularnie wtedy, gdy mają swoje miejsce w planie tygodnia. W aplikacji Diet & Training by Ann znajdziecie jadłospisy z wymianą posiłków i składników, więc bób możecie wstawić w miejsce innego dodatku, kiedy akurat trwa jego sezon.

Wzdęcia po bobie

Do bobu jak i innych strączkowych przykleiła się opinia rośliny powodującej wzdęcia i kłopoty z jelitami. Można łatwo uniknąć tych problemów stosując odpowiednie przyprawy: kminek, koper włoski i majeranek. Ponoć pomaga też moczenie bobu przed gotowaniem i wymiana wody na świeżą po zakończeniu moczenia.

Przyprawy dodaje się do wody w trakcie gotowania, a nie dopiero na talerzu. Więcej o tej przyprawie znajdziecie we wpisie o właściwościach kminku.

Jak gotować bób i ile czasu

Bób wrzucam do wrzątku i gotuję od 15 do 20 minut, licząc od momentu, w którym woda ponownie się zagotuje. Młode, drobne ziarna bywają gotowe już po 10 minutach, a duże i późne potrzebują nawet pół godziny. Najprościej sprawdzić widelcem: ziarno ma być miękkie w środku, ale nie rozpadać się. Solę pod koniec gotowania albo dopiero na talerzu, bo sól dodana na starcie utwardza skórkę. Po ugotowaniu odlewam wodę, a jeśli zależy mi na intensywnie zielonym kolorze, przelewam bób zimną wodą.

Porcja bobu z masłem albo z oliwą potrafi zaskoczyć kalorycznie, zwłaszcza gdy dokładacie sobie drugą miskę. Kalkulator Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann policzy taki talerz ze zdjęcia, więc nie musicie ważyć każdego składnika osobno.

Czy obierać bób ze skórki

Młody bób można jeść na surowo, ze skórką. W skórce jest najwięcej cennych dla nas składników. Można bób gotować na parze, wrażliwcy mogą bób obierać.

Najłatwiej obiera się bób jeszcze ciepły: nacinacie skórkę przy ciemniejszym oczku i wyciskacie ziarno. Przy większej porcji przelejcie ugotowany bób zimną wodą, wtedy skórka schodzi szybciej i nie parzy w palce. Obrany bób jest delikatniejszy w smaku i ma ładny, jasnozielony kolor, więc lepiej sprawdza się tam, gdzie liczy się gładka konsystencja: w pastach, kremach i zupach.

Z czym podać bób

Bób nadaje się do sałatek, można z niego robić zupy kremy i wykorzystywać na wiele sposobów, choć jego fani w większości skłaniają się ku wersji najprostszej: na ciepło, z odrobiną masła.

Poza wersją z masłem lubię bób w kilku prostych połączeniach:

  • z fetą, świeżą miętą i oliwą, jako letnia przystawka,
  • w sałatce z kaszą, pomidorkami i rukolą, na przykład w wersji pikantnej sałatki z bobem,
  • rozgnieciony widelcem na pastę do pieczywa, z czosnkiem i sokiem z cytryny,
  • jako dodatek do jajek na miękko albo do makaronu z odrobiną wody z gotowania.

Jeśli szukacie więcej pomysłów na sezonowe warzywa, w aplikacji Diet & Training by Ann czekają tysiące przepisów z rozpisanymi wartościami odżywczymi i lista zakupów, która układa się sama z wybranego jadłospisu.

Jak zamrozić bób

Bób najlepiej znosi mrożenie po krótkim blanszowaniu: wrzucam go na 2 minuty do wrzątku, przelewam lodowatą wodą, dokładnie osuszam i dopiero wtedy pakuję do woreczków. Tak przygotowany trzyma kolor i sprężystość przez kilka miesięcy, a do zupy czy sałatki wrzucacie go prosto z zamrażarki, bez rozmrażania. Możecie też zamrozić bób już obrany ze skórki, wtedy oszczędzacie sobie pracy zimą.

Do bobu! 🙂

Najczęstsze pytania o bób

Kiedy jest sezon na bób w Polsce?

Świeży bób jest dostępny zwykle od czerwca do końca sierpnia. Najlepiej smakuje na początku sezonu, kiedy ziarna są drobne i jasnozielone, bo później skórka robi się grubsza, a środek bardziej mączny.

Jak długo gotować bób?

Zwykle od 15 do 20 minut, licząc od ponownego zagotowania wody. Młode, drobne ziarna bywają gotowe po 10 minutach, a duże i późne potrzebują nawet pół godziny. Ziarno ma być miękkie w środku, ale nie rozpadać się.

Czy bób trzeba obierać ze skórki?

Nie trzeba. Anna pisze, że młody bób można jeść na surowo, ze skórką, i że to właśnie w skórce jest najwięcej cennych składników. Obieranie ma sens wtedy, gdy zależy Wam na delikatniejszym smaku i gładkiej konsystencji, na przykład w paście albo w zupie krem.

Co zrobić, żeby bób nie powodował wzdęć?

Anna radzi sięgnąć po odpowiednie przyprawy: kminek, koper włoski i majeranek. Wymienia też moczenie bobu przed gotowaniem i wymianę wody na świeżą po zakończeniu moczenia.

Jak zamrozić bób na zimę?

Najlepiej po krótkim blanszowaniu: wrzućcie bób na 2 minuty do wrzątku, przelejcie lodowatą wodą, osuszcie i dopiero wtedy zapakujcie do woreczków. Tak przygotowany trzyma kolor i sprężystość przez kilka miesięcy, a do zupy czy sałatki wrzucacie go prosto z zamrażarki. Pomysły na dania z mrożonych warzyw, razem z wartościami odżywczymi, znajdziecie w aplikacji Diet & Training by Ann.

Dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które razem z Anną zdrowo jedzą, trenują i dbają o swój balans z aplikacją Diet & Training by Ann.

Komentarze 7 komentarzy

Dołącz do dyskusji…

Komentarz jest wymagany

Podpis jest wymagany

Zastosowalam sie do porad o moczeniu bobu i gotowaniu w nowej wodzie oraz o dodawaniu majeranku i wyglada na to, ze rzeczywiscie zmniejszaja lub wrecz eliminuja niepozadane efekty specjalne ;).Dziekuje za inspiracje! U mnie bobowy tydzien trwa: bob gotowany z maslem, burgery z bobu z mieta, pieczone kotleciki z bobu w sezamie….mniam ;)!

Bób można dostać w lupinkach na ryneczkach jeśli w Pani miejscowości taki jest 🙂 U mnie jest sprzeawan na kilogramy świeży i młody 🙂

Jak wy wszyscy dajecie radę jeść takie produkty jak boby kiszone kapusty, tyle błonnika codziennie i funkcjonować bez problemu. . Ja nawet po małym kwiatuszku brokuła mam potworne wzdęcia. . chociaż uwielbiam to muszę jeść ostrożnie 😀

Gdzie Pani kupuje bób w łupinkach? W sklepach i na straganach wszędzie sprzedawany jest bób „uduszony” w workach foliowych.