Pudding malinowy z siemieniem lnianym
Pudding z nasion chia stał się bardzo popularny. To słodka przekąska, którą możecie kupić już w wielu kawiarniach i restauracjach, nie tylko tych, które oferują wyłącznie zdrowe posiłki. A czy próbowaliście kiedyś puddingu z nasion lnu? To nasz rodzimy produkt, będący skarbnicą cennych kwasów tłuszczowych omega-3. Może być świetną (i dużo tańszą) alternatywą dla nasion chia. Spróbujcie! 🙂
Ten przepis wraca u mnie co sezon malinowy – latem robię pudding ze świeżych malin prosto z krzaczka, a zimą sięgam po mrożone, bo smakują równie dobrze. Sprawdza się jako szybkie śniadanie, kiedy nie mam czasu na nic bardziej rozbudowanego, ale równie chętnie podaję go jako lekki deser po obiedzie, w małych pucharkach.
Sposób przygotowania
- Wlej napój kokosowy do rondelka.
- Dodaj ksylitol, mielone siemię lniane i maliny.
- Całość mieszaj i gotuj na wolnym ogniu, aż masa zgęstnieje.
- Przelej pudding do pucharka i odstaw do wystudzenia.
- Na koniec posyp płatkami migdałowymi i pokruszonymi orzechami włoskimi.
Pudding najlepiej smakuje dobrze schłodzony, kiedy siemię zdąży wchłonąć płyn, a masa lekko zgęstnieje. Jeśli lubicie bardziej kremową konsystencję, zostawcie go w lodówce na dłużej niż sam czas studzenia – najlepiej na minimum godzinę.
Jeśli liczycie kalorie i makroskładniki, dokładne wartości odżywcze tej porcji szybko sprawdzicie Kalkulatorem Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann.
Maliny możecie zamienić na inne sezonowe owoce jagodowe, na przykład truskawki, jagody czy borówki – w aplikacji znajdziecie gotowe jadłospisy z możliwością wymiany składników, dopasowane do trybu 3 lub 5 posiłków dziennie.
Najczęstsze pytania o pudding malinowy z siemieniem lnianym
Nie, w tym przepisie mielone siemię lniane gotujecie od razu razem z napojem kokosowym, ksylitolem i malinami – nie trzeba go wcześniej moczyć. Gotowanie na wolnym ogniu sprawia, że siemię pęcznieje i zagęszcza pudding, podobnie jak dzieje się to z nasionami chia zalanymi na zimno.
Pudding trzymajcie przykryty w lodówce, najlepiej w szczelnym pojemniku lub pucharku owiniętym folią, i zjedzcie w ciągu 2-3 dni. Z czasem konsystencja robi się coraz gęstsza, więc jeśli wyda się Wam zbyt zwarty, dolejcie odrobinę napoju kokosowego i wymieszajcie.
Maliny możecie zamienić na inne owoce jagodowe, na przykład truskawki, jagody, borówki albo mrożone owoce leśne – świeże lub mrożone, w tej samej ilości. Zmieni się głównie kolor i smak puddingu, reszta przygotowania zostaje bez zmian.
Tak, wszystkie składniki – napój kokosowy, ksylitol, siemię lniane, maliny, płatki migdałowe i orzechy włoskie – są roślinne, więc pudding w tej wersji jest w pełni wegański. Jeśli szukacie wariantu bezglutenowego, upewnijcie się tylko, że używane płatki migdałowe i orzechy nie mają śladowych zanieczyszczeń glutenem z linii produkcyjnej.
Jedna porcja, licząc napój kokosowy, ksylitol, siemię lniane, maliny, płatki migdałowe i orzechy włoskie, ma orientacyjnie około 350 kcal. Dokładna wartość zależy od tego, jaki napój kokosowy wybierzecie i ile ksylitolu dodacie. Jeśli chcecie poznać dokładne kalorie i makroskładniki dla swojej porcji, sprawdzicie je w kilka sekund Kalkulatorem Kalorii z AI w aplikacji Diet & Training by Ann.
Tak, świeże maliny sprawdzą się równie dobrze – dodajcie je w tej samej ilości, czyli około 100 g. Mrożone maliny mają tę zaletę, że są dostępne przez cały rok i puszczają więcej soku podczas gotowania, dzięki czemu pudding robi się bardziej intensywnie różowy.
Chcecie więcej takich prostych przepisów na zdrowe śniadania i desery, jadłospisy oraz treningi dopasowane do Waszego celu? Dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które korzystają z aplikacji Diet & Training by Ann.

Pudding malinowy z siemieniem lnianym
Składniki
Method
- Wlej napój kokosowy do rondelka.

- Dodaj ksylitol, mielone siemię lniane i maliny.

- Całość mieszaj i gotuj na wolnym ogniu, aż masa zgęstnieje.

- Przelej pudding do pucharka i odstaw do wystudzenia.

- Na koniec posyp płatkami migdałowymi i pokruszonymi orzechami włoskimi.

Komentarze Brak komentarzy
Dołącz do dyskusji…