Zupa zdrowia! Postawi na nogi

Przeziębienie? Katar? Twoje dziecko miewa problemy trawienne? Ból brzuszka?

Mam dla Ciebie przepis na zupę z AMARANTUSEM, która stawia na nogi. Zawsze stosuję ją w momentach osłabienia.

Nasiona amarantusa są źródłem łatwo przyswajalnego białka, które jako jedno z nielicznych białek roślinnych zawiera aminokwasy egzogenne jak np. metioninę, lizynę, tryptofan. Amarantus to także wiele cennych składników mineralnych: fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez. Spora ilość błonnika równoważy cholesterol oraz oczyszcza przewód pokarmowy. Amarantus dostarcza nam też związki opóźniające starzenie (skwaleny), oraz antyoksydanty. Dzięki dużej zawartości żelaza sprawdza się przy leczeniu anemii, zalecany jest również w diecie kobiet ciężarnych. Zjedzenie jednego posiłku z amarantusem zaspakaja nasze dzienne zapotrzebowanie na żelazo.

Zalecany jest dla sportowców!

Amarantus w zupie: ile go gotować

Nasiona amarantusa są maleńkie, wielkości ziarnka maku, i gotują się szybciej niż kasza czy ryż. Dwadzieścia do dwudziestu pięciu minut na średnim ogniu wystarcza, żeby zmiękły i pękły. Poznacie ten moment po tym, że ziarna tracą wyraźny kształt, a wywar zaczyna wyglądać na zmętniały i lekko kleisty.

Przed gotowaniem przepłukuję je na drobnym sicie, pod zimną wodą, przez kilkanaście sekund. Oczka zwykłego durszlaka są za duże i połowa nasion ucieknie do zlewu. Płukanie zabiera z powierzchni gorzkawy nalot, który potrafi dać zupie posmak, jakiego nikt tu nie chce.

Amarantus nie zawiera glutenu, więc ta zupa pasuje do menu bezglutenowego. W trakcie gotowania warto ją mieszać co kilka minut, bo drobne ziarna lubią osiąść na dnie i przywrzeć do garnka, zwłaszcza pod koniec, gdy płynu jest już mniej.

Rosół jako baza zupy

Zupa stoi na rosole i to on decyduje o jej smaku, bo amarantus sam z siebie jest łagodny i lekko orzechowy. Gotowanie nasion w wywarze zamiast w wodzie działa jak podwójne doprawianie: ziarna wchłaniają płyn i zabierają ze sobą cały smak bulionu.

Ja używam do tego mojego rosołu, ale sprawdzi się każdy dobrze wygotowany wywar, także wczorajszy, odgrzany z lodówki. W wersji bezmięsnej wystarczy bulion warzywny na marchewce, pietruszce, selerze i cebuli, najlepiej mocno zredukowany, bo słaby wywar nie udźwignie tylu przypraw.

Trzysta mililitrów wywaru na szklankę nasion to proporcja na gęstą, sycącą zupę. Jeśli wolicie rzadszą, dolewajcie wywar w trakcie gotowania, a nie na końcu, żeby zdążył się rozgrzać i połączyć z resztą. Rosół z niedzieli, który przez tydzień staje się bazą kilku różnych obiadów, to zresztą jeden z prostszych sposobów na oszczędzenie czasu w kuchni: podobnie działają jadłospisy w aplikacji Diet & Training by Ann, w których jedno gotowanie planuje się od razu pod kilka posiłków.

Kolejność składników i konsystencja

Kolejność ma tu znaczenie. Najpierw same nasiona w rosole, potem przyprawy, a tłuszcz i śmietana roślinna na samym końcu. Kurkuma, imbir, pieprz cayenne, tymianek i czosnek niedźwiedzi trafiają do garnka, gdy amarantus jest już miękki, bo w gorącym wywarze oddają aromat w kilka minut, a gotowane od początku tracą wyrazistość.

Śmietanę roślinną i olej kokosowy wlewam na małym ogniu albo na wyłączonej kuchence i od razu mieszam. Mleko kokosowe i śmietanka ryżowa nie lubią wrzenia: potrafią się rozwarstwić i zamiast gładkiej zupy zostają kożuszki na powierzchni. Kurkuma z tłuszczem daje przy okazji ten intensywnie żółty kolor, z którego ta zupa jest rozpoznawalna.

Gęstnienie to naturalna cecha amarantusa, nie błąd. Skrobia z rozgotowanych ziaren wiąże płyn i robi to dalej po zdjęciu garnka z ognia, więc zupa, która w garnku wyglądała idealnie, w talerzu bywa już zbita. W takiej sytuacji dolewajcie rosołu albo wody, po pół chochli, mieszając, aż konsystencja wróci do takiej, jaką lubicie.

Zupa amarantusowa na magicznym rosole

Sposób przygotowania

  1. Nasiona amarantusa gotowałam w rosole ok 20-25 minut na średnim ogniu.
  2. Dodałam rozgrzewające przyprawy oraz śmietanę roślinną i olej.
  3. Podałam z ugotowaną marchewką.

Rada: zupa robi się szybko gęsta, dlatego możesz dodać więcej rosołu lub wody.

ZDROWIA!

Z czym podać zupę z amarantusem

Marchewka wyjęta z rosołu i pokrojona w plastry wraca do talerza jako dodatek. Jest już miękka i przesiąknięta wywarem, więc nie wymaga żadnej obróbki, a daje zupie kolor i słodycz, która ładnie równoważy pieprz cayenne i imbir.

Do środka pasuje wszystko, co dorzuci kontrast: łyżka posiekanej natki, szczypior, kilka kropli soku z cytryny. Na wierzch sypię czasem prażony amarantus, ten spuffowany, przypominający miniaturowy popcorn, bo chrupie w gęstej zupie i nie rozmięka od razu.

Jako pełny obiad zupa lubi towarzystwo pieczywa na zakwasie albo pieczonych warzyw korzeniowych. Sama w sobie jest sycąca, bo amarantus pęcznieje, więc jedna głęboka miska zwykle wystarcza. Jeśli chcecie wiedzieć, ile dokładnie ma taka porcja, sfotografujcie talerz w Kalkulatorze Kalorii z AI i miejcie kalorie oraz makroskładniki policzone w kilka sekund.

Wersja wegetariańska i zamienniki

Zamiana rosołu na mocny bulion warzywny robi z tej zupy danie w pełni roślinne, bo pozostałe składniki i tak są bez mięsa i bez nabiału. Śmietana ryżowa i mleko kokosowe są tu wymienne, przy czym kokosowe wyraźniej słychać w smaku i lepiej dogaduje się z kurkumą oraz imbirem.

Zamiast oleju kokosowego sprawdzi się oliwa albo klarowane masło, jeśli nie trzymacie się wersji wegańskiej. Czosnek niedźwiedzi bywa trudno dostępny poza wiosną, więc suszony działa tak samo, tylko dodajcie go wcześniej niż świeży, żeby zdążył się rozejść w wywarze.

Amarantus da się w tym przepisie zamienić na komosę ryżową albo kaszę jaglaną, ale wtedy zupa wyjdzie mniej kleista, bo tamte ziarna zostają sypkie. Odwrotnie też to działa: jeśli lubicie gęste zupy, dosypcie do garnka dodatkową garść amarantusa i skróćcie ilość wywaru.

Jak przechowywać zupę z amarantusem

W lodówce, w zamkniętym pojemniku, zupa trzyma się dwa albo trzy dni. Przez noc zgęstnieje jeszcze mocniej i po wyjęciu przypomina raczej gęstą kaszę niż zupę, więc odgrzewajcie ją z dodatkiem wywaru albo wody, na małym ogniu, mieszając od dna.

Mikrofala też zadziała, tylko podgrzewajcie krótkimi odcinkami i mieszajcie między nimi, bo gęsta masa nierówno się nagrzewa i potrafi pryskać. Śmietany roślinnej lepiej nie dolewać ponownie przy odgrzewaniu, wystarczy ta, która jest już w zupie.

Mrożenie działa, choć konsystencja po rozmrożeniu bywa luźniejsza, bo skrobia puszcza część wody. Ja mrożę wtedy samą bazę, czyli amarantus ugotowany w rosole z przyprawami, a tłuszcz i śmietanę dodaję dopiero przy odgrzewaniu.

Jeden garnek na kilka dni to najprostszy sposób, żeby w tygodniu nie odpuścić planu. W aplikacji Diet & Training by Ann znajdziecie tysiące przepisów z wartościami odżywczymi, listę zakupów na cały tydzień i licznik passy, który pokazuje, ile dni z rzędu udało się domknąć zgodnie z planem.

Najczęstsze pytania o zupę z amarantusem

Ile gotować amarantus w zupie?

Od 20 do 25 minut na średnim ogniu. Nasiona są maleńkie, więc gotują się szybciej niż kasza czy ryż, a gotowość poznacie po tym, że tracą wyraźny kształt, a wywar mętnieje i robi się lekko kleisty. Przed gotowaniem przepłuczcie je na drobnym sicie, bo oczka zwykłego durszlaka są dla nich za duże.

Dlaczego zupa z amarantusem tak szybko gęstnieje?

Odpowiada za to skrobia uwalniana z rozgotowanych ziaren, która wiąże płyn i robi to dalej po zdjęciu garnka z ognia. Wtedy wystarczy dolać rosołu albo wody, najlepiej po pół chochli, mieszając, aż konsystencja wróci do takiej, jaką lubicie.

Czy zupę z amarantusem można zrobić bez rosołu?

Tak, wystarczy mocny bulion warzywny na marchewce, pietruszce, selerze i cebuli. Pozostałe składniki są bez mięsa i bez nabiału, więc zupa wychodzi w pełni roślinna. Wywar powinien być wyraźnie zredukowany, bo amarantus jest łagodny w smaku i słaba baza nie udźwignie kurkumy, imbiru i pieprzu cayenne.

Z czym podać zupę z amarantusem?

Klasycznie z ugotowaną marchewką wyjętą z rosołu i pokrojoną w plastry. Do środka pasuje posiekana natka, szczypior albo kilka kropli soku z cytryny, a na wierzch prażony amarantus, który chrupie w gęstej zupie. Jako pełny obiad dobrze łączy się z pieczywem na zakwasie lub pieczonymi warzywami korzeniowymi. Gotowe zestawy obiadowe z takimi zupami, razem z listą zakupów i wymianą składników, znajdziecie w jadłospisach aplikacji Diet & Training by Ann.

Jak przechowywać zupę z amarantusem?

W lodówce, w zamkniętym pojemniku, przez dwa albo trzy dni. Przez noc zupa mocno zgęstnieje, więc odgrzewajcie ją na małym ogniu z dodatkiem wywaru albo wody, mieszając od dna. Do zamrażarki lepiej trafia sama baza, czyli amarantus ugotowany w rosole z przyprawami, a tłuszcz i śmietanę roślinną dodaje się dopiero przy odgrzewaniu.

Jeśli szukacie więcej pomysłów na rozgrzewające zupy i sycące obiady jednogarnkowe, dołączcie do ponad 3,8 miliona osób, które korzystają z aplikacji Diet & Training by Ann. Znajdziecie tam jadłospisy dopasowane do celu, wersje wegetariańskie i bezglutenowe, tysiące przepisów oraz treningi na każdy poziom.

Anna Lewandowska

Zupa amarantusowa na rosole

Gęsta, rozgrzewająca zupa jednogarnkowa: nasiona amarantusa gotowane w rosole z kurkumą, imbirem, tymiankiem, czosnkiem niedźwiedzim i pieprzem cayenne, wykończone roślinną śmietaną i olejem kokosowym, podane z ugotowaną marchewką.
Czas przygotowania 5 minuty
Czas gotowania 25 minuty
Łączny czas 30 minuty
Porcje: 2 porcje
Rodzaj: Zupa
Kuchnia: Polska
Kalorie: 340

Składniki
  

  • 1 szklanka nasion amarantusa
  • 1 ugotowana marchewka z rosołu
  • 300 ml bulionu
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • przyprawy: pieprz cayenne kurkuma, czosnek niedźwiedzi, tymianek, imbir
  • 2 łyżki roślinnej śmietany np ryżowa lub mleko kokosowe

Method
 

  1. Nasiona amarantusa gotowałam w rosole ok 20-25 minut na średnim ogniu.
  2. Dodałam rozgrzewające przyprawy oraz śmietanę roślinną i olej.
  3. Podałam z ugotowaną marchewką.

Uwagi

Czasy, liczba porcji i wartości odżywcze orientacyjne, oszacowane na podstawie typowych ilości składników. Zupa szybko gęstnieje, więc w trakcie gotowania i przy odgrzewaniu warto dolewać rosołu lub wody. W wersji bezmięsnej rosół zastępuje mocny bulion warzywny.

Komentarze 14 komentarzy

Dołącz do dyskusji…

Ocena Przepisu




Komentarz jest wymagany

Podpis jest wymagany

Pani Aniu, czy naprawdę to Pani smakuje? Próbowaliśmy tego przepisu ze względu na moje chorowite dziecko, ale ani on ani ja nie jesteśmy w stanie przełknąć tej zupki. WIdocznie mamy inne kubki smakowe 😉
Pozdrawiam serdecznie.

ja dodałam dwie kilka łyzek pomidorków z puszki i pierś z kurczaka w kosteczkę,pyszne,zdrowe,sycące

Super moja corcia uwielbia te przyprawy, wiec bedzie cos nowego!! Dzieki

kurcze mam wlasnie problem z amarantusem….nie umiem albo go gotowac albo za malo o nim wiem poniewaz zawsze wychodzi mi twardy i nigdy nie wiem co z nim zrobic wiec….laduje w koszu…..jakies pomysly?podpowiedzi?przepisy (poniewaz u Ani pod haslem amarantus jest tylko jeden wpis….) dzieki!!!!!

gdzie kupic nasiona amarantusa o to jest pytanie bo w bidrze nie mają

Co ja bym bez Ciebie zrobiła! ❤❤Jesteś niezastąpiona, inspirujesz! ???

Co ja bym bez Ciebie zrobiła! Jesteś niezastąpiona, inspirujesz! ???

Twoje przepisy są nie do zastąpienia!!!!! 😉 Kocham!!!
Pozdrawiam i życzę dobrego dnia!! 😉

Nie wiem jak wasze dzieci … ale moje na pewno nie zje zupy z pieprzem cayenne, kurkumą, czosnkiem niedźwiedzim, tymiankiem, imbiriem…ale ja za to muszę spróbować na pewno super smakuje 🙂 a dla dziecka zrobić wersje „light” 😛